Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
SOBOTA 07 GRUDNIA
Św. Ambrożego, Doktora Kościoła
Św. Marii Józefy Rosello
Św. Ambrożego, Doktora Kościoła
Św. Marii Józefy Rosello
Pierwsza Sobota
Imieniny obchodzą:
Ambroży, Agata, Józefa, Marcin
 

Co naprawdę zabiło Vincenta Lamberta?

Data publikacji: 2019-07-12 08:00
Data aktualizacji: 2019-07-13 06:46:00
OPINIE
Fot. YouTube

Kiedy myślimy o śmierci Vincenta Lamberta, oburzamy się na cynizm lekarzy, zgniliznę moralną Zachodu i oczywiście drżymy, by podobne przypadki nie zaczęły przytrafiać się pacjentom w naszym kraju. Jest jeszcze jedna myśl, która nie daje spokoju. Sprawa biednego Lamberta pokazuje największy chyba dramat współczesnego człowieka. Dramat całkowitego braku wiary.

 

Trudno bowiem inaczej napisać o sytuacji, w której lekarze, widząc poważnie chorego, cierpiącego człowieka, zasiadają do stołu i podczas jednego, a może dwóch konsyliów oceniają, decydują o tym, że trzeba go po prostu ukatrupić. Tak, jak usypia się niedołężne zwierzę czy wyrywa chorą roślinę. Szok? Z pewnością, ale przecież stosunek francuskich lekarzy do Lamberta to efekt radykalnego zaprzeczenia Bożego działania w naszym życiu. Zaprzeczania, które trwa – z różnym nasileniem – co najmniej od kilku wieków.

 

Jeśli pamiętacie Państwo ironiczne rechoty oświeconej elity, przekonującej całą Polskę, że modlitwa o deszcz w czasie suszy to głupawy rytuał, macie Państwo przykład podobnej, choć w praktyce nieco mniej szkodliwej, postawy do tej, jaką zaprezentowali francuscy lekarze „sprawujący opiekę” nad Lambertem.

 

Wiara w cud, w to, że Pan Bóg jest Panem naszego życia i śmierci, dla wielu pozostaje współcześnie jedynie naiwnym przesądem, pozwalającym ludziom wierzącym zaledwie na psychiczny komfort wsparcia ze strony jakiegoś bóstwa, które przecież nie istnieje. A równocześnie ci sami ludzie chętnie stawiają na półkach w swoich domach posążki buddy, płacą ogromne pieniądze specjalistom od feng shui, za to, by ściągali dla nich dobrą energię, a w sypialniach wieszają „łapacze snów”, aby przepędzały nocne koszmary.

 

A przecież nie istnieje nic bardziej racjonalnego niż miłość Boga do człowieka, nie ma niczego bardziej uporządkowanego niż zbawczy plan, dzieło Chrystusa. Największym dramatem współczesnego świata nie jest zatem jego rzekomo godny pochwały racjonalizm, lecz intelektualna degradacja. Rozum nie walczy tutaj z wiarą ani wiara z rozumem. Tym, co obecnie opanowało świat jest skrajny prymitywizm. Jak bowiem inaczej możemy nazwać ideologie, które przeorały w ostatnich wiekach umysły Europejczyków, jeśli nie po prostu skrajnie prymitywnymi konceptami, antyludzkimi pseudoideami? Jeśli za wielkiego myśliciela uważany jest filozof podtrzymujący uparcie, iż człowiek był człowiekiem jedynie wtedy, gdy nie istniał żaden dorobek cywilizacji; jeśli za utopię na ziemi uważany jest system ideowy w oparciu o który bestialsko morduje się ludzi, a na tronach osadza bandytów i pospolitych łajdaków, to trudno – albo inaczej nawet – wręcz nie sposób odnaleźć w tym wszystkim jakiekolwiek oznaki postępu czy przejawy logicznego myślenia.

 

To przerażające, ale nam – ludziom wierzącym – przychodzi żyć obecnie w warunkach tragicznego pęknięcia cywilizacyjnego. Mówimy innym językiem niż oni, inaczej rozumiemy ludzkie dobro, ba, nie jesteśmy w stanie dogadać się nawet z tymi, którzy na każdym kroku okazują nam swoją wyższość i pogardę, w kwestii tego, kiedy zaczyna i kończy się ludzkie życie.

 

I można powiedzieć, że przecież skoro tak już jest, to skazani jesteśmy na to, by po prostu żyć w tych warunkach, że powinniśmy się za tamtych modlić, a kiedy możemy tłumaczyć im, wyjaśniać i ewangelizować. Wszystko to prawda, ale pamiętajmy jeszcze o jednym. To oni dzisiaj sprawują władzę nad nami. A przynajmniej większość z nich. I straszliwa śmierć Vincentego Lamberta, a wcześniej także Alfiego Evansa, przypomina nam o tym ponurym fakcie. Mimo to, pozostaje nam coś, czego oni – pogrążeni w prymitywizmie samozwańczy racjonaliści – są pozbawieni: nadzieja. Tą nadzieją jest Bóg. 

 

 

Tomasz Figura

 

 
 
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 
KOMENTARZE
 
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 
Adamowna
Zggadzam się z twoją refleksją. Protestuję przeciw łamaniu Prawa Bożego, ale naprawdę ufam, że możemy zmienić te nieludzkie i bezbożne prądy głęboką i wytrwalą modlitwą.
Grażyna
Uśmiercenie Lamberta przez odcięcie go od płynów to najokrutniejsze co mogło być i bardzo nie humanitarne. Przecież on nawet nie mógł krzyczeć z tego bólu.To już lepiej dali by mu jakiś zastrzyk, ale nie bo to nie humanitarne. Ale skazać człowieka na takie powolne umieranie uważają za humanitarne. Koszmar.!!!!!!!
Gerard
Obecnie w większym stopniu do władzy dorwali się ludzie bez sumienia - handlarze WSZYSTKIM co przynosi szybki zysk i maksimum przyjemności - w tym z demoralizacji dorosłych i dzieci. Oceniając zjawisko w kategoriach statystycznych -czy zło zwycięża dobro? Czy jest ocena tego stanu, w celu wzmożenia wysiłków i szukania metod prowadzących do zwycięstwa dobra.
CH
Piekny artykul Panie Tomaszu. Od siebie dodam, ze w tym legalnym publicznym linczu uczestniczyli tez tzw. "sedziowie", ktorzy w majestacie prawa wydali wyrok smierci. Zycze "lekarzom" i "sedziom" aby pod koniec swego zycia nie musieli doznac formuly "bezuzyteczny dla ogolu, trzeba sie go pozbyc", ale przeciwnie doznali milosci drugiego czlowieka.
@ryś
Do @ryś. A ma proszę PAna. Choćby takie że niechby żona i sądy wszelakie chciały go uśmiercić to prywatny szpital miałby w związku z tym skrupuły. Nawet nie moralne, bo te były by wtórne do przepływów pieniężnych nie liczę na wielką moralność tego zdemoralizowanego środowiska, raczej na chciwość. Po prostu zniszczył by sobie reputację, i z opinią "eutanazyjnego" miałby spore trudności z pozyskaniem klientów-pacjentów. Wiedział by dobrze, że pieniądz idzie od pacjenta i to pacjent jest pracodawcą, a nie jak teraz Ministerstwo, Fundusz, samorząd, czy inna rządowa instytucja. Stąd przyszły by wzorce moralne. Szpital, lekarze zamiast słuchać rządu i jego medycznych procedur, refundowanych leków, itp. , musieli by słuchać pacjentów. Ich wymagań. Stąd popierajmy każde urynkowienie medycyny. Tym samym my katolicy będziemy mieli najlepsze narzędzie nacisku na lekarzy. .. Chyba żę ktoś uważa za zagłosuje na kolejny POPIS i się wszystko zmieni na pro-life... :
POKAŻ WIĘCEJ KOMENTARZY