DZISIAJ JEST
CZWARTEK 29 WRZEŚNIA
Świętych Archaniołów
Michała, Gabriela i Rafała
Świętych Archaniołów
Michała, Gabriela i Rafała
Imieniny obchodzą:
Michał, Gabriel, Rafał, Michalina
 
 
PRAWA STRONA INTERNETU
wyszukiwarka
 
 
 
 
 

Paweł Chmielewski

Chrystus i chrześcijanie w świetle Koranu

Data publikacji: 2013-09-06 10:00
Data aktualizacji: 2013-09-06 11:04:00
Chrystus i chrześcijanie w świetle Koranu
By بلال الدويك (Own work) [CC-BY-SA-3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)], via Wikimedia Commons

W świetle ambiwalentnego nauczania Koranu, dialog między chrześcijanami a muzułmanami jest sprawą niezwykle relatywną; biorąc pod uwagę jedynie przykazania koraniczne, wszystko zależy od interpretacji poszczególnych fragmentów Księgi. Zasadnicza prawda Kościoła, według której Pan Jezus Chrystus jest Bogiem i umarł na krzyżu dla naszego zbawienia, jest w Koranie nazwana bluźnierstwem i herezją.

 

W dobie nasilonych prześladowań chrześcijan ze strony muzułmanów szczególnie paląca jest kwestia dialogu. Należy zadać pytanie o podstawy, na jakich ten dialog może być budowany, jeśli istotnie jest to w ogóle możliwe. W tym celu przyjrzyjmy się wizerunkowi Jezusa Chrystusa, Biblii i samych chrześcijan w Koranie.


Mahomet zmarł w 632 roku w wieku ok. 62 lat. Koran dyktował od 610 roku aż do samej śmierci. Księga uformowała się najprawdopodobniej już ok. 35 lat po śmierci Mahometa. Prorok i Koran są więc dziećmi czasów, w których chrześcijaństwo było już na Bliskim Wschodzie mocno rozpowszechnione; w Arabii wiara chrystusowa pojawiła się w początkach V wieku. Do 575 roku władzę nad krajem sprawował namiestnik chrześcijańskiego królestwa Etiopii. W Arabii powstawały liczne kościoły; etiopski namiestnik Abraha zaatakował nawet arabską Mekkę. Młodemu Mahometowi towarzyszyły wspomnienia ojców o zniewoleniu przez chrześcijan.


Co gorsza, chrześcijanie na tych terenach byli niezwykle podzieleni. W VI wieku powstał syryjski Kościół monofizycki; w Edessie i przylegających do niej terenach działał Kościół jakobitów. Sam monofizytym, przecież i tak już heretycki, dzielił się na wiele odłamów. Mahomet nie widział jedności chrześcijańskiej wiary. Na obszarach Bliskiego Wschodu silne było judeochrześcijaństwo, jego wyznawcy nie uważali Jezusa za Boga. Jest bardzo prawdopodobne, że to właśnie z nimi najczęściej stykał się Mahomet i że to oni mieli największy wpływ na formowanie jego wyobrażeń o doktrynie chrześcijańskiej.


W 622 roku miała miejsce słynna hidżra, a więc przenosiny Mahometa i grupy jego zwolenników z Mekki do Medyny (Jasribu). W Medynie mieszkała duża społeczność żydowska, która w przytłaczającej większości odrzuciła przesłanie Mahometa. Opór żydzi przypłacili konfliktem, w których wielu z nich straciło życie. Badacze przypuszczają, że w Medynie liczni byli też judeochrześcijanie.


Nie jest wykluczone, że Mahomet po przybyciu do Medyny – tak jak kiedyś św. Paweł – głosił swoje słowo w synagogach. Islam w pierwszej kolejności nakierowany był właśnie na żydów i chrześcijan, jako religia o korzeniach biblijnych, niezwykle silnie związana zwłaszcza z postacią Abrahama. Mahomet, jak wierzył, przyniósł posłanie od Boga, które miało usunąć „wypaczenia”, jakie przez stulecia narosły wokół pierwotnej i słusznej religii abrahamowej. Stary i Nowy Testament według Koranu to rzeczywiście Słowo Boże; jednak wraz z posłaniem Mahometa straciło ono aktualność. W surze 3,3n. czytamy: „On zesłał niegdyś Torę i Ewangelię jako drogę prostą dla ludzi”. Jednak Koran ma zawierać wszystko, co w obu Testamentach było wartościowe – wystarczy więc, by pobożni czytali jedynie Księgę islamu.


Ze względu na swój stosunek do Biblii ówcześni chrześcijanie niejednokrotnie uważali islam za herezję. Jan z Damaszku (ok. 650-754), który mieszkał nieopodal Jerozolimy, w swoim dziele „De haeresibus” („O herezjach”) zamieścił też zwięzły opis „herezji” Izmaelitów – islamu. Jan uważał, że islam wyłonił się z arianizmu. Znacznie później Mikołaj z Kuzy napisze, że judaizm, chrześcijaństwo i islam to „religio una in rituum varietate”, wyraźnie dostrzegając związek islamu z Biblią. Myśl Mikołaja podejmie w pewnej mierze dokument „Nostra aetate” Soboru Watykańskiego II.


Koran faktycznie pełen jest odniesień do Biblii. Mahomet, jak uważają badacze, nie znał całego Starego Testamentu, a z pewnością nigdy go nie czytał. Z treścią jego ksiąg zapoznał się zapewne na drodze ustnego przekazu. W Koranie widać znajomość Tory, zwłaszcza Księgi Rodzaju, historii Dawida  i Goliata, Dawida i Salomona, Księgi Jonasza, opowieści o wieży Babel, Dekalogu, niektórych Psalmów. Najczęściej jednak Koran odwołuje się do Abrahama i Mojżesza. Można przypuszczać, że Mahomet – nie bez powodu - widział w sobie ich następcę.


Do Nowego Testamentu znajdziemy w Koranie mniej odniesień. Mahomet znał wybiórczo Ewangelie synoptyczne, w tym dwie perykopy o dzieciństwie Jezusa z Łk 1,5-38 a także przypowieść o siewcy z Mt 13,18-23. Nowy Testament, tak jak Stary, poznał najprawdopodobniej również na podstawie ustnych przekazów. Nie znał Mahomet listów św. Pawła, co zdaje się tylko potwierdzać tezę o judeochrześcijańskim pochodzeniu jego wiedzy nowotestamentalnej; judeochrześcijanie bowiem odrzucali dziedzictwo Pawłowe. Mahomet znał też treść wielu pism apokryficznych, które dziś badacze uważają za związane z kręgami judeochrześcijan. Należą tu apokryfy poświęcone Abrahamowi, stworzeniu świata (gdzie przy tworzeniu Adama uczestniczyli również aniołowie), a także bardzo rozbudowane historie o Mojżeszu i Faraonie, znacznie odbiegające od wersji starotestamentalnej. W Koranie znajdziemy również wiele odniesień do legend o dzieciństwie Jezusa i o Maryi.

Jak Mahomet postrzegał Chrystysa? Zacznijmy od Jego narodzin. Koran przyjmuje cudowne narodziny z dziewicy, jednak nie w sensie chrystologicznym. Są one dla niego przejawem cudotwórczej mocy Boga; za o wiele większy cud uważa Mahomet stworzenie Adama. O ile Jezus miał przecież matkę, to Adam w ogóle nie miał rodziców; cudowność jego stworzenia przekracza cudowność narodzin Jezusa i w ten sposób jeszcze lepiej wskazywać ma na nieograniczoną potęgę Boga.


Jezus, obok Abrahama i Mojżesza, to najczęściej występująca w Koranie postać biblijna. Mahomet uważał się za „pieczęć proroków”; Jezus był ostatnim prorokiem, w sposób naturalny więc stał się szczególnym wzorem dla Mahometa. Nie uznawał on jednak Jezusa za Boga. Tę myśl Mahomet odrzuca z całą stanowczością, uważając ją za ogromne bluźnierstwo. Nie znał rozwiniętej chrześcijańskiej teologii trynitarnej; ba, o Trójcy miał Mahomet kompletnie fałszywe pojęcie. Sądził mianowicie, że chrześcijanie w Trójcy czczą Boga Ojca, Jego Syna Jezusa i Matkę Jezusa, Maryję. Mahomet w dodatku postrzegał synostwo Chrystusa na sposób pogańskich religii Arabii; uważał, że Jezus w rozumieniu chrześcijan to drugi, w zasadzie konkurencyjny bóg. Zdaniem proroka islamu, Bóg Abrahama nie może mieć żadnego syna –  nie dość, że jest to Go niegodne, to w dodatku, gdyby miał syna, nieuchronnie doszłoby między nimi do walki o władzę niebieską , tak jak to działo się w przedislamskich kosmogoniach arabskich. W surze 4,171 czytamy bezpośredni zwrot do chrześcijan: „Wierzcie w Boga i Jego posłańców i nie mówcie – Trzy!”.


Jezus jest prorokiem takim, jak dawni prorocy Izraela. Jest także „znakiem” od Boga, tak jak „znakiem” byli np. Noe i Faraon. Mahomet wie, że Jezus uzdrawiał i wskrzeszał; wie też, że miał wrogów, którzy oskarżali go m. in. o czary. Chrystus był jednak zwykłym sługą Boga, miał zostać posłany, by wskazać na błędy w kulcie Boga, a także by zapowiedzieć Mahometa. W surze 61,6 sam Jezus mówi, że został posłany, by zwiastować Posłańca – Mahometa.


Nie ma w Koranie spójnej relacji o śmierci Jezusa. Raz czytamy, że Jezus zmarł śmiercią naturalną, co Mahomet najpewniej przejął od gnostyckich herezji chrześcijańskich. Innym razem Koran donosi, że Chrystus zawisł wprawdzie na krzyżu, ale został żywcem wzięty do nieba. W surze 4, 155-159 czytamyz kolei, że żydom jedynie się zdawało, iż zabili Jezusa. W każdym razie, według islamu śmierć Chrystusa nie ma żadnego znaczenia dla zbawienia ludzkości.


Z takiej wizji Jezusa wyrasta, ogólnie rzecz biorąc, nieprzychylne spojrzenie na chrześcijan. Wprawdzie opierają się oni na Ewangelii, a więc na Bożym Słowie, ale nie dość, że w przeważającej większości według niej nie żyją (echo wzajemnych kłótni), to jeszcze błędnie ją interpretują, widząc w Chrystusie Boga. Pomimo posłannictwa Mahometa, kurczowo trzymają się swojej wiary i w ten sposób, tak jak żydzi, okazują się niewiernymi. Niekiedy Mahomet widzi w nich zwykłych pogan. W surze 9,30 czytamy jasne słowa – „niech zwalczy ich Bóg”. Mahomet wiedział jednak, że wśród chrześcijan jest wielu dobrych ludzi. Zasadniczo uważał ich pod tym względem za lepszych od żydów. Szczególnym szacunkiem proroka islamu cieszą się mnisi, którzy, jak czytamy w Koranie, nie wbijają  się w pychę. Koran przynosi też świadectwo o nawróceniach chrześcijan na islam. Oczy niektórych z mnichów zachodzą łzami, gdy słyszą słowa Mahometa – rozpoznają oni prawdziwe przesłanie Boga. Ludzie Księgi, a więc żydzi i chrześcijanie, jak czytamy w surze 5,69, mogą mieć nadzieję na pociechę na sądzie Boskim. Jednak nieco wcześniej w tej samej surze (5,51) padają ostre słowa: „O wy, którzy wierzycie/ nie bierzcie sobie za przyjaciół/ żydów i chrześcijan;/ oni są przyjaciółmi jedni dla drugich./ A kto z was bierze ich sobie za przyjaciół,/ to sam jest spośród nich”.


Jak pisze Joachim Gnilka, „na temat moralnej oceny życia nazareńczyków [tak Koran nazywa chrześcijan – przyp. P.Ch.] Koran wyraża się przyjaźniej niż na temat ich nauczania”. Chrześcijanie są czymś pomiędzy wierzącymi a niewiernymi. W obliczu ambiwalentnego nauczania Koranu dialog między chrześcijanami a muzułmanami jest sprawą niezwykle relatywną; biorąc pod uwagę jedynie przykazania koraniczne, wszystko zależy od interpretacji poszczególnych fragmentów Księgi. Szczególnie cennym pomostem między obiema religiami ma być osoba Maryi. W Koranie matka Jezusa zawsze jest wspominana ze szczególnym szacunkiem; żadna kobieta nie została wyróżniona przez Boga tak, jak ona. Praktyka współczesnych muzułmanów, którzy – zwłaszcza kobiety – niezwykle chętnie pielgrzymują do miejsc związanych z kultem maryjnym, każe w Matce Bożej pokładać nadzieję na zawiązanie nici porozumienia między islamem a chrześcijaństwem. Jednak najwyższa prawda Kościoła, według której Jezus Chrystus jest Bogiem i umarł na krzyżu dla naszego zbawienia, jest w Koranie jasno nazwana wielkim bluźnierstwem i herezją.


 


 

Paweł Chmielewski




mat

 
baner
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 
POLECANE FILMY

KOMENTARZE
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

..
Taksobie
Podziwiam Panią Jagodę za otwartość. Tylko ona jedna widzi w innych bliźnich, z którymi warto rozmawiać. Odnoszę także wrażenie, że nikt z wypowiadających się nie miał bliższych kontaktów z muzułmanami, ponieważ wyrażane tu poglądy są klasycznie stereotypowe, oparte na wyobrażeniach, a nie doświadczeniach własnych. Niepokoi mnie także wlasciwie nieznajomość historii wspólnych kontaktów pomiędzy ludźmi trzech religii, a przytaczanie wyłącznie przykładów skrajnych jako normatywnych. Trudno znaleźć tu miłość bliźniego.
ja
do ExMil. Problem polega m.in. na tym, że niekoniecznie chcą z nami "gadać". Żydzi/rabini podpisali list/stanowisko w 2000 r. A czy islamiści chcą "gadać"? To nośnie tych 2-ch religii, a jak jest z dialogiem z cerkwią prawosławną rosyjską i naszą tam obecnością/ działaniem, bo nie nadążam?
Mg
@ExMil masz racje ten motyw o Krzyzowcach jest czesto uzywany, ale spotkasz sie rowniez z opinia demoralizacji Zachodu. Nie wiedza ze postepowy Zachod oddzielil sie od religi. Wpajane im sa streotypy i tym sie kieruja. Poza tym Koran jest naszpikowany niechecia do Judaizmu jak i Chrzscijanstwa. Powodem tej niecheci jest twierdzenie ze Zydzi jak Chrzescijanie to bluzniercy. Wytlumaczone jest to w artykule. @ja Dialog jest zawsze mozliwy.
ja
Teolog prof. Pinchas Lapide ocenia, że po wojnie zmieniło się znacznie podejście Żydów/rabinów do JH. Uznają jego znaczenie,śmierć i zmartwychwstanie (że jest wystarczająco opisane/udowodnione).Profesor uważa, że jest pole do dialogu.
ExMil
Mg: nie wiem, czy ta wrogość wynika z przekonaniem o zdemoralizowaniu. Bo sam się spotkałem a koledzy dalej się spotykają z tym, że biały i z Zachodu więc "krzyżowiec".
Mg
Tak jak jest w artykule muzulmanie wierza ze Islam jest dopelnieniem dwoch poprzednich wyznan. Maja wielki szacunek do Maryji jak i do Jezusa. Dodam, ze wierza, ze w dniu konca swiata Jezus zstapi z niebios na sad ostateczny . Wydaje mi sie ze agresja muzulmanow do nas chrzescijan wywodzi sie, ze zlej interpretacji NT podanej w Koranie oraz wspolczesne postrzeganie zachodu jako chrzescijanskiego zdemoralizowania. Wydaje mi sie jednak, ze blizej Chrzescijanstwu jest Islam niz Judaizm ktory calkowicie odrzuca JH.
jagoda
Do Indigena. Co masz na myśli mówiąc: Jeśli chcesz pokoju, szykuj się do wojny. Potężniejszego nikt nie zaatakuje. Czy chodzi o nauczanie/przyciąganie /dialog , czy chodzi o wojnę (tak jak święta inkwizycja lub krucjaty albo jak wojna domowa w Jugosławii i zabijanie sąsiadów).Jaki przykład dawał np. ks. Popiełuszko ?.
jagoda
Panie Młody,wcale nie chodzi o zacieranie różnic ani o zafałszowanie . Gdyby nie było różnic, to by była jedna religia monoteistyczna a nie 3. Zwracam uwagę natomiast, że Bóg Ojciec (w tej Osobie) , to jest ten sam Bóg. I jeszcze zapytam. Czy uważasz, że ludzie (np. Ci wierzący z grupy Abrahama i Mojżesza), czyli Ci którzy żyli przed narodzinami( i śmiercią) Jezusa nie zostaną zbawieni.
Indigena
Si vis pacem, para bellum!
Mlody
Pani Jagodo! W historii były takie ugrupowania religijne, które uważały Abrahama za ojca swojej wiary i bynajmniej nie prowadziło to do wniosku, że wyznają z chrześcijanami wspólną wiarę. "Przecież wierzymy, że 3 religie monoteistyczne wywodzą się od dzieci Abrahama (mówiąc w uproszczeniu)" - nie przypominam sobie, żeby było to jakimś artykułem wiary. Że semici, którzy przyjęli później doktrynę Mahometa,to owszem. I nie chodzi tu o pogardę dla religii, chodzi o szacunek dla niej. Różnice są istotne. Bo jeśli się różnice niweluje i twierdzi, że "przecież chodzi o tego samego Boga" to samo to jest zafałszowaniem Bożego Objawienia, to jest irenizmem.
jagoda
I jeszcze uzupełnienie. Były spory i podziały nawet w chrześcijaństwie. Na przykład Ariusz z Aleksandrii uważał Jezusa Chrystusa za nierównego Ojcu, czyli jakby za mniejszego Boga. Ten temat omawiano/ ustalano/doprecyzowano na soborze w Nicei w 325 r. Chyba nie należy mówić z pogardą o żadnej z trzech monoteistycznych religii.
jagoda
No i są nieścisłości. Albo uznajemy Stary Testament i Abrahama albo nie. Abraham był przed Jezusem, a zatem czy wtedy nie było naszego Boga?. Kim był Jezus w ludzkiej postaci, jakiej narodowości/ pochodzenia.Przecież wierzymy, że 3 religie monoteistyczne wywodzą się od dzieci Abrahama (mówiąc w uproszczeniu). O ile wiem, to islam szanuje Jezusa jako proroka. Przy wjeździe do państw arabskich w ankiecie pytają o wyznanie i katolików/chrześcijan uważają za lepszych (chętniej przyjmują u siebie)niż ateistów (wiem to od osoby która u nich była).
endek
a "legenda" mowi ze Abraham mial zone Sare i nie mogli miec potomstwa... Sara przyprowadzila Abramkowi sluzaca, arabke Hagar, ktorej Abramek spolodzil Ismaela potem cudem z Sara splodzil Izraela czyli arabi sa "starszymi bracmi" :) no co najmniej izrael i ismale sa kuzynami i to nalezy miec na uwadze przy analizie muzulmanow, zydow i nas
Hospes
Dałbym głowę, że czytałem gdzieś na portalach konserwatywnych solenne zapewnienie, że judeochrześcijaństwo logicznie nie jest możliwe, bo albo się uznaje Pana Jezusa za Boga - jak chrześcijanie, albo nie - jak niechrześcijanie. Żydów zaliczyłbym w tym kontekście do niechrześcijan. Chyba, że chodzi podział czysto porządkowy na mahometan i niemahometan, tj. sumę mnogościową chrześcijan i żydów skrótowo zwanych judeochrześcijanami.
marek2200
Dobry tekst. Nie ma możliwości dialogu poza podstawą - Bóg jest. Tyle dialogu. Dalej jest tylko głoszenie kerygmatu. Skoro muzułmanie odrzucają Jezusa jako Boga oraz Trójce Świętą to nie ma o czym dialogować. Swięty Jan w swoim pierwszym liście pisze: "Któż jest kłamcą jak nie ten, kto nie uznaje, że Jezus jest Chrystusem? Antychrystem jest ten, kto nie uznaje Ojca i Syna. Każdy, kto nie uznaje Syna, nie ma też łączności z Ojcem, a kto wyznaje Syna, ma także łączność z Ojcem". Koniec kropka. Wszelkie próby szukania "tego co łączy a nie tego co dzieli" (poza oczywistością - Bóg jest) są zdradą naszej misji. Fearless Wretch ma rację. Jedynym sposobem na zatrzymanie plagi islamu jest nawrócenie muzułmanów. Ale najpierw musimy nawrócić siebie i przeobrazić naszą laicko masońską kulturę. Inaczej - po nas.
Tiberias
CD ... "Opór żydzi przypłacili konfliktem" ----> Tzn. sura 33.26 i 33.27 (opisana w nich jest MASAKRA z roku 627 na żydowskim klanie "Banu Qurayza" w której AKTYWNIE uczestniczył prorok religii pokoju i warlord mohammed) to konflikt, szarpaninka!? ... Drodzy czytelnicy, sura 33.27 jest niesamowicie istotna dla Nas wszystkich, dla całego Okcydentu, dla Izraela, dla dar al-harb, gdyż ta sura jest dla muzułmanów koraniczną licencją (odpustem od ich allaha) na wszelakie - byłe i przyszłe - zwyrodnialstwa wobec Nas innowierców (n.p. branie w jasyr, pogromy) ...... Sura 33.26 (I on sprowadził z ich twierdz tych ludzi Księgi, którzy im pomagali, i rzucił w ich serca strach. Część z nich zabiliście, a część wzięliście do niewoli) ... Sura 33.27 (I on dał wam w dziedzictwo ich ziemię, ich domostwa i ich bogactwa, oraz ziemię, której nie deptały wasze stopy. allah jest nad każdą rzeczą wszechwładny!)
Tiberias
CD... Rok 1005, na zlecenie fatymidzkiego kalifa Al-Hakima (to ten multikulti misiaczek na którego rozkaz zniszczono grób Jezusa) egipscy i izraelscy Żydzi muszą na ich ubraniach nosić dzwonki, a na szyi złotego cielca z drewna. W 1301 roku Żydzi są zobowiązani nosić żółte turbany. ...... p. s. A my tak nieświadomie mniemamy, iż żółta gwiazda dawida to gadżet epoki adolfowskiej. ... CDN
Fearless Wretch
Wg mnie muzułmanie wkrótce staną się takim samym zagrożeniem dla ludzkości jak komuniści. Jedynym sposobem na ich ucywilizowanie jest ich nawrócenie na chrześcijaństwo (bo nie uważam zeświecczenia za przejaw ucywilizowania).
Tiberias
"dialog między innowiercami a muzułmanami jest sprawą niezwykle relatywną" ...... Czytalismy niedawno, iż tzw. "Tygodnie Jedności" i dialog międzyreligijny z islamem nie może się pochwalić żadnymi wymiernymi sukcesami na swoim koncie." ---> Jak to nie, proszę bardzo i chronologicznie: Rok 717 kalif Umar ibn Abd al-Aziz rozpożądza: Żydzi oraz Chrześcijanie muszą wyróżniać się niepowtarzalnym charakterem odzieży od dostojnych muzułmanów. Między innymi od tego czasu noszenie żółtej plakietki stało sie dla Żydów obowiązkiem. ... Persja, rok 807 abbasydzki kalif Harun al-Rashid rozpożądza: Żydzi muszą nosić żółty pas, a Chrześcijanie pas w kolorze niebieskim. ... Persja rok 853 kalif Al-Mutavallil wydaje edykt ?Żółtej Odznaki?. ... CDN
Tiberias
Poszukajcie w necie: "ASLIM TASLAM" na tym polega dialog islamu z innowiercami. ... "Zasadnicza prawda Kościoła, według której Pan Jezus Chrystus jest Bogiem i umarł na krzyżu dla naszego zbawienia, jest w Koranie nazwana bluźnierstwem i herezją" ---> wystarczającym powodem ODSIECZY (czyli Drogi Krzyżowej) była profanacja Bazyliki Grobu Świętego przez fatymidzkiego kalifa Al-Hakima w 18.10.1009. Na jego rozkaz zniszczono też sam grób Jezusa!
Mlody
Pani Jagodo, podstawowy problem leży w założeniu: otóż, nie wyznajemy tego samego Boga i owszem, w naturze Kościoła leży nawracanie ich na wiarę chrześcijańską. Nie wyznajemy tego samego Boga, bo nie przyjmujemy tego samego objawienia, co w tekście zostało zaznaczone. Jeśli ktoś od nawracania odstępuje, to znaczy, że Ewangelii ani Chrystusa nie traktuje poważnie. A dialog zamiast wiary nie wystarczy. Pozdrawiam!
jagoda
Dialog powinien być budowany na tym, że mamy jednego Boga. My uznajemy też Stary Testament i m.in. Abrahama i od kogo oni pochodzą. Z naszej strony dialog jest pewnie możliwy, tylko jak jest z druga stroną? Nie musimy ich chyba nawracać na naszą wiarę w Jezusa Chrystusa. Trzeba próbować dialogu i wierzyć, że jest możliwy. Dużo zależy od ich ludzi/przywódców państwowych i religijnych. Nigdy bym nie uwierzyła np., że są możliwe takie "jatki"(wojna domowa) jakie się odbyły w dawnej Jugosławi. To jest bardzo trudny temat.
nederlanden
Nie ma co snuć rozważań nt. więzi z islamem. Ci muzułmanie, którzy nie przyjmą Jezusa jako swojego Zbawiciela (a wkrótce nastąpi takie działanie Ducha Świętego) przyjmą antychrysta, który dla nich podszyje się pod ich proroka Jezusa. I to będzie śmiertelna pułapka dla ich duszy.
..
 
..
..
INFORMUJ
Wiesz o ważnym wydarzeniu?
Nie ma go na naszym portalu? Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
..
 
...

Copyright by

STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ

IM. KS. PIOTRA SKARGI