Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
PONIEDZIAŁEK 20 MAJA
Św. Bernardyna ze Sieny
Św. Bernardyna ze Sieny

Imieniny obchodzą:
Aleksander, Bazyli
 

Bunt niemieckich diecezji. Chcą wyświęcać homoseksualistów

Data publikacji: 2019-02-01 07:00
Data aktualizacji: 2019-02-01 08:12:00
OPINIE
Fot. Henryk Przondziono / Foto Gosc / FORUM

Przedstawiciele dwóch niemieckich diecezji ogłosili, że nie słuchają i nie będą słuchać Watykanu w sprawie wyświęcania homoseksualistów na księży. Progresywni biskupi argumentują, że takie wykluczanie byłoby niedopuszczalną dyskryminacją.

 

W niemieckim Kościele katolickim coraz wyraźniejszych konturów nabiera kwestia nowej oceny homoseksualizmu. Choć Stolica Apostolska jednoznacznie wyklucza udzielania święceń kapłańskich mężczyznom o skłonnościach jednopłciowych, to dwie niemieckie diecezje poinformowały, że nie zamierzają tych zasad przestrzegać. Wygląda to na skoordynowaną akcję, która wkrótce rozwinie się w prawdziwą rewolucję.

 

Jesienią 2018 roku Konferencja Episkopatu Niemiec przedstawiła dane na temat skali molestowania seksualnego ze strony duchownych w minionym półwieczu. Okazało się, że większość ofiar była płci męskiej. W efekcie kierownictwo Episkopatu ogłosiło, że konieczna będzie zmiana moralności seksualnej, zwłaszcza w odniesieniu do homoseksualizmu, oraz poluzowanie celibatu. Od słów niemieccy biskupi przeszli szybko do czynów.

 

28 stycznia opłacany przez Episkopat portal Katholisch.de nagłośnił artykuł bp. Franza-Josefa Overbecka z Essen, który ukazał się na łamach prestiżowego miesięcznika „Herder Korrespondenz”. Hierarcha napisał, że nie można wykluczać osób homoseksualnych od kapłaństwa, ponieważ nie istnieje żaden związek między skłonnościami jednopłciowymi a pedofilią i molestowaniem w ogóle. Jego zdaniem utrzymywanie takich obostrzeń jest przejawem hołdowania przesądom i prowadzi do dyskryminacji oraz „kryminalizacji” homoseksualistów. Biskup już wcześniej prezentował wielokrotnie takie stanowisko, ale głos w „Herder Korrespondenz” z racji znaczenia pisma ma dalece większą wagę niż wcześniejsze jego medialne wypowiedzi.

 

Następnego dnia prawdziwie przełomową deklarację złożył przedstawiciel archidiecezji Paderborn. Kierownik tamtejszego seminarium duchownego, Michael Menke-Peitzmeyer, zapowiedział nieposłuszeństwo wobec Watykanu. Jak stwierdził, homoseksualizm kandydatów nie będzie wkrótce kryterium wykluczającym od kapłaństwa. - Jeżeli będą zachowywać celibat, to także homoseksualni kandydaci do kapłaństwa będą akceptowani - stwierdził. - Musimy rozróżniać między orientacją homoseksualną człowieka a homoseksualną praktyką - dodał. Stąd jedynym kryterium ma być przestrzeganie celibatu. - Jeżeli praktyka homoseksualna jest dla jakiejś osoby czymś zwykłym, to uważam, jest to kryterium wykluczające odnośnie posługi kapłańskiej - stwierdził. Warto zwrócić uwagę na słowo „zwykła” (niem. üblich). Może to sugerować, że rzadkie ekscesy homoseksualne problemem już nie będą.

 

30 stycznia o homoseksualnych kapłanach mówił ks. Peter Niehues, wiceprzewodniczący Niemieckiej Konferencji Regentów, która zrzesza kierowników seminariów duchownych z całego kraju. Jak stwierdził w rozmowie z portalem archidiecezji kolońskiej Domradio.de, niemieckie seminaria „zasadniczo” przyjmują również homoseksualistów i jedynym kryterium jest tu zachowywanie celibatu. Nie ma tu żadnych różnic między homo- a heteroseksualistami, powiedział ks. Niehues, który osobiście kieruje seminarium kapłańskim diecezji Münster. Biskupem jest tam Felix Genn.

 

Tego samego dnia obradowała Rada Stała Konferencji Episkopatu Niemiec. Posiedzenie dotyczyło między innymi zmian w moralności seksualnej. Opracowanie tego tematu powierzono trzem biskupom, w tym bp. Franzowi-Josefowi Overbeckowi oraz bp. Felixowi Gennowi, co wydaje się dobrze odzwierciedlać intencje kierownictwa Episkopatu. Jego przewodniczący kard. Reinhard Marx oraz wiceprzewodniczący bp Franz-Josef Bode wypowiadali się zresztą publicznie za zmianą podejścia do homoseksualizmu, co miałoby skutkować między innymi udzielaniem parom gejowskim i lesbijskim kościelnego błogosławieństwa.

 

Homoseksualizm kapłanów był przez Kościół katolicki piętnowany od wieków. W ostatnich latach, w roku 2005 papież Benedykt XVI postawił sprawę na ostrzu noża, zlecając Kongregacji ds. Duchowieństwa pod przewodnictwem kard. Zenona Grocholewskiego wydanie dokumentu, który jednoznacznie wykluczył osoby o „trwałych skłonnościach homoseksualnych” z kapłaństwa. Powtórzono to w dokumencie wydanym przez ten sam urząd w roku 2016 za pontyfikatu Franciszka. Obecny papież mówił ponadto o tym zakazie jeszcze w wywiadzie opublikowanym pod koniec 2018 roku, ku konsternacji środowisk progresywnych spodziewających się z jego strony czegoś zgoła przeciwnego.

 

Wydaje się, że jesteśmy świadkami kolejnej namacalnej manifestacji głębokiego kryzysu w Kościele. Niemieccy biskupi w przypadku homoseksualizmu zamierzają stworzyć politykę faktów dokonanych i otwarcie wkraczają na zupełnie samodzielną, heretycką drogę.

 

Gdy idzie o problem udzielania święceń kapłańskich żonatym mężczyznom, tu będzie się prawdopodobnie czekać na efekty tak zwanego Synodu Amazońskiego. Kilku niemieckich hierarchów zapowiedziało już, że jeżeli żonaci księża zostaną dopuszczeni w Ameryce Łacińskiej, to zamierzają prosić papieża o to samo dla ich diecezji.

 

Jeżeli to się uda pozostanie tylko czekać na próbę wprowadzenia księży, którzy żyją w legalnych związkach „małżeńskich” z mężczyzną.

 

Paweł Chmielewski

 
 
KOMENTARZE
 
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 
do j.s.
Tak, to prawda, głód może dopaść nie tylko oswojonego wilka, ale także oswojonego owczarka podhalańskiego, baaa, nawet samego bacę. Czy w takim razie należałoby w ogóle zrezygnować z pasterstwa owiec i puścić je samopas? No nie. Czyli lepiej, kierując się roztropnością, wybrać rozwiązanie które POTENCJALNIE niesie najmniejsze ryzyko szkody dla owiec. Dobro owiec jest ważniejsze od posługi oswojonego wilka. Oswojonego wilka można zatrudnić do innej pożytecznej pracy, nie niosącej potencjalnego zagrożenia samym owcom. Statystyki są nieubłagane - duchowni-homoseksualiści popełniają względnie wyraźnie więcej grzechów w sferze seksualności niż duchowni-heteroseksualiści.
j.s.
Niestety żadna z dwóch odpowiedzi nie jest przekonująca. Przypuszczam, że w historii zdarzały się osoby zmagające się z pokusami tego typu, które były księżmi. Nikt nie zgłasza zastrzeżeń co do ważności ich święceń, ani nie słyszałem nigdy, żeby zgłaszał. Stąd zarzut jakoby stanowiła ta okoliczność przeszkodę w święceniach jest wątpliwa. Nie bardzo też wiem co znaczy Pańskim zdaniem "prawidłowe używanie rozumu", które miałoby nie być w przypadku takiej osoby możliwe? Podkreślam, że mówię nie o osobie, która uważa, że to nie jest zaburzenie i dążącej do jego ekspresji, tylko świadomej tego, że nim jest i podejmującej walkę duchową z pokusami tego rodzaju. Odnośnie do drugiej osoby (tej od przypowieści) odpowiem: A co jeśli "głód" dopadnie innego kapłana i "natura przezwycięży oswojenie"? To można odnieść do każdej osoby, bo wszyscy mamy taką samą naturę, skażoną grzechem o skłonną do złego. Jednak jest chyba jeszcze coś takiego jak łaska, która nie okazuje s
Mirosław Kubicki
Teraz kolej na pedofili, masochistów, sadystów i innych odchyleń seksualnych, bo przecież nie może być dyskryminacji .
iskierka > rety
Odpowiedź na pytanie : jaki jest stan fizyczny, zdrowotny, intelektualny i duchowy kandydata na księdza a potem już konsekrowanego księdza zna tylko Pan Bóg. Rodzi się więc pytanie: Czy sprawowanie Mszy Św. przez księdza, który nie spełnia wymogów Prawa Kanonicznego [wobec ukrycia swoich przywiązań do grzechów i ŻYCIA w grzechu] i nadużyć w sprawowaniu liturgii skutkuje NIEWAŻNOŚCIĄ SAKRAMENTÓW ? Ostatnio czytaliśmy o ex-księdzu okultyście {PCh] i prawosławnym księdzu w Odessie, który został ekskomunikowany przez metropolitę za przejście do kościoła ukraińskiego. "Jeśli Ksiądz poważy się w tym stanie sprawować Służbę Bożą, to chleb nie przemieni się w Przeczyste Ciało Chrystusowe, a wino w Przeczystą Krew Chrystusową" - czytamy w słowach metropolity.[deon.pl] . Czy sprawowanie URZĘDU w Kościele i jego ważność określają dzisiaj jakieś GRANICE ???
agricola
Niemcy, i wszystko jasne. Pycha, buta i arogancja.
POKAŻ WIĘCEJ KOMENTARZY