Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
ŚRODA 20 LUTY
Św. Franciszka i Hiacynty Marto
Św. Zenobiusza
Św. Franciszka i Hiacynty Marto
Św. Zenobiusza
Imieniny obchodzą:
Leon, Ludmiła, Ludomir
 

Czy nacjonalizm jest lekarstwem na globalizm? Katolicki publicysta nie ma wątpliwości

Data publikacji: 2019-02-04 01:00
Data aktualizacji: 2019-02-05 08:21:00
OPINIE
fot. Zdjęcie ilustracyjne. Źródło: unsplash.com

Jak zauważa amerykański myśliciel katolicki John Horvat II, gdy porządek moralny przestaje być zakotwiczony w moralnym ładzie, nacjonalizm staje się coraz popularniejszy. Z tym właśnie, jak podkreśla, mamy do czynienia w dobie współczesnej. Jednak źle rozumiany nacjonalizm tworzy problemy, zamiast je rozwiązywać. Nie stanowi on prawdziwego remedium na globalizację.

 

Autor twierdzi, że świat nowoczesny, liberalny długo podminowywał naturalne instytucje. Zgodnie ze słowami brytyjskiego filozofa Alasdaira MacIntyre'a ład społeczny stał się terenem spotkania jednostek dążących tylko do zaspokojenia własnych potrzeb. Jednostki te mogą nawet wstępować w związki rodzinne. Jednak w momencie, gdy uznają, że ich potrzeby uczuciowe nie są już zaspokajane, to decydują się na rozwód.

 

Rozwody i rewolucja seksualna zniszczyły rodzinę, a wspólnoty lokalne i religijne pozostawiono z tragicznymi konsekwencjami tej sytuacji. Ich rolę przejęło państwo. Podobny proces centralizacji dokonał się w gospodarce. Wielkie korporacje zdominowały małe firmy i doprowadziły do ich upadku.

 

Ta centralizacja stanowi zaprzeczenie zasady pomocniczości. Kolejnym jego krokiem jest zniszczenie samego państwa narodowego i wprowadzenie na jego miejsce ładu globalnego. W efekcie pojawiło się przekonanie, jakoby sposobem na pokonanie tego stanu rzeczy był powrót do państwa narodowego.

 

Jak twierdzi John Horvatt II, pogląd ten nie jest błędny sam w sobie. Jednak współcześni nacjonaliści często rozumieją go błędnie. Wynika to z ulegania przez nich (nieświadomie) wpływom liberałów. Chodzi tu między innymi o przekonanie, jakoby najważniejsze w polityce było dążenie do własnego interesu (w tym przypadku chodzi o interes narodowy).

 

Niektórzy narodowcy realizację racji stanu rozumianej jako wielkość polityczna czy gospodarcza uznają za najwyższe dobro. Tymczasem właściwa narodowa odbudowa polega według Johna Horvata na czym innym. Należy oprzeć ją na Bogu i prawie naturalnym, na obiektywnej moralności. Niezbędne jest postrzeganie jako organizmu złożonego z rodzin i mniejszych wspólnot. W przeciwnym razie „powrót do państwa narodowego nie zapobiegnie wdrożeniu do globalnego Molocha. Stworzy wręcz nowego Molocha”.

 

Trudno nie zgodzić się z poglądem katolickiego myśliciela. Warto wprawdzie pamiętać, że Kościół szanuje tożsamość narodową, a obowiązek patriotyzmu wywodzi z IV Przykazania Dekalogu. Jednak naród nie może stawać się bożkiem i nie wolno wynosić go ponad Stwórcę czy zasad etyki. Warto pamiętać, że na przykład średniowieczna Christianitas stanowiła społeczność uniwersalistyczną, w której żyło wiele ludów i mieszało się wiele języków. Wszystkich jednak łączyła wspólna wiara.

 

Źródła: tfp.org / komentarz pch24.pl 

mjend

 
 
KOMENTARZE
 
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 
krisbac
Zgadzam się z tezą artykułu, że są dwie skrajności, czyli lewackie odrzucanie pojęcia narodu, jak i właśnie czynienie z niego bożka.
Louie
W encyklice Caritate Christi Compulsi autorstwa Ojca Świętego Piusa XI wyraźnie stwierdzono, że ani umiłowanie Ojczyzny ani nacjonalizm nie stoją w sprzeczności do "prawego porządku chrześcijańskiego miłosierdzia". Tyle że Pius XI umiał odróżnić nacjonalizm od szowinizmu (czy potrafi to John Horvat - nie potrafię powiedzieć, aczkolwiek cytowane fragmenty sugerują, jakby mieszał te dwa pojęcia).
Piotr
,,Tożsamość kulturalna i historyczna społeczeństw jest zabezpieczana i ożywiana przez to, co mieści się w pojęciu narodu. Oczywiście, trzeba bezwzględnie unikać pewnego ryzyka: tego, ażeby ta niezbywalna funkcja narodu nie wyrodziła się w nacjonalizm. XX stulecie dostarczyło nam pod tym względem doświadczeń skrajnie wymownych, również w świetle ich dramatycznych konsekwencji. W jaki sposób można wyzwolić się od tego zagrożenia? Myślę, że sposobem właściwym jest patriotyzm. Charakterystyczne dla nacjonalizmu jest bowiem to, że uznaje tylko dobro własnego narodu i tylko do niego dąży, nie licząc się z prawami innych. Patriotyzm natomiast, jako miłość ojczyzny, przyznaje wszystkim innym narodom takie samo prawo jak własnemu, a zatem jest drogą do uporządkowanej miłości społecznej." Jan Paweł II, Pamięć i tożsamość, Wyd. ZNAK, Kraków 2005, s. 29