Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
PONIEDZIAŁEK 01 CZERWCA
Św. Justyna, męczennika
Św. Pauli
Św. Justyna, męczennika
Św. Pauli
NMP Matki Kościoła
Imieniny obchodzą:
Jakub, Justyna, Konrad
 

Br. Tadeusz Ruciński FSC: Zawłaszczę wam bajkę

Data publikacji: 2020-02-14 06:00
Data aktualizacji: 2020-02-17 07:18:00
OPINIE
źródło: pixabay.com

                      Prawie w każdym z nas drzemie dziecko, które wierzy

                       w bajki i lubi ich słuchać, nie znosząc, gdy ktoś te bajki

                       chce nam… między bajki wkładać.

 

Urywek rozmowy domowej między mamą i dzieckiem:

„Jaką chcesz dziś bajkę?” – pyta mama. – „Nie tę z książki, tylko z reklamy.” – odpowiada 3-letni malec. – „A to dlaczego?” – pyta mama. A malec: „Bo w tej z reklamy skarby są prawdziwe i można je kupić już dziś w naszym markecie”.

 

No tak, w starych, poczciwych baśniach, trzeba było być najpierw kimś zwyczajnym, aby stać się bohaterem, by wyruszyć po skarb. Trzeba było słuchać mądrych przewodników, zyskiwać przyjaciół po drodze, umiejętnie korzystać z jednych magicznych mocy przeciwko drugim. Trzeba było długo wędrować, pokonywać trudy, przeciwności i przeciwników. A po zdobycia skarbu (wody życia, cudownego leku, zaklętego przedmiotu), wybawić nim kogoś od choroby, zaklęcia, czy śmierci, no i żyć już długo i szczęśliwie, bo tak się powinna porządna baśń kończyć, by zaspokoić dziecięce marzenia i pragnienia.

 

Choć Tolkien pisał, że „baśnie oferują coś więcej: oferują fantazję, uzdrowienie, ucieczkę i pociechę, a więc wszystko to, co bardziej potrzebne jest dorosłym niż dzieciom”. Świetnie więc zawłaszczyła to reklama, przenosząc jakby baśń ze świata marzeń i rzeczy niemożliwych do świata realnego, dotykalnego, spełniającego pragnienia po niewielkich kosztach i z raczej niewielkim wysiłkiem. Dlatego może pewne dzieci wolą bardziej reklamy niż baśnie.

 

I nie dlatego chyba, że baśnie przegrywają z reklamami pod względem łatwości wyrazu, jak i osiągalności przedmiotu marzeń i dążeń, ale dlatego, że żerują (pasożytują) na baśniach i na odwiecznym dla nich miejscu w sercu człowieka małego i dużego.

 

Jakie więc cechy baśni zawłaszcza reklama, robiąc z nich użytek inny niż ten, do którego służyły przez wieki baśnie? Można uznać, ale i zauważyć, że są to: CZAR OPOWIEŚCI i DRAMAT, ZWYKŁOŚĆ-NIEZWYKŁOŚĆ BOHATERA, MĄDRY DORADCA LUB PRZEWODNIK, MAGICZNOŚĆ ŚRODKÓW, JAK i PRZEDMIOTU-CELU DĄŻENIA, no i SZCZĘŚLIWE ZAKOŃCZENIE.

 

CZAR OPOWIEŚCI I DRAMAT – któż nie lubi opowieści, choćby tak krótkiej jak dowcip. Wciąga ona tak, jakby ktoś o nas samych coś opowiadał, a przynajmniej o podobnych do naszych losach, dramatach, perypetiach.

 

Nie znając dalszego ciągu czy zakończenia naszych losów, chętnie słuchamy o czyichś, oczekując jakby dobrych wróżb, rozwiązania, szczęśliwego zakończenia naszych. I im większe trudności piętrzą się przed nami w życiu, tym chętniej uciekamy w baśń, gdzie wszystko jest możliwe, łatwiejsze, szczęśliwsze, choćby to była krótkotrwała iluzja. Czar jednak trwa…

 

ZWYKŁOŚĆ-NIEZWYKŁOŚĆ BOHATERA – w baśniach po skarb (czy rękę królewny) wyrusza ktoś zwyczajny i prosty, choćby taki jak Głupi Jaś. Czujemy, że jest jednym z nas, że nie trzeba być wybrańcem, ale można nim się stać, kiedy się zrobi krok ku szczęściu. I na reklamach królują zwykłe żony, mamy, mężowie, tatusiowie, dzieci, pracownicy, przechodnie, studenci etc. Jednak wychodzi im naprzeciw szansa stania się bohaterem, szczęśliwcem, wybrańcem, jeśli się tylko posłucha i odpowie na zbawienną radę pojawiającego się nagle kogoś, kto jest…

 

DORADCĄ, PRZEWODNIKIEM, TOWARZYSZEM WĘDRÓWKI – kogoś takiego musi napotkać bohater baśni, szukający drogi, sposobu, klucza, sekretu, pomocy i mocy… by dokonać, pokonać, zdobyć coś niezwykłego. Tak i w reklamie -  zwykły, zagubiony trochę, bezradny, nękany czymś człowiek – staje się niezwykłym, ale dzięki napotkanemu, pojawiającemu się znikąd, przemawiającego skądś ekspertowi, doradcy, przewodnikowi, kuglarzowi-domokrążcy, wybawicielowi… I z nim, dzięki niemu, doświadcza czegoś niezwykłego, bo magicznie, wręcz cudownie, zbawiennie działającego…

 

MAGICZNOŚĆ ŚRODKÓW CZY CELU – baśń nie byłaby baśnią, gdyby nie działo się tam coś magicznego, czarodziejskiego, cudownego, choć w pewnej równowadze z trudem, wyrzeczeniami i wysiłkami bohatera. Są to albo środki wspomagające go w drodze do celu, albo sam cel (woda żywa, cudowny eliksir, magiczny przedmiot), którym się uzdrawia, przemienia, uwalnia, zbawia kogoś, miasto, kraj, czy świat nawet. W reklamie także króluje magiczność i zbawienność, choć raczej łatwa, prosta i natychmiastowa. Wystarczy wstąpić, zajść, sięgnąć, skorzystać, odszukać na półkach, zażyć, użyć, zastosować, by jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki - ktoś ozdrowiał, kłopot zniknął, jak plamy, wróciły siły i radość, piramidalny problem się rozwiązał. Minimum wysiłku – maksimum efektu. Istna magia!

 

SZCZĘŚLIWY KONIEC – z oczekiwania na niego w baśniach i opowieściach trudno nie tylko dzieci, ale nas wyleczyć. Tak lubimy się cieszyć z bohaterami wybawionymi i wybawiającymi, pobierającymi się, zdobywającymi skarby i królestwa, jakby coś z tego było i naszym udziałem. Choć to tylko baśń… Ale reklama idzie dalej niż baśń! - Nie ma rzeczy niemożliwych, cudowne moce zstępują z krainy baśni na zwyczajny bruk, do sklepu, apteki, do torby domokrążcy, montera, do buteleczki, tabletki, nawet do psiej karmy… I nastaje szczęście kobiet, dzieci, mężczyzn, rodzin, uczniów, pechowców, pacjentów, brzydul, pań puszystych oraz zwierząt. I już opowiadają się następne baśnie – lepsze niż te z książek, bo osiągalne, choćby tylko na chwilę iluzji.

 

- „Reklamy to są takie kłamańce! – mówi 4-letnia Kaja – W telewizorze to takie czary-mary-niedowiary, a jak się to kupi, to dopiero widać, jaki byłeś głupi.” To takie mądrzejsze dziecko, ale w ilu z nas ono ma głos?

 

Br. Tadeusz Ruciński

 
 
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 
KOMENTARZE
 
Nick *:
 
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 
AndrzejBR
Dodajmy do tego gdakaczy sportowych, którzy niemal w każdym zdaniu porównują swych ''herosów'' do historii i Postaci Ewangelicznych! oto kilka smaczków: droga przez mękę; zmartwychwstał; od 7 boleści; wykrwawia się; cudowne zagranie; etc, każdy powinien sobie notować te plugastwa chorych głów i monitować TV o obrazę uczuć , czy coś w tym rodzaju, bo przybiera to rozmiary skretynienia klinicznego!