Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
SOBOTA 22 LUTY
Św. Małgorzaty z Kortony
Św. Małgorzaty z Kortony
Katedry św. Piotra Apostoła
Imieniny obchodzą:
Honorata, Marta
 

Br. Tadeusz Ruciński FSC: Jacy bohaterowie, tacy...

Data publikacji: 2020-02-04 07:00
Data aktualizacji: 2020-02-06 07:35:00
OPINIE
Caravage10000 [CC BY-SA (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0)]

Jesteśmy dziećmi ulubionych opowieści i ich bohaterów…

*

Nie wiem, ile zawdzięczam korowodowi bohaterów książek, które bardziej od innych przeżywałem od dziecka. Z niektórych z nich nie pamiętam może już fabuły, szczegółów, ale zostały sylwetki bardziej czy mniej rzeczywiste, lecz wiele znaczące. To byli naprawdę bohaterowie: Sindbad, Sokole Oko, Nemeczek, Guliwer, Hobbit, Wierny Jan, Mały Książę, Pinokio, Wołodyjowski, Smuga, Staś Tarkowski...

 

Trudno było jakoś wobec nich tchórzyć, zdradzać, łgać, chować się za innych. I dziwnie smutno mi się zrobiło, gdy zapytałem teraz kilkunastoletnich chłopców, jakich bohaterów podziwiają, to kilku z nich powiedziało, że oni nie chcą mieć takich bohaterów, bo są pacyfistami...

 

A dwóch z nich za ideał bohatera literackiego uważało... Kubusia Puchatka. I poczuli się dotknięci, gdy roześmiałem się z „bohaterstwa” misia o bardzo małym rozumku, myślącego tylko brzuszkiem o słodkim co-nie-co.

 

A przecież tamte moje baśnie czy opowieści opisywały zwykle trudne wędrówki tych, co walczyli ze smokami... swoich lęków. Co uwalniali serca od opętania kręceniem się tylko wokół siebie. Co poddawali próbie swoją cierpliwość, uważność, mądrość i wrażliwość na tych z których jakoby nie było żadnych korzyści... A przede wszystkim gotowi byli poświęcić życie nie tyle dla własnej  fortuny, kariery, ale dla kogoś, komu byli wierni, na czyją miłość chcieli zasłużyć... I chcieli być godnymi królestwa, w którym panowali przede wszystkim...nad sobą.

*

Do grupy licealistów mających w pogardzie wszystkich „harcerzyków”, „żołnierzyków”, „donkiszocików”, przyszedł raz ktoś, kto znając świetnie historię Orląt Lwowskich i Cudu nad Wisłą, opowiadał o kilkunastoletnich dzieciakach, które tam walczyły, bo dla nich tam wtedy było coś świętszego od własnego bezpieczeństwa, interesu, wygody. Mówił o nich bez patosu czy rzewności, bardzo rzeczowo. Rysował postacie z imionami, nazwiskami, często zbyt krótkimi żywotami. Licealiści słuchali w coraz większej ciszy. A gdy opowiadający wezwał i nagle do apelu poległych i kazał stanąć na baczność, zerwali się wszyscy i w przejmującej ciszy słuchali tych imion z opowieści. Gdy tamten wyszedł, stali jeszcze zmieszani, a w końcu jeden z nich powiedział: „Głupio nam, bo oni wszyscy tu byli przed chwilą. I oni się  nie bali, a my się zgrywamy na pacyfistów… ze strachu. Oni się chyba za nas wstydzą”.

*

Człowiek wyrasta wśród opowieści, wśród postaci, które tworzą jego tęsknoty, marzenia, dążenia. Wiele zależy od tego, w kogo się zapatrzy, kogo wybierze za wzór. Nic nie mam przeciw Kubusiowi Puchatkowi w przedszkolu, ale gdy po kolejnych wyborach w Polsce, mam wrażenie, że gatunek Kubusia myślącego brzuszkiem jednak przeważa, to robi mi się nieswojo, bo Polska wcale nie przypomina Stumilowego Lasu, z którego już dawno prawdziwy bohater tej książeczki, Krzyś, odszedł, by pozmagać się z życiem, jak mężczyzna, który wychował się na innych opowieściach.

 

Br Tadeusz Ruciński

 
 
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 
KOMENTARZE
 
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 
pl
Cud nad Wisłą zdecydowanie był a umowy Lenina miały zapobiec wszelkiemu wsparciu dla Polski. Plan A to było zdobycie całej Europy. W przypadku porażki były inne plany.
PK
Fajny tekst.
@Ruś
No to na co czekasz? Zastosuj się do własnych rad i naucz się w końcu czytać ZE ZROZUMIENIEM swoje wpisy, zanim klikniesz "wyślij". I czemu "BIEDAKU"? Czyżbyś sugerował że spotka mnie jakaś bieda za ośmieszanie twoich ciągłych wpadek?
Ryś
@ @Ruś BIEDAKU, trzeba nauczyc się CZYTAĆ, nie koniecznie między wierszami.
@Ruś
Tak, to doprawdy wstEd dla ciebie nie znać faktów o Wałęsie. Jako prezydent RP utrwalał władzę lewactwa, np. nocną zmianą. Noblista? Po tylu żałosnych wręczeniach pokojowej nagrody nobla - celowo z małej litery - to faktycznie wstYd. Ładowanie akumulatorów? Ten jego bełkot jest jednym z łagodniejszych przykładów samooośmieszania. A w którym to konkretnie roku August II, August III i Stanisław August wystawili w Wilnie pomnik imperatorowej rosyjskiej? Rozśmieszaj mnie dalej takimi "faktami" z radzieckiej szkoły. Jednak ogólnie, co do pomników stawianych okupantom ze wschodu, robiło to wielu serwilistycznych tchórzy podczas różnych okupacji Polski, w tym po II WŚ. Stąd obecna wasza zemsta atakami kłamstw na Polskę, m.in. za usuwanie pomników okupacyjnej czerwonej armii.
POKAŻ WIĘCEJ KOMENTARZY