Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
04   KWIETNIA   2020 r.
Św. Izydora, Doktora Kościoła
Św. Platona
Św. Izydora, Doktora Kościoła
Św. Platona
Pierwsza Sobota
Imieniny obchodzą:
Benedykt, Mira, Wacław
 
Polonia Christiana nr 11       Społeczeństwo
Rozmowa z dr. Thomasem Hilgersem

Chcemy, żeby kobiety cieszyły się życiem

Chcemy, żeby kobiety cieszyły się życiem

Co to jest NaProTechnologia? Jakaś alternatywa dla in vitro? Chyba myli nam się trochę z Naturalnym Planowaniem Rodziny…

– NaProTechnologia to nowa nauka o zdrowiu kobiet – medycyna na najwyższym poziomie profesjonalnym i etycznym. Łączy najnowsze osiągnięcia ginekologii, chirurgii, endokrynologii, które program in vitro omija lub ich nie zna, z prostym systemem obserwacji objawów, który pozwala leczyć kompleksowo, precyzyjnie i przede wszystkim skutecznie.

 
Chodzi o leczenie niepłodności?

– Chodzi o leczenie wszelkich nieprawidłowości i dolegliwości kobiecych, od napięcia przedmiesiączkowego i depresji poporodowej, przez bóle różnego pochodzenia, aż po torbiele, endometriozę czy policystyczne jajniki. Część z tych schorzeń powoduje niepłodność, a my potrafimy je dobrze leczyć. Wszystkim parom oferujemy jeden z najskuteczniejszych systemów regulacji poczęć, który jednocześnie pozwala monitorować zdrowie kobiety, przewidywać, wcześnie wykrywać lub zapobiegać chorobom jeszcze zanim się zdarzą – nawet rakowi.

 
Brzmi rewolucyjnie.

– To jest rewolucja. Nad podręcznikiem do NaPro pracowaliśmy 30 lat, zanim wyszliśmy z tym do ludzi w 2004 roku. Reakcja przeszła nasze najśmielsze oczekiwania. Lekarze na całym świecie interesują się NaProTechnologią. W USA mamy 215 ośrodków. Jesteśmy na Tajwanie, w Singapurze, Australii, Meksyku, Kanadzie, Niemczech, Holandii, Irlandii, Wielkiej Brytanii, Włoszech, Polsce, a niedawno byłem w Nigerii, gdzie zakończyło się szkolenie siedmiu lekarzy. To niesamowite tempo jak na pięć lat.

 
Musicie mieć dobry marketing.

– Najlepszą reklamą jest rekomendacja pacjentów. Pary, np. po wielokrotnym nieudanym in vitro, które zachodzą w ciążę dzięki prostemu leczeniu według NaPro, dzielą się swoim szczęściem ze znajomymi. Nie mogą uwierzyć, że rozwiązanie ich dramatu było cały czas na wyciągnięcie ręki. Nie rozumieją, czemu nikt wcześniej nie powiedział im o NaPro. W telewizji ciągle słyszeli, że tylko in vitro daje nadzieję na dziecko. Teraz już wiedzą, ile w tym prawdy i mówią innym. A my mamy kolejki w gabinetach, ledwo nadążamy szkolić lekarzy. Jestem wzruszony tym, co się dzieje, szczególnie tu w Polsce, gdzie spotkaliśmy tak wielką otwartość. Jestem przekonany, że NaProTechnologia jest przyszłością medycyny kobiecej.

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 
 
 
 
 
 
drukuj