Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
06   SIERPNIA   2020 r.
Św. Hormizdasa, papieża
Bł. Oktawiana, biskupa
Św. Hormizdasa, papieża
Bł. Oktawiana, biskupa
Przemienienie Pańskie
Imieniny obchodzą:
Jakub, Sława, Stefan
 
Polonia Christiana nr 9       Temat numeru: Komunizm 20 lat później
Rozmowa z ks. Stanisławem Małkowskim

Dawać świadectwo prawdzie

Dawać świadectwo prawdzie

Z księdzem Stanisławem Małkowskim rozmawia Bogusław Bajor

 

Na czym, zdaniem Księdza polegało największe zło systemu komunistycznego?

– Na tym, że filarami tego systemu były dwa błędy – teologiczny i antropologiczny. Mam na myśli brak szacunku – a nawet nienawiść – do Boga i Jego przykazań, co w naturalnej konsekwencji niesie za sobą brak szacunku dla człowieka. To nie przypadek, że ogromna degradacja człowieka miała miejsce w systemach i państwach, których władze oficjalnie negowały istnienie Boga. Człowiek oderwany od Boga jest wyjątkowo podatny na manipulację i łatwo może stać się niewolnikiem.

 

Chcąc usankcjonować te błędy, władze komunistyczne musiały się posługiwać kłamstwem…

– Kiedyś w czasie egzorcyzmu, w którym uczestniczyłem, diabeł ustami opętanej dziewczyny, powiedział: – Jestem bogiem kłamstwa i prawdy. Podobnie komuniści i służący temu systemowi funkcjonariusze SB uważali siebie za „bogów kłamstwa i prawdy”. Pod wpływem złego ducha stawiali siebie ponad lub poza kłamstwem i prawdą. Prowadzili swoje gry operacyjne w złym celu niszczenia Dobra. Manipulowali kłamstwem i prawdą – przeciwko Prawdzie.

 

A jednak nieraz słyszałem opinię, że kompromis z komunizmem był niezbędny, bo inaczej Kościół w Polsce by upadł. Czy zgadza się Ksiądz z takim podejściem?

– Wydaje mi się, że prowadzona przez prymasa Stefana Wyszyńskiego polityka pewnych ustępstw i porozumień – których zresztą komuniści nie dotrzymywali – żeby ratować to, co było do uratowania, była jakąś forma kompromisu, ale nie uległości.

Z jednej strony Prymas Tysiąclecia był niezłomny co do doktryny i idei, ale z drugiej – dążył do porozumień, które pozwoliłyby Kościołowi złapać oddech po wyniszczającej II wojnie światowej i w nowej jakże nieprzychylnej mu rzeczywistości. Prymasowi naprawdę chodziło o dobro Kościoła, Polski, narodu i rodzin polskich. Oczywiście, można dyskutować na temat celowości rozmów z komunistami, ale musimy pamiętać, że kardynał Stefan Wyszyński czuł się naprawdę odpowiedzialny za cały powierzony mu lud.

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 
 
 
 
 
 
drukuj