Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
07   KWIETNIA   2020 r.
Św. Jana Chrzciciela de la Salle
Św. Jana Chrzciciela de la Salle
Imieniny obchodzą:
Donat, Herman, Klara, Rufin
 
Polonia Christiana nr 15       WYKWINTNA KUCHNIA
Annamaria Scavo

Aztecka słodycz

Aztecka słodycz

Trwający od wielu lat i do dziś nierozstrzygnięty (bo niemożliwy do rozstrzygnięcia) spór pomiędzy zwolennikami czekolad szwajcarskich i francusko-belgijskich sprawia, że głównie kraje alpejskie i północ Francji oraz Belgia kojarzą się z tymi przysmakami. Tymczasem prawdziwym królestwem czekolady, zarówno płynnej, jak i twardej, jest włoski Turyn. Bodźce wzrokowe i węchowe pobudzają tu zmysły przechodnia, zanim jeszcze poczuje jej smak.
 

Wprowadzenie w Piemoncie (wówczas księstwie Sabaudii) zwyczaju picia gorącego napoju czekoladowego zawdzięcza się prawdopodobnie księciu Emanuelowi Filibertowi Sabaudzkiemu, panującemu w połowie XVI wieku. Picie czekolady stanowiło wówczas przywilej bywalców elitarnych salonów. Jednak już w wieku XVII Turyn był siedzibą wielu słynnych mistrzów czekolady (takich jak Giraldi i Giuliano, Andrea Barera i wdowa Giambone). Specjalne zezwolenie z roku 1678, sporządzone na pergaminie, którego fragmenty zachowały się do dziś, przyznawało monsù (z francuskiego monsieur – „pan”) Gio Antoniowi Ariemu przywilej publicznej sprzedaży czekolady do picia, którą to on jako pierwszy wprowadził w Turynie. Tak więc sabaudzki rząd interesował się nową działalnością i regulował ją prawnie.

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 
 
 
 
 
 
drukuj