Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
WTOREK 22 MAJA
Św. Rity z Cascii, zakonnicy
Św. Julii
Św. Rity z Cascii, zakonnicy
Św. Julii
Imieniny obchodzą:
Emil, Helena, Wiesław
 
wyszukiwarka
 
 

Wystawy antyaborcyjne nie naruszają prawa. Tak orzekł Sąd Rejonowy w Giżycku

Data publikacji: 2018-05-16 14:00
Data aktualizacji: 2018-05-16 14:15:00
WIADOMOŚCI
Fot. Michal Dyjuk / FORUM

Sąd Rejonowy w Giżycku oddział w Węgorzewie odmówił wszczęcia postępowania przeciwko działaczowi pro life Maciejowi W., który eksponował na przyczepce samochodowej zdjęcia z wystawy antyaborcyjnej.  Policja oskarżyła go o to, że pokazując publicznie realistyczne fotografie ciał nienarodzonych dzieci, porozrywanych podczas zabójczej aborcji,  chciał wywołać „obrzydzenie i zgorszenie”.

 

Zdarzenie miało miejsce w Węgorzewie, 3 grudnia 2017 roku. Jak widać, policjanci  długo zastanawiali się nad tym czy skierować sprawę do sądu.  Uczynili to dopiero 24 kwietnia 2018 roku.

 

Na początku grudnia ubiegłego roku Maciej W., działacz fundacji „Pro - prawo do życia”, zaparkował samochód z przyczepką, na której były eksponowane zdjęcia z wystawy antyaborcyjnej. Przejeżdżała tamtędy niejaka Eliza B., która zobaczywszy prezentowane na przyczepce zdjęcia dzieci okrutnie zabitych podczas aborcji, jak twierdzi - „zgorszyła się”.   

 

W reakcji na swoje odczucia, kobieta zakleiła ilustracje porozrywanych medycznymi narzędziami nienarodzonych dzieci. Następnie złożyła doniesienie na posterunek w Węgorzewie. Policjanci przybyli na miejsce zdarzenia oraz „zabezpieczyli dowody” czyli wystawę antyaborcyjną wożoną na przyczepce.

 

Eliza B. zgodziła się występować przed sądem jako oskarżyciel posiłkowy.  Wniosek o przeprowadzenie procesu przeciwko obwożącemu wystawę antyaborcyjną Maciejowi W. złożył w sądzie Komendant Powiatowy Policji w Węgorzewie.  Oskarżył go o to, że pokazując publicznie realistyczne fotografie ciał nienarodzonych dzieci, porozrywanych podczas aborcji,  chciał wywołać „obrzydzenie i zgorszenie”, oraz o „umieszczenie w publicznym miejscu nieprzyzwoitych wizerunków”.

 

Maciej W., składając wyjaśnienia na komisariacie, powiedział m.in., iż Fundacja Pro - prawo do życia poprzez eksponowanie swoich wystaw (stacjonarnych oraz przenośnych) prowadzi działalność edukacyjną, która ma na celu uświadomić społeczeństwu, iż aborcja jest w istocie rzeczy zabójstwem popełnianym na bezbronnym człowieku. 

 

Sędzia węgorzewskiego oddziału Sądu Rejonowego w Giżycku po zapoznaniu się z całą sprawą, postanowił nie wszczynać wobec Macieja W. procesu uznając, że swoim czynem „nie wypełnił on znamion zarzucanych mu czynów”. W uzasadnieniu swojej decyzji sędzia podał, iż celem działań Macieja W. nie było wywołanie publicznego zgorszenia, czy łamanie norm społecznych, ale ukazanie drastycznych skutków jakie niesie za sobą aborcja. 

 

- Celem Macieja W. było skłonienie opinii publicznej do akceptacji poglądów członków Fundacji Pro – Prawo do życia, a nie wywołanie publicznego zgorszenia - mówił sędzia.

 

Sędzia podkreślił również, iż Maciej W. miał prawo prezentowaną wystawą przedstawiać własne poglądy w przestrzeni publicznej. 

 

- W demokratycznym kraju, jakim jest nasze państwo, przysługuje prawo do wyrażania własnych poglądów, co gwarantuje obywatelom artykuł 54 Konstytucji RP - uzasadniał sędzia. Zauważył również, że aktualnie w Polsce trwa debata nad zaostrzeniem ustawy chroniącej ludzkie życie. 

 

W tej sprawie wypowiadają się i manifestują publicznie swoje poglądy zwolennicy aborcji, dlaczego więc jej przeciwnicy nie mieli by mieć prawa do prezentacji swoich poglądów, również poprzez wystawy antyaborcyjne. Co do formy takich wystaw, sąd oznajmił, że nie da się jej ocenić na podstawie zapisów kodeksu wykroczeń. 

 

 

Adam Białous

 

 

 

 

 

 
 
KOMENTARZE
 
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 
Gienek
Ten SĘDZIA - człowiek zdroworozsądkowy - przywrócił mi wiarę w SPRAWIEDLIWOŚĆ. Daj Boże nam więcej takich ludzi.
jp
komendant do dymisji
do trooper
Jakby ktoś pokazał pornografię z podpisem że seks jest zdrowy, to by KŁAMAŁ. Pokazywania ciał okrutnie mordowanych dzieci z podpisem "aborterzy/aborcja zabija dzieci" jest PRAWDĄ. Potrafisz jeszcze dostrzec różnicę między kłamstwem i prawdą? Co do dzieci, jesteś hipokrytą selektywnie walcząc z pokazywaniem im brutalnej prawdy, gdy jednocześnie nie walczysz z pokazywaniem im wszelkiej przemocy, powszechnie dostępnej choćby w TV.
trooper
A jakby ktoś pokazał pornografię, aby pokazać, że seks jest zdrowy i niesie dużo radości to nie wiem czy sąd, by to uznał. Czy takie zdjęcia należy pokazywać dzieciom?
PK
Wyzywające pozy w reklamach (uprzedmiotowienie kobiet i zezwierzęcanie mężczyzn) na bilbordach 20x30m, które oglądają dziewczynki małe i duże to feministkom jako nie przeszkadzają...