Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
04   KWIETNIA   2020 r.
Św. Izydora, Doktora Kościoła
Św. Platona
Św. Izydora, Doktora Kościoła
Św. Platona
Pierwsza Sobota
Imieniny obchodzą:
Benedykt, Mira, Wacław
 
Polonia Christiana nr 52       HISTORIA
Jarosław Szarek

Dał nam przykład Sienkiewicz

Dał nam przykład Sienkiewicz

Ile dywizji ma Sienkiewicz? – można sparafrazować słynne pytanie, i mimo że dzisiaj pozostały z nich już nawet nie pułki, ale co najwyżej kompanie, to nadal nie dają one spokoju destruktorom narodowej tradycji i burzycielom cywilizacji łacińskiej. Sienkiewicz zostawił Polakom nie tylko literaturę, która zrodziła czyn, z jakiego wyrosła niepodległość, ale też doskonale rozpoznał spustoszenia przynoszone przez „postęp”. A irytuje tym bardziej, że popularność, jaką osiągnął u tylu pokoleń, okazała się nieosiągalna dla jego adwersarzy.

 

Ogłoszony przez parlament Rok Sienkiewicza – z racji przypadających rocznic: urodzenia (5 maja 1846) i śmierci pisarza (15 listopada 1916 roku) – wrogom zarówno jego samego, jak i jego twórczości, dostarcza okazji do powtarzania wyświechtanych już oskarżeń o ksenofobię, zaściankowość, mitomanięmegalomanię czy o fatalne rzekomo łączenie katolicyzmu z patriotyzmem. Słychać też o jadzie zatruwającym życie publiczne i zbiorową wyobraźnię. Ale to wszystko już było, ba, wręcz tych samych słów używali przed wiekiem Nałkowski czy Brzozowski.

Sienkiewicz jednak doskwiera nadal, choć dobiegająca swego kresu okrągłostołowa republika uczyniła przez ostatnie ćwierćwiecze wiele, aby skutecznie umniejszyć jego popularność. W tej kwestii zresztą III RP zdecydowanie zdystansowała PRL. Przyczyniła się do tego degradacja szkoły, a przede wszystkim jej rezygnacja z funkcji wychowawczej i zastąpienie klasyki wypisami ze słusznych gazet i autorów. Całości zaś dopełniły „elity” ochoczo burzące fundamenty ładu moralnego, traktujące polskość jako nienormalność, prymitywizujące język oraz odwracające znaczenia podstawowych wartości i pojęć kształtujących od wieków pokolenia Polaków.

Niemałą rolę odegrały w tym również najnowsze ekranizacje sienkiewiczowskich powieści – infantylne i wykoślawione w imię politycznej poprawności, przy których peerelowski Potop, a nawet W pustyni i w puszczy wyrastają na arcydzieła.

Ten niszczycielski nurt wydaje się dziś zahamowany w wymiarze politycznym, ale batalia o jego skuteczne rozbicie nie tylko na jeden sezon rozegra się nie w sferze polityki, lecz kultury. Jej przebieg i wynik będą zależały od tego, czy wyrośnie młode pokolenie artystów, którzy porzucą inspirację ucieczką od polskiej tożsamości i fascynacją wypaczoną ludzką cielesnością.

Sienkiewicz był wobec tej ostatniej szczególnie bezlitosny (choć za jego czasów ekscesy na owym polu wydają się niewinne wobec współczesnych literackich bądź scenicznych jedno- i wielopłciowych kopulacji). Nadmiar erotyzmu w modernistycznym dramacie skomentował w 1903 roku słynnymi słowami: Ruja pojawia się tylko w pewnych porach roku i nie wypełnia całkowicie życia nawet zwierzęcego, tym bardziej więc nie może wypełnić ludzkiego. Z tego względu kierunek, oparty wyłącznie na porubstwie, jest nie tylko szkodliwy etycznie, ale jako niezgodny z prawdą i naturą rzeczy, wydaje mi się w znaczeniu estetycznym naciąganym, nieszczerym, zatem bezwartościowym.

 

 

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 

KOMENTARZE
 
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie