Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
23   LUTY   2020 r.
Św. Polikarpa, biskupa
Bł. Wincentego Frelichowskiego
Bł. Izabeli, królewny
Św. Polikarpa, biskupa
Bł. Wincentego Frelichowskiego
Bł. Izabeli, królewny
VII Niedziela zwykła
Imieniny obchodzą:
Polikarp, Romana, Damian
 
Polonia Christiana nr 57       KOŚCIÓŁ
Roberto de Mattei

Błędy Rosji przeniknęły do wnętrza Kościoła

Błędy Rosji przeniknęły do wnętrza Kościoła

W dzisiejszym świecie pogrążonym w chaosie objawienia fatimskie są drogowskazem duchowym, które daje nam Niebo. Ci, którzy idą za fatimskim orędziem, mogą znaleźć mocne ukierunkowanie, bo nie tylko są w stanie zrozumieć przyczyny strasznego kryzysu, w którym tonie świat, ale ponadto Fatima daje im nadprzyrodzoną siłę, energię i ufność, aby im pomóc pokonać ten kryzys – mówi profesor Roberto de Mattei, włoski historyk i publicysta katolicki, redaktor naczelny miesięcznika „Radici Cristiane”, autor książki Sobór Watykański II – historia dotąd nieopowiedziana, w rozmowie z Piotrem Doerre.

 


Każdego historyka, który bliżej zainteresuje się wydarzeniami w Cova da Iria sprzed stu lat, uderza symbolika daty objawień…


– W historii istnieją daty symboliczne, jak rok 1517 – początek rewolucji protestanckiej. Następnie rok 1717 – założenie masonerii, która była zapleczem rewolucji francuskiej, przygotowanej przecież z punktu widzenia politycznego i intelektualnego przez loże masońskie. Kolejna taka data to 1917 – rewolucja w Rosji.

W roku 1689, sto lat przed rewolucją francuską, Najświętsze Serce Pana Jezusa objawiło się siostrze Marii Małgorzacie Alacoque w klasztorze w Paray‑le‑Monial, przekazując jej przesłanie dla ludzkości. W najtrudniejszych momentach historii, w których grzech najbardziej się rozprzestrzenia, następuje interwencja z Nieba. Objawienia Najświętszego Serca były receptą zaproponowaną ludzkości sto lat przed rewolucją francuską. Ale królowie Francji nie odpowiedzieli na tę propozycję i wiek później doszło do rewolucji.

Rok 2017 może być rokiem tak pełnym znaczeń, jak rok 1789 w stosunku do 1689. Być może, podobnie jak wówczas, Opatrzność dała światu sto lat na nawrócenie. Jednak do nawrócenia nie doszło. Co nas czeka w przyszłości? Prawdopodobnie kara znacznie większa niż rewolucja francuska.

 


Czyli dziś, sto lat po objawieniach fatimskich, trudno uznać, że orędzie z Fatimy już się wypełniło? Jednak pewne wydarzenia przepowiedziane przez Matkę Bożą, jak druga wojna światowa, już zaszły. System sowiecki nie panuje już nad połową świata…


– Sercem przesłania z Fatimy są dwa zdania. Pierwsze: Rosja rozprzestrzeni swoje błędy na świecie i drugie: W końcu moje Niepokalane Serce zatryumfuje. Matka Boża mówi o błędach, czyli podkreśla ideologiczny, doktrynalny wymiar historii, co często bywa zaniedbywane. Odniesienie do komunizmu jest tu ewidentne. Ale w ciągu XX wieku wielu antykomunistów ograniczało się jedynie do zwalczania powierzchownych aspektów komunizmu. Skupiali się oni na przemocy symbolizowanej przez gułagi i rakiety skierowane w stronę Zachodu. A za tym kryła się formuła zawarta w materializmie dialektycznym, w twierdzeniu, że cała rzeczywistość to materia – materia w ewolucji bez żadnej zasady czy wartości duchowej lub transcendentalnej. Komunizm to również ewolucyjna i relatywistyczna wizja historii.


System sowiecki upadł, ale wydaje się, że kres tego reżimu zakończył jedynie trwanie zewnętrznej powłoki kryjącej doktrynalne błędy komunizmu. A te uniosły się w powietrze, jak swego rodzaju miazmaty ideologiczne, i rozpleniły się poza żelazną kurtyną. Po upadku Związku Sowieckiego rozprzestrzenienie się błędów Rosji na świecie nastąpiło w stopniu jeszcze większym niż w latach wcześniejszych. Można powiedzieć, że przepowiednia fatimska jeszcze się nie wypełniła, bo rozpowszechnianie tych błędów dopiero w naszych czasach osiąga swoje apogeum. Nie nastąpił też jeszcze tryumf Niepokalanego Serca Maryi.

 


Niektórzy badacze orędzia fatimskiego twierdzą, że wypełniło się ono już w chwili upadku systemu sowieckiego. Zapominają, że przecież orędzie skierowane zostało do całego świata, który – co ciężko zakwestionować – się nie nawrócił.


– W 1917 roku Matka Boża przyniosła ludzkości przesłanie, które po części nie zostało poznane, bo nie zostało rozpowszechnione. Na tym także polega odpowiedzialność Kościoła katolickiego, który powinien był włożyć w to więcej wysiłku. Z drugiej strony, przesłanie nie zostało przyjęte również ze strony tych, którzy je poznali. Myślę tu nie tylko o problematycznym poświęceniu Rosji Niepokalanemu Sercu Maryi, ale też o rozpowszechnieniu praktyki pięciu pierwszych sobót miesiąca.


W Fatimie Matka Boża nie prosiła tylko o gesty formalne, jak poświęcenie Rosji Niepokalanemu Sercu, ale przede wszystkim o nawrócenie umysłów i serc. Centralny motyw przesłania – apel, który Anioł trzykrotnie powtarza w trzeciej tajemnicy – stanowi wołanie o pokutę.


Pokuta to przede wszystkim żal za grzechy i to nie tylko za grzechy indywidualne, ale także za grzechy publiczne. Zachodnie społeczeństwa, wprowadzając do swojego prawodawstwa rozwód, aborcję, eutanazję i tak zwane małżeństwo homoseksualne, nie tylko nie żałują i nie podejmują pokuty, lecz publicznie afirmują grzech. Sercem przesłania z Fatimy jest alternatywa pomiędzy pokutą, czyli żalem za grzechy, a karą za nie. Trzeba wybierać – innej możliwości nie ma.

 

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 

KOMENTARZE
 
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie