Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
16   STYCZNIA   2021 r.
Św. Marcelego I, papieża
Św. Honorata, biskupa
Św. Marcelego I, papieża
Św. Honorata, biskupa
Imieniny obchodzą:
Marceli, Włodzimierz
 
Polonia Christiana nr 74       CYWILIZACJA

Czasy ostateczne klimatystów

Czasy ostateczne klimatystów

Epidemia koronawirusa na jakiś czas zepchnęła na plan dalszy wszelkie możliwe kwestie, jednak agitacja klimatystów z całą pewnością nasili się ponownie, gdy tylko sytuacja wróci do normy. Obecnie ekologiści cieszą się, że wstrzymane w wielu krajach życie gospodarcze sprzyja planecie, lecz nie rezygnują bynajmniej z narracji o końcu świata. Zagrzewając szkolną młodzież do wzięcia udziału w tak zwanym strajku klimatycznym, znany lewicowy reżyser Michael Moore napisał na Twitterze: Planeta zabije nas, zanim my zabijemy planetę. Uwierzcie mi. Młodzi widzą, że to która od wielu miesięcy przekonuje, że pozostało nam raptem dwanaście lat. W przeciwieństwie do Michaela Moore’a twierdzi jednak, że ostatecznego końca ludzkości da się uniknąć, jeśli tylko wprowadzony zostanie Nowy Zielony Ład, czyli zestaw socjalistycznych rozwiązań krępujących całą gospodarkę.

 

Nakręcana przez potężne media, polityków i celebrytów histeria związana z rzekomym końcem czasów sprawia, że wiele osób zaczyna coraz częściej myśleć o tym, w jaki sposób uniknąć katastrofy, na przykład przenosząc się do miejsc mniej narażonych na zalanie przez oceany czy też pustynnienie. W zachodniej prasie już od dłuższego czasu znaleźć można artykuły z pełną powagą rozważające, które regiony Europy czy Stanów Zjednoczonych nadają się najlepiej do ucieczki przed gniewem planety.

 

Wieszczenie rychłego końca świata, czy raczej końca ludzkości, ma swoje źródła przede wszystkim w kulturze protestanckiej, w której już od kilkuset lat funkcjonują rozmaite odłamy wzywające do radykalnych zmian w imię mającego wkrótce nadejść końca wszystkiego. Teoria Armagedonu, czyli ostatecznego starcia dobra ze złem, stanowi szczególnie ważny element doktryny głoszonej przez adwentystów oraz świadków Jehowy. Zyskała ona na popularności szczególnie w XIX wieku, a więc w okresie tak zwanego Wielkiego Przebudzenia protestantyzmu w Stanach Zjednoczonych, charakteryzującego się ogromnym wzrostem popularności nowych jego nurtów.

 

Forsowanie narracji o końcu świata mającym nastąpić za dwanaście lub dwadzieścia lat może się więc wydawać w Polsce czymś nieco dziwnym, lecz w krajach protestanckich ma już bardzo długą tradycję. Poddane dyktatowi liberalizmu społeczeństwa zachodnie zeświecczyły się jednak w tak dużym stopniu, że dziś akceptują nową wersję Armagedonu. Wyznawcy religii klimatycznej nie czekają już na powtórne nadejście Chrystusa, lecz na ostateczną wojnę (to nasza druga wojna światowa – przekonuje Ocasio-Cortez), którą stoczą ze sobą świadomi ekologicznie i miłujący planetę obywatele z wielkimi trucicielami i osobami dopuszczającymi się „ekologicznych grzechów”.

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 
 
 
 
 
 
drukuj