Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
NIEDZIELA 05 LIPCA
Św. Antoniego Marii Zaccarii
Św. Antanazego z Atos
Św. Antoniego Marii Zaccarii
Św. Antanazego z Atos
XIV Niedziela zwykła
Imieniny obchodzą:
Antoni, Maria, Bartosz, Filomena, Karolina
 

Co zrobią wyborcy Hołowni i Bosaka?

Data publikacji: 2020-06-29 06:05
Data aktualizacji: 2020-06-29 11:42:00
OPINIE

Szymon Hołownia i Krzysztof Bosak wykonali potężną pracę, aby osiągnąć trzeci i czwarty wynik w wyborach prezydenckich. Teraz to ich wyborcy w znacznym stopniu zdecydują, czy prezydentem zostanie Andrzej Duda czy Rafał Trzaskowski.

 

Sondażowe wyniki wyborów nie pozostawiają żadnych złudzeń – Polska wciąż jest zabetonowana między dwoma największymi politycznymi blokami. Zwycięstwo prezydenta Andrzeja Dudy jest bezapelacyjne (należy zwrócić uwagę na ponad 11 punktów procentowych różnicy nad głównym kontrkandydatem przy ogromnej jak na polskie warunki frekwencji), ale do ostatecznego triumfu jeszcze daleko.

 

Wyniku Rafała Trzaskowskiego też nie ma potrzeby szerzej omawiać – to świeży kandydat wpuszczony nagle do wyścigu w wyniku zarówno wewnętrznych porachunków w PO, jak i w wyniku wiosennego szpagatu Jarosława Gowina. Biorąc pod uwagę liczbę mediów i tzw. dziennikarzy popierających kandydata Platformy (kampania ta swą nachalnością przypominała TVP INFO à rebours), zdobycie zaledwie 30 proc. głosów z pewnością stanowi rezultat poniżej oczekiwań.  

 

Co zrobi były gwiazdor TVN?

Mimo, że Rafał Trzaskowski otrzymał aż o 11 punktów procentowych mniej niż Andrzej Duda, nie wolno zapomnieć, że w podobnej agendzie tematycznej i w podobnej grupie docelowej poruszał się Szymon Hołownia. I jego 13 procent (jak wskazują pierwsze sondaże) to wynik bardzo dobry. Zresztą, Hołownia to jeden z nielicznych w tej kampanii kandydatów ideowych i pod konkretną ideę przygotowujących swoją kampanię.

 

Jaka to idea? Otóż Hołownia niesie za sobą pakiet oenzetowskiej Agendy 2030. Jako ambasador Celów Zrównoważonego Rozwoju ONZ i „agent zmiany” próbuje zbudować rzeczywiście zupełnie nową Polskę – będącą niczym ponad element nowego wspaniałego świata, czy jak kto woli nowego światowego porządku. To polityk pozornie „niepolityczny”, człowiek promujący ultra-polit-poprawną agendę klimatyczną, promotor weganizmu, medytacji i innych nowinek, mający jasny cel: chce zmienić Polskę poprzez wpływ na zmianę polskiej młodzieży. To młodzież w znacznej mierze stanowiła jego elektorat w wyścigu prezydenckim 2020. Hołownia jest zatem typem nowego polityka – populisty, którego populizm skierowany jest do konkretnej grupy wiekowej, i to wcale nie wyłącznie do tej, która może już głosować. Celem Hołowni – i podobnym mu agentom zmiany lansowanym przez ONZ – nie jest bowiem triumf w wyborach już dziś. Celem jest zwycięstwo na rynku idei i wizji świata do roku 2030, jak zakłada wspomniana już Agenda 2030. Swoją drogą to dość szokujące, że do dziś nie zauważyło tego ani żadne z wielkich ogólnopolskich mediów, ani nawet żadne z mediów mniej lub bardziej jawnie popierających Prawo i Sprawiedliwość.

 

Ale Hołownia już zapowiedział, że ogłosi publicznie, na kogo zagłosuje w drugiej turze. Nikt nie spodziewa się chyba, że będzie to Andrzej Duda – atakowany wszak przez Hołownię najczęściej. Zresztą były gwiazdor TVN niejednokrotnie deklarował, że ma ofertę dla wszystkich rozczarowanych duopolem PO-PiS, po czym ogłaszał pomysły, którymi zainteresowani mogli być wyłącznie wyborcy PO czy Lewicy. Wyborcom PiS nie miał zaś do zaoferowania kompletnie nic.

Jak jednak zachowa się elektorat Hołowni w drugiej turze, jeśli ten „bezpartyjny polityk” jednak poprze Rafała Trzaskowskiego? Ilu z młodych wyborców Hołowni popędzi ochoczo głosować na wiceszefa PO, która wszak wraz z PiS podzieliła kraj, przeciwko czemu to kandydował Hołownia? Ilu z tych ludzi poczuje się oszukanych poparciem człowieka z absolutnego mainstreamu politycznego przez quasi-antysystemowego kandydata deklarującego niechęć do tak do PiS jak do PO. Ilu z nich w konsekwencji w drugiej turze zostanie w domach? Od tego w znacznej mierze zależeć będzie ostateczny wynik Trzaskowskiego. Może on z pewnością liczyć również na miażdżącą większość wyborców Roberta Biedronia, który osiągnął wynik podobny do Magdaleny Ogórek sprzed pięciu lat – a przypomnijmy, że poparły go nie jedna, ale… trzy lewicowe partie.

 

Co z prawicą?

Drugim ideowym kandydatem, który uzyskał masowe poparcie podczas tych wyborów, okazał się Krzysztof Bosak. Lider Konfederacji osiągnął – przy wysokiej frekwencji wyborczej – wynik lepszy niż wszyscy dotychczasowi kandydaci z tych środowisk we wszystkich wyborach ostatnich lat łącznie. To pokazuje, że Konfederacja staje się poważną siła polityczną – wynik Bosaka jest wszak wypadkową przeprowadzenia przez to ugrupowanie prawyborów z prawdziwego zdarzenia oraz przygotowania merytorycznego oraz socjotechnicznego samego kandydata.

 

Ale warto zwrócić uwagę na jeszcze jedną kwestię – otóż Bosak według sondaży, otrzymał 23 % głosów wśród najmłodszych wyborców, remisując w tej grupie wiekowej z Trzaskowskim i Hołownią (Duda dostał tu 19%, Biedroń 7% a Kosiniak-Kamysz 2%). Skoro wyniki w grupie wiekowej 18-29 tak bardzo różnią się od wyników ogólnych, pokazuje to, że wśród młodych ludzi wzrasta w Polsce już nie tylko siła ideowej lewicy, ale i ideowej prawicy – zarówno Hołownia jak i Bosak prowadzili bowiem swą kampanię głównie w internecie.

 

Po głosy wyborców Bosaka od razu zgłosił się prezydent Andrzej Duda – już w pierwszych minutach swojego przemówienia po zakończeniu ciszy wyborczej. Stwierdził, że różni go od Bosaka „bardzo niewiele”. Czy jednak dla wyborców lidera Konfederacji zagłosowanie na Dudę jest w ogóle możliwe? Wszak głos na Krzysztofa Bosaka oddali nie tylko zwolennicy narodowców czy konserwatywnych katolików, do których być może urzędujący prezydent umiałby w jakiś sposób przemówić i dla których wybór Trzaskowskiego byłby katastrofą, ale też niemała grupa osób definiujących swą prawicowość wyłącznie poprzez przywiązanie do ideału wolności – w tym wolności gospodarczej. Do takich osób należy wszak nie tylko były poseł Jacek Wilk, który zaskoczył swych partyjnych kolegów deklaracją, że z „zaciśniętymi zębami zagłosowałby na Trzaskowskiego”, ale i cała masa fanów Janusza Korwin-Mikkego. Jeśli wierzyć badaniu IBRiS dla WP, aż 43 proc. osób deklarujących oddanie głosu na Bosaka, w drugiej turze rozważa głosowanie na Trzaskowskiego.

 

Na dziś oficjalne stanowisko jest następujące – Konfederacja nie poprze żadnego z kandydatów. Tuż po ogłoszeniu sondażowych wyników wyborów na tweeterowym profilu partii pokazał się następujący komunikat: W II turze wyborów prezydenckich #Konfederacja zachęca swoich sympatyków do głosowania zgodnego z własnym sumieniem i rozumem. Informujemy jednocześnie, że #Konfederacja nie udziela poparcia żadnemu z kandydatów na urząd Prezydenta RP, którzy będą rywalizować w II turze wyborów.

 

Z punktu widzenia Konfederacji, której wyborcy nie są monolitem, to neutralne rozwiązanie wydaje się rozsądne - choć Kaja Godek już zdążyła zauważyć, że politycy tej partii mogliby negocjować z Dudą poparcie pod warunkiem przegłosowania w najbliższych dwóch tygodniach projektu "Zatrzymaj aborcję". Zdecydowali się oni jednak pozostawić piłeczkę po stronie Andrzeja Dudy, który – jeśli chce by poparli go wyborcy Bosaka – z pewnością musi zaproponować im coś więcej, niż tylko wypowiedziane w wieczór wyborczy słowa o „zrozumieniu dla młodzieży, która chciałaby by wszystko działo się mocniej, szybciej i ostrzej”. Tak okrągłe zdania wystarczyć mogą być może niewielkiej (ale w ostatecznym rachunku być może decydującej) grupie wyborców Władysława Kosiniaka-Kamysza, który choć rządzi ogromną liczebnie partią, otrzymał dwa i pół razy mniej głosów niż młody narodowiec i ponad cztery razy mniej głosów niż showman z TVN.

 

 

 Łukasz Sitan

 
 
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 
KOMENTARZE
 
Nick *:
 
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 
Zaścianek
#zostań w domu
mag
to prawda że jesteśmy między młotem a sierpem - zaczynam mieć wrażenie że to się coś na apokalipsę zbiera - obym się mylił -pozdrawiam
DamianK
@Kowalski, a prezydent Duda to katolik ? W 2016 biegł za Panem Jezusem, by go podnieść, gdy wiatr wyrwał z Go z ręki kapłana na ziemię, na którejś uroczystości na otwartej przestrzeni. Wtedy wyglądało to na autentyczny odruch wiary. Może zmienił wiarę skoro nie obchodzi go sprawa aborcji, pali świece chanukowe, wątpliwym usprawiedliwieniem byłoby, gdyby również honorował tak inne religie w Polsce, ale tylko jedną tak honorował, rzecz jasna poza katolicką... Wisi mu to, że może za swoje czyny zostać potępiony i naród również może skazać na gniew Pański. Zaprasza działaczy LGBT do siebie, którzy wcześniej dokonali zdrady Polski poprzez wrzucenie zdjęć z tablicami strefa wolna od LGBT do zagranicznego internetu, by spowodować odpowiednie reperkusje. Możemy wyliczać, pytanie brzmi, jak bardzo zagłosowanie za Dudą będzie bolało, bo to mniejsze zło. Mniejsze zło to nadal zło, taki mamy urok tej naszej demokracji...
helena
To nie hołownia wykonał ogromną pracę tylko TVN 24
vera
BOSAK w odpowiedzi na twierdzenie Dudy, że "niewiele nas różni"?: - Duda przez 5 lat, gdy organizował debatę konstytucyjną, nie zaprosił nikogo z naszych środowisk do tej dyskusji, - Duda chciał wpisać UE do Konstytucji, - Duda znalazł czas na spotykanie się z działaczami LGBT, a nie znalazł nigdy czasu na spotkanie się z działaczami środowiska wolnościowego, tradycjonalistycznego i narodowego, - w komitecie obchodów 100.l. niepodległości Polski znalazło się miejsce dla partii Razem, a nie znalazło się dla stowarzyszenia Marsz Niepodległości, - Duda potępia nacjonalizm, a nie jest w stanie odrzucić żydowskich roszczeń majtkowych wobec Polski, - PiS nie zaproponował przez 5 lat ani 1. konserwatywnej ustawy, np. ustawy domykającej system edukacyjny w sprawach LGBT żeby nie było tęczowych pitków, albo ustawy o pełnej ochronie życia, - PiS nie wypowiedział Konwencji Stambulskiej, - Duda podpisał 30 ustaw podwyższających podatki - .. itd.
POKAŻ WIĘCEJ KOMENTARZY