Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
WTOREK 07 KWIETNIA
Św. Jana Chrzciciela de la Salle
Św. Jana Chrzciciela de la Salle
Imieniny obchodzą:
Donat, Herman, Klara, Rufin
 

Australia: sąd nie pozwolił kard. Pellowi na odprawienie Mszy św. w Boże Narodzenie

Data publikacji: 2019-12-27 18:00
Data aktualizacji: 2019-12-27 22:23:00
RELIGIA

Przebywający w australijskim więzieniu były arcybiskup Sydney, kard. George Pell nie mógł odprawić Mszy św. w Boże Narodzenie i spędził ten dzień w całkowitym odosobnieniu. O kardynale pamiętali jednak wierni, którzy w Wigilię zgromadzili się przed budynkiem więzienia na modlitwie, śpiewając kolędy. Tymczasem Sąd Najwyższy Australii rozpatruje odwołanie kard. Pella od wyroku skazującego go na 6 lat pozbawienia wolności.

 

Według informacji redakcji „National Catholic Register”, na które powołuje się amerykański watykanista Edward Pentin, 78-letni obecnie purpurat, któremu zarzucono wykorzystywanie seksualne nieletnich na przełomie lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych oraz w 1996, spędził święta Narodzenia Pańskiego samotnie w więzieniu o zaostrzonym reżimie. Sąd miał zakazać kard. Pellowi sprawowania Mszy świętej w Boże Narodzenie. „Brak jest konkretnych wiadomości czy więzień może często przystępować do komunii” – uważa publicysta. Dodał, powołując się na anonimowych informatorów, że być może kardynał poprosił o możność korzystania z tego sakramentu, „ale niekoniecznie w niedziele”.

 

Według tego samego źródła, purpuratowi odmówiono zezwolenia na sprawowanie Mszy św. dlatego, że jest on postrzegany jako „odrażająca postać” z powodu postawionych mu zarzutów. Zdaniem miejscowej prasy, kardynał musi przebywać w celi 23 godziny na dobę w warunkach jak największej izolacji i może przyjmować tylko jedną wizytę w tygodniu, a władze więzienne odmawiają mu kontaktowania się z innymi osadzonymi, aby – jak tłumaczą – uniknąć ewentualnego zamachu na jego życie.

 

O purpuracie nie zapominają jednak wierni, którzy nie wierzą w oskarżenia kierowane pod jego adresem. W Wigilię kilkudziesięciu katolików zebrało się przed budynkiem więzienia w Melbourne, w którym osadzony jest były metropolita Sydney. Wierni śpiewali kolędy i modlili się za niego, a także za innych więźniów oraz służbę więzienną. – Chcieliśmy po prostu, by w te święta kardynał wiedział, że jest kochany i że o nim pamiętamy - powiedział w rozmowie z agencją prasową CNA jeden z kolędujących, John McCauley. Po odśpiewaniu kolęd wokół więzienia przeszła procesja wietnamskich katolików, którzy modlili się na różańcu. Odmówili tajemnicę bolesną między innymi w intencji kardynała oraz ofiar nadużyć seksualnych. Prosili ponadto Pana o uwolnienie kard. Pella od zarzutów.

 

Media informują, że warunki, w jakich przebywa były arcybiskup Sydney, są bardzo ciężkie, a według dużej części katolickiej opinii publicznej, która uważa go za niewinnego – wręcz okrutne. Zdaniem pisma nowozelandzkiego „The BDF” wydany na niego wyrok jest przejawem prześladowań religijnych lub nawet „najstraszniejszym błędem wymiaru sprawiedliwości w Australii”.

 

Stolica Apostolska, uznając kompetencje sądów australijskich w tej sprawie, nie pozbawiła kard. Pella godności kardynalskiej (jak to było w przypadku byłego arcybiskupa Waszyngtonu Theodore’a McCarricka, którego usunięto także ze stanu kapłańskiego), szanując zasadę domniemanej niewinności do czasu wydania ostatecznego wyroku. Gdy ten zapadnie, ma zostać przeprowadzone dochodzenie kościelne w całej sprawie. Dla większości katolików australijskich oskarżenia pod adresem purpurata są bezpodstawne.

 

Również wielu świadków i bliskich kardynała uważa, że postawione mu zarzuty są niemożliwe z praktycznego punktu widzenia, a główny akt oskarżenia jest podważany jako oparty na jednym tylko świadectwie, które zawierało w sobie różne sprzeczności. Mimo to sędzia pierwszej instancji i dwaj sędziowie Sądu Apelacyjnego postanowili uznać zeznanie tego świadka i odmówili kard. Pellowi skorzystania z prawa do uzasadnionych wątpliwości, które stanowią zwykłe kryterium przy określaniu niewinności oskarżonego w ustawodawstwie australijskim.

 

Warto przypomnieć, że poważne wątpliwości wobec zarzutów stawianych kard. Georgowi Pellowi ma również George Weigel, znany publicysta i teolog. „Skazanie kard. George'a Pella w grudnia 2018 r. oskarżonego o „historyczne nadużycia seksualne” było parodią sprawiedliwości, po części dzięki publicznej atmosferze histerycznego anty-katolicyzmu – cuchnącego klimatu, który miał druzgocący wpływ na możliwość sprawiedliwego procesu. Jak inaczej wyjaśnić, że 12 przysięgłych, którym przedstawiono niepotwierdzone zarzuty, obalone przytłaczającymi dowodami, wskazującymi, że rzekome przestępstwa nie mogły się wydarzyć, całkowicie obaliło przytłaczające głosowanie za uniewinnieniem wydane przez niejednomyślną ławę przysięgłych w pierwszym procesie kardynała w zeszłym roku?” – napisał George Weigel.

 

 

Źródło: KAI, catholicnewsagency.com, PCh24.pl

WMa

 

Jak podkreśla prof. George Weigel „skazanie byłego prefekta Sekretariatu ds. Ekonomicznych Stolicy Apostolskiej, 77-letniego kard. George'a Pella za rzekome wykorzystywanie małoletnich na 6 lat więzienia jest kompromitacją australijskiego wymiaru sprawiedliwości”.

 

W podobnym tonie do sprawy podchodzi jeden z największych amerykańskich dzienników – „New York Post”, który przekonuje o niesłusznym skazaniu przez australijski sąd kardynała George’a Pella. Według gazety oskarżenia wobec purpurata były całkowicie niewiarygodne.

 
 
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 
KOMENTARZE
 
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 
AndrzejBR
Tak na nowy tzw. rok.: A czy Kardynał odprawił w swym odosobnieniu Ofiarę Mszy Świętej Katolickiej? Bo gdyby to zaistniało, to każdy Katolik może Jej Łaski roznieść na cały Świat, i to bez Watykańskich ''pozwoleń''! Gdyby tego On chciał. Oto jest pytanie: Kto chce być Świadkiem Prawdy, Kto Kościół Katolicki rozumie, Kto wie, że poza Nim nie ma ZBAWIENIA??? JP II tego już nie wiedział, moi drodzy BLIŹNI . . .
t
Pomyłek sądowych w wielu przypadkach jakie się dokonały i miały miejsce - także w Polsce - można by mnożyc na "pęczki" a ilu niewinnych osób odsiedziało niesprawiedliwie za przysłowiowe "friko"; niestety wyroki sądowe,często wynikały z omyłek,zaniedbań i tendencyjności czynnika ludzkiego. Sprawiedliwy jest tylko wyrok Boży!
Krakusik
Niby demokracja australijska coraz bardziej upodsbnia się do totalitaryzmów: sowieckiego i hitlerowskiego. Ten kraj skazany jest na zglade, gdyż był kolonizowany przez niesprawiedliwe prawo angielskie... Sam proces kardynała budzi wiele wątpliwości... Chory kraj, podobnie jak Kanada... Pieniądze to nie wszystko, służą tylko doczasu, a potem wieczny płacz i zgrzytanie zębów...
Jan
Australia płonie z powodu grzechu sodomii.
Jfk
Wstyd że papież daje temu aprobatę ale chyba woli uchodźców islamskich
POKAŻ WIĘCEJ KOMENTARZY