Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
07   KWIETNIA   2020 r.
Św. Jana Chrzciciela de la Salle
Św. Jana Chrzciciela de la Salle
Imieniny obchodzą:
Donat, Herman, Klara, Rufin
 
Polonia Christiana nr 2       Temat numeru: Powołanie Polski
Arkadiusz Stelmach

Czy Polska ma misję dziejową?

Czy Polska ma misję dziejową?
W katolickiej perspektywie historii, która uznaje doniosłość Objawienia w dziejach świata, w momencie tak decydującym dla być albo nie być Polski warto próbować zgłębić kwestię misji, jaką Pan Bóg powierzył naszemu narodowi. W tym celu zamyślmy się nad historią, nad naszą „chwałą i hańbą”; nad całym polskim dziedzictwem: narodowym charakterem, symbolami, cnotami i wadami – by spróbować odnaleźć specyfikę misji i powołania Polski.

Henri Ramière, francuski jezuita żyjący w XIX wieku, w swym dziele Królestwo Jezusa Chrystusa w Historii – Wprowadzenie do studiów nad teologią historii, przypomina, że każdy człowiek wywiera wielki wpływ na społeczeństwo, w którym żyje, ponieważ każdy otrzymał od Boga jakąś konkretną misję do wypełnienia w ciągu swego życia. To, co dotyczy jednostek można również odnieść – z jeszcze większą pewnością – do rodziny, społeczeństwa oraz narodu.
Plany Boże w życiu społeczeństw objawiają się nawet wyraźniej niż w przypadku pojedynczych osób. Wiele faktów, czy to w biografiach, czy to w historii sensu stricto łatwiej wyjaśnić, biorąc pod uwagę zasady moralności prywatnej i publicznej. Chociaż, jak mówi o. Ramière, na ziemi cnota nie zawsze jest nagradzana – jak również nie zawsze wada zostaje ukarana – pewnem jest, że cnota sama w sobie prowadzi do szczęścia w ten sam sposób, jak wada wiedzie do nieporządku i nieszczęścia.
Autor Królestwa… podkreśla zdecydowanie: analiza historii musi również uwzględnić czynnik nadprzyrodzony, czyli Objawienie. Francuski jezuita zauważa, że nie ma czegoś bardziej absurdalnego, niż utrzymywać, że Syn Boży stał się człowiekiem, aby zaraz potem zaprzeczać wpływowi tego faktu na dzieje ludzkości. Nie ma trzeciej drogi: albo neguje się Wcielenie Słowa Bożego, albo uznaje się, że jest Ono „dźwignią historii” i kluczem do rozwiązania jej zagadek.

 
 

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie  
 
 
 
 
 
 
drukuj