Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
31   MARCA   2020 r.
Św. Balbiny, męczennicy
Św. Beniamina, męczennika
Św. Balbiny, męczennicy
Św. Beniamina, męczennika
Imieniny obchodzą:
Gwidon, Kornelia
 
Polonia Christiana nr 56       POLSKA
Marcin Austyn

Dołącz do Marszu dla Życia i Rodziny! Czas na Rodzinę!

Dołącz do Marszu dla Życia i Rodziny! Czas na Rodzinę!

Kiedy promotorzy cywilizacji śmierci przystępują do działania, kiedy pod płaszczykiem postępu próbuje się deprecjonować znaczenie rodziny w życiu społecznym, a sakramentalny związek kobiety i mężczyzny – zohydzić, czas na działanie! Trzeba ukazać piękno rodziny i wartość małżeństwa. Bo tylko tu bezpieczną ostoję odnajdą najsłabsi i bezbronni.

 

W tym roku już po raz dwunasty przez polskie miasta przejdą Marsze dla Życia i Rodziny. Dotąd w tę cenną inicjatywę włączyło się ponad sto sześćdziesiąt miast i miejscowości w całym kraju, a chętnych do zamanifestowania przywiązania do chrześcijańskich wartości oraz tradycji wciąż przybywa.

– W tym roku cieszymy się z przyłączenia do naszej inicjatywy aż trzynastu nowych miast. To Węgorzewo, Rabka Zdrój, Jarosław, Janów Lubelski, Pszczyna, Żywiec, Dukla, Włocławek, Siemiatycze, Gryfice, Wągrowiec, Strzelce Opolskie, Włodawa – mówi Sylwia Zborowska, koordynator Marszów. Tegoroczne Marsze dla Życia i Rodziny odbywać się będą pod hasłem Czas na Rodzinę. Większość z nich zaplanowana została na 11 czerwca. Niemniej pierwsze Marsze z tego cyklu odbyły się już w marcu. Niezbędne informacje, wciąż aktualizowane, znajdują się na stronie: marsz.org.

 

Po co maszerujemy? Jak przypomina Sylwia Zborowska, idea Marszów dla Życia i Rodziny jako sposobu podkreślania wartości rodziny, jej wyjątkowości i społecznej wagi zrodziła się w roku 2005. Rok później w Warszawie odbył się pierwszy Marsz.

 

– Od tego czasu każdego roku ta radosna manifestacja przywiązania do wartości małżeństwa i rodziny oraz życia ludzkiego, które należy chronić od poczęcia do naturalnej śmierci, przyciąga tysiące osób zarówno w samej Warszawie, jak i w wielu innych miastach Polski – objaśnia Sylwia Zborowska.

Tegoroczne Marsze będą miały szczególną wymowę. Jesień 2016 roku i tegoroczna zima upłynęły bowiem pod znakiem „czarnych protestów” organizowanych przez środowiska feministyczne i lewicowe. Przedstawiciele cywilizacji śmierci pod hasłami „praw kobiet”, często w wulgarny i irracjonalny sposób, zgłaszali żądania zmiany obowiązującego prawa, upatrując wolności w spełnieniu wynaturzonego postulatu prawa do aborcji na życzenie. Taki też projekt ustawy trafił do Sejmu i tam został szczęśliwie odrzucony już w pierwszym czytaniu (choć wbrew woli kierownictwa PiS).

– Obserwując wydarzenia ostatnich miesięcy, można oczywiście stwierdzić, że marszów i strajków nam nie brakuje, zwłaszcza tych o przygnębiającym, obrazoburczym czy uwłaczającym naszej godności i inteligencji charakterze. Niemniej ciągle mało jest wydarzeń, które pokazują piękno rodziny, radość z bycia razem, doniosłość relacji małżeńskich i rodzicielskich oraz wielką potrzebę zatroszczenia się o najsłabszych i najbardziej bezbronnych: o dzieci nienarodzone – mówi Sylwia Zborowska.

 

Trzeba bowiem pamiętać, że odrzucenie przez Sejm obywatelskiego projektu Stop Aborcji, który zapewniał pełną ochronę życia, to nie koniec zmagań o każde życie. Wciąż potrzebna jest edukacja społeczeństwa, które coraz bardziej zdecydowanie opowiada się przeciw aborcji. Pracy jest wiele, by rządzący, którzy zapewne ponownie zmierzą się z projektem ustawy chroniącej życie, nie mieli wymówek i nie mogli dalej zasłaniać się – wychodząc rzekomo naprzeciw żądaniom każdej ze stron cywilizacyjnego sporu – rozwiązaniem kompromisowym. Każdy dzień zwłoki oznacza przecież dla kilku poczętych dzieci wyrok śmierci.

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 

KOMENTARZE
 
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie