Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
CZWARTEK 22 SIERPNIA
Św. Agatonika z Towarzyszami
Bł. Bernarda z Offidy
Św. Agatonika z Towarzyszami
Bł. Bernarda z Offidy

NMP Królowej
Imieniny obchodzą:
Cezary, Maria, Zygfryd
 

3 zapomniane prawdy o małżeństwie

Data publikacji: 2017-12-31 07:00
Data aktualizacji: 2018-01-01 08:51:00
RELIGIA
Fot. Daniel Dmitriew / FORUM

Siostra Łucja dos Santos, będąca świadkiem objawień Matki Bożej w Fatimie przestrzegała przed ostatnią bitwą między Panem Jezusa a Szatanem, która ma odbyć się o małżeństwo i rodzinę. Jak zatem w czasach niewyobrażalnego zamętu stawać w obronie sakramentalnego małżeństwa? Przede wszystkim przypominać prawdy, o których świat, zdaje się, zapomniał.

 

Małżeństwo jest sakramentem

Małżeństwo nie zostało ani ustanowione ani odrodzone przez ludzi, lecz przez Boga; nie przez ludzi, lecz przez Boga, twórcę samego stworzenia, i tegoż stworzenia odnowiciela Chrystusa Pana prawami zostało obwarowane, wzmocnione i wyniesione; prawa te nie mogą więc podlegać żadnym zapatrywaniom ludzkim, ani umowie wzajemnej małżonków. Taka jest nauka Pisma św. takie niewzruszone ogólne ustne Podanie Kościoła, takie określenie uroczyste św. Soboru Trydenckiego, który głosi i potwierdza słowami Pisma św., że nieprzerwany i nierozerwalny węzeł małżeński oraz jedność i moc jego pochodzą od Boga jego twórcy – Pius XI, encyklika Casti Connubi.

 

Małżeństwo jest sakramentem, dzięki któremu Bóg obdarza mężczyznę i kobietę wszystkimi potrzebnymi łaskami, aby ci mogli wypełnić przysięgę miłości, wierności i uczciwości, i dzięki temu powołać do życia potomstwo, by wychować je w wierze Kościoła i wspólnie przejść przez życie doczesne do wieczności.

 

Teoretycznie jest to wiedza ogólna, natomiast w praktyce często się o tym zapomina. Sakramentalny węzeł, przez który „opuści człowiek ojca i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem” (Mt 19, 5) ma swoje źródło bezpośrednio w Bogu, jest zatem instytucją Boską, nie ludzką, dlatego też żaden człowiek nie jest w stanie rozerwać ważnie zawartego węzła małżeńskiego.

Nie jest również małżeństwem sensu stricto tzw. ślub cywilny, ani tym bardziej jednopłciowy związek partnerski.

 

Nie ma „rozwodu kościelnego”

– Ilekroć zatem jest mowa o zawarciu małżeństwa, zawiera się je albo tak, że rzeczywiście jest małżeństwem i wtedy tkwi w nim na zawsze węzeł ów nierozerwalny, przysługujący z prawa Bożego każdemu prawdziwemu małżeństwu; albo przypuszcza się, że zostało zawarte bez tego węzła wiekuistego, wówczas nie ma w ogóle małżeństwa, lecz istnieje niedozwolony stosunek, sprzeciwiający się prawu Bożemu. Stosunku tego nie wolno ani zawierać ani go zachowywać – Pius XI, encyklika Casti Connubi.

 

Wbrew obiegowej opinii nie da się unieważnić ważnie zawartego małżeństwa. Można co najwyżej stwierdzić nieważność zawartego związku, czyli udowodnić, że od momentu złożenia przysięgi małżeńskiej był on obciążony wadą (lub wadami), o których wspomina prawo Kościoła. Mogą to być przeszkody małżeńskie (przeszkoda różności religijnej, przeszkoda pokrewieństwa czy przeszkoda niemocy seksualnej, czyli impotencji) lub wady zgody małżeńskiej (nieświadomość praw i obowiązków wynikających z małżeństwa, przymus).

 

Małżeństwo jest nierozerwalne i ważnie zawarte nie może być przez nikogo rozwiązane.

 

Przymnożyć czcicieli Bogu

Pierwsze więc miejsce pomiędzy dobrami małżeństwa zajmuje potomstwo. I zaprawdę sam Stwórca rodzaju ludzkiego, który w dobroci swej w dziele rozkrzewienia życia postanowił ludzi użyć jako pomocników swych, nauczał tego, kiedy, ustanawiając w raju małżeństwo, powiedział do prarodziców naszych, a przez nich do wszystkich przyszłych małżonków: "Roście i mnóżcie się i napełniajcie ziemię"(13). To samo znajduje św. Augustyn w słowach św. Pawła Apostoła do Tymoteusza(14): "Że celem rodzenia zawiera się małżeństwo, świadczy Apostoł w ten w sposób: Chcę, aby młodsze szły za maż. A jakoby wtrącono pytanie: Dlaczego? dodaje zaraz: "Aby dzieci rodziły i stawały się panami domu – Pius XI, encyklika Casti Connubi.

 

Głównym i tak zwanym istotnym celem małżeństwa jest zrodzenie i wychowania potomstwa, aby przymnożyć Bogu czcicieli a Kościołowi wyznawców. To bezpośrednia odpowiedź człowieka na pierwszy z nakazów Stwórcy: „bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną” (Rdz 1, 28).

 

Pisał o tym Sługa Boży ks. Piotr Skarga: „Jedno z czystym sercem, i prawym chrześcijańskim przedsięwzięciem w ten święty stan wstępujcie, nie iżbyście cielesności służyli, bo na takie diabeł moc ma, jako jest u Tobiasza, ale abyście dziateczki wychowali, a nie tylko ziemię ale i niebo dobrym ich wychowaniem napełniali (…)”.

 

Prawdopodobnie pierwszy kontakt z tą prawdą o sakramencie może wywołać konsternację, w końcu powierzchownie może ona być odbierana jako ta, która odbiera małżeństwu całą jego romantyczność. Jednak gdy tylko kosztem emocji to rozum dojdzie do władzy łatwo jest przyjąć i zrozumieć tę optykę: to Bóg jest najważniejszy, a Jego chwała ma być największym priorytetem ludzkiego życia. Dlatego też małżonkowie zobowiązani są do otwartości na życie, co potwierdzają w trakcie zawierania sakramentalnego związku odpowiadając pozytywnie na pytanie „czy chcecie z miłością przyjąć i po katolicku wychować potomstwo, którym was Bóg obdarzy?”.

 

Otwartość na posiadanie potomstwa nie jest dodatkiem do małżeństwa tylko jego fundamentalnym celem. Z tego zaś powodu każdy wstępujący w małżeństwo, a ukrywający fakt braku woli posiadania dzieci ciężko grzeszy i sprawia, że małżeństwo jest nieważne.

 

om

 

 

 
 
KOMENTARZE
 
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 
Roma
Tak jak jedna osoba robi bledy zdradza cie bije niszczy rodzine i wysadza miekszanie bo chce odejsc i skutek ze odchodzi. Spi z nozem od poduszka i jeszcze inne rzeczy o ktorych nie chce mi sie pisac.Mysle ze BOG wlasni on moze widzi to wszystko najleiej .BEDZIE MOIM NAJLEPSZYM SEDZIA.Nie potrzeuje zeby ktos sie uzalal nade mna.To tylko ktore pezywam ze chodze do kosciola i nie moge przyjmowac komuni SW. Ale ciagle jestem b. blisko Boga Wrzechmogacego.
kasiakasia
Każda osoba ,która mówi złe słowo na czyjegoś małżonka,małżonkę poniesie karę, osobę która nastawia jedno przeciw drugiemu.Przyczyną rozwodów często jest głupie gadanie matek i teściowych.Potem sprzeczki między małżonkami.Ostatnio doświadczyłam od znajomego podjudzania na męża,że niby ogląda się za innymi.Wiem,że to nieprawda.Mój mąż ma czyste serce i jestem odporna na głupie gadanie. Krytykowanie czyjegoś małżonka ,niszczenie jedności małżeńskiej jest atakiem na sakrament.Nie mówię ,żeby innych nie upominać.Masz coś do kogoś, to mu to powiedz.
tradycja
Piszecie, że małżeństwo jest sakramentem, że mąż i żona są jednym ciałem, że związek małzeński jest nierozerwalny - Zatem proszę o wyjaśnienie jak to możliwe, że osoby żyjące po rozwodzie z innymi partnerami są uprawnione do Komunii świętej jeśli nie współżyją, mimo że ich sposób życia jawnie przeczy zasadzie nierozerwalności małzeństw?
iskierka
A może by tak przeczytać ten artykuł pch w Kościołach w Niedzielę z ambon zamiast kolejnego listu pasterskiego o migrantach ??? Takie informacje ubogaciłyby wszystkich łącznie z księżmi.