Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
10   KWIETNIA   2020 r.
Św. Fulberta, biskupa
Św. Michała de Sanctis
Św. Fulberta, biskupa
Św. Michała de Sanctis
Wielki Piątek
Imieniny obchodzą:
Makary, Michał
 
Polonia Christiana nr 4       Prawda, dobro, piękno
Michela Gianfranceschi

Canaletto, triumf weduty

Canaletto, triumf weduty

Był synem Bernarda, który wywodził swe pochodzenie od starej szlacheckiej rodziny da Canal i malował dla teatru. W pierwszych latach pomagał ojcu i robił przepiękne rysunki do scenariuszy. Potem zostawił teatr, by jako młodzieniec udać się do Rzymu, gdzie oddał się całkowicie malowaniu pejzaży. Tak o Antoniu da Canal, zwanym Canaletto, pisał Antonio Maria Zanetti w 1771 r.

Przyjrzyjmy się jego twórczości przez pryzmat wystawy, którą można było podziwiać w rzymskim Pałacu Giustinianich w 2005 r. Choć nie jest ona już czynna, warto mieć ją w pamięci, jako że stanowiła wyjątkowe zestawienie dzieł, głównie z dojrzałego okresu twórczości artysty, w tym niezwykle cennych obiektów, pochodzących m.in. z angielskich kolekcji królewskich. Zwiedzający wystawę, przechodząc przez szereg wspaniałych sal pałacu i oglądając dzieła ułożone w porządku chronologicznym, mogli śledzić poszukiwania i metody, jakie artysta zastosował w swoich pracach.
Dla zrozumienia sztuki Canaletta niezbędne jest zwrócenie uwagi na jego początkowe związki z teatrem, wedutyzmem archeologicznym i kaprysem malarskim.
Nic dziwnego więc, że rzymską ekspozycję otwierały malowidła do dwóch librett dzieł Alessandra Scarlattiego wystawionych w Rzymie, Tito Sempronio Gracco i Turno Aricino, do których dekoracje sceniczne namalował Canaletto wraz z ojcem. Stanowią one jedyne świadectwo pobytu artysty w Wiecznym Mieście pod koniec drugiej dekady XVIII w., tworząc punkt wyjścia dla całej sztuki artysty.

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie  
 
 
 
 
 
 
drukuj