Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
03   KWIETNIA   2020 r.
Św. Ryszarda, biskupa
Św. Sykstusa, papieża
Św. Ryszarda, biskupa
Św. Sykstusa, papieża

Pierwszy Piątek
Imieniny obchodzą:
Jakub, Pankracy
 
Polonia Christiana nr 50       POLSKA
Adam Kowalik

A mnie się marzy defilada...

A mnie się marzy defilada...

 Przed tysiącem i pięćdziesięciu laty chrzest przyjęła wojskowa elita słowiańskiego państwa kształtującego się nad Wisłą i Wartą, jako – z woli Bożej – przedmurze chrześcijaństwa. Słusznym więc byłoby obchodzić rocznicę tego wydarzenia nie tylko Mszą Świętą, ale także paradą wojskową, aby podkreślić charakter naszego katolicyzmu.

 

 

Szeregi pieszych i konnych żołnierzy w mundurach z różnych epok, kolumny nowoczesnych pojazdów pancernych, dział i wyrzutni rakietowych ciągnące przez warszawski Plac Defilad to imponujący obraz zarejestrowany okiem kamery Polskiej Kroniki Filmowej podczas parady z okazji „tysiąclecia państwa polskiego” 22 lipca 1966 roku…

PRL trudno nazwać państwem polskim, a LWP armią narodową. W dodatku wspomniana defilada stanowiła jeden z ważniejszych punktów programu obchodów milenium państwowości polskiej pomyślanego przez Władysława Gomułkę jako dywersja przeciwko religijnym obchodom rocznicy Chrystianizacji Polski, mającym w intencji prymasa Stefana Wyszyńskiego wzmocnić polski katolicyzm. Mimo wszystko parada wywiera duże wrażenie, nawet po latach…

W przestrzeni społecznej III RP wyraźnie daje się odczuć deficyt ducha wojskowego. Już w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku z ulic polskich miast zniknęli ludzie w mundurach, a kolejne władze telewizji publicznej programy dotyczące spraw obronności spychały na godziny, które nie cieszą się dużą oglądalnością. Także uroczystości państwowe z udziałem pododdziałów Wojska Polskiego przed Grobem Nieznanego Żołnierza nie porażają rozmachem. Powrót do przedwojennej tradycji organizowania defilad nastąpił dopiero za prezydentury Lecha Kaczyńskiego. W roku 2007 i 2008 odbyły się dwie pierwsze tego typu imprezy, obie z okazji Święta Wojska Polskiego. Oj, dostało się wtedy Kaczyńskiemu od lewacji, dostało… Zarządzane przez Bogdana Klicha ministerstwo obrony narodowej lało krokodyle łzy nad biednymi podatnikami, którzy ponoszą rzekomo niepotrzebne koszty. Wreszcie w 2009 roku Klich ogłosił, że z powodów oszczędnościowych parady nie będzie.



Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 

KOMENTARZE
 
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie