Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
PONIEDZIAŁEK 22 KWIETNIA
Św. Sotera, papieża
Św. Kajusza, papieża
Św. Sotera, papieża
Św. Kajusza, papieża
Poniedziałek Wielkanocny
Imieniny obchodzą:
Leon, Łukasz, Marcin
 

Dr Aldona Ciborowska: Okultyzm w sztuce i... w polityce

Data publikacji: 2019-04-16 05:00
Data aktualizacji: 2019-04-18 11:47:00
OPINIE
źródło: pixabay.com

Okultyzm sprzeciwia się pierwszemu przykazaniu Dekalogu, które mówi „Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną”. Jest on przyczyną wielu ludzkich tragedii, zniewoleń i rodzinnych katastrof. Stoi za strukturami zła umacniającymi się w świecie od rewolucji politycznej we Francji z 1789 roku, jako konsekwencji rewolucji religijnej Marcina Lutra, który zsatanizował Boga, i po rewolucji bolszewickiej i narodowo-socjalistycznej, które zsatanizowały władzę i państwo.

 

Obecna rewolucja atakuje człowieka fizycznie i satanizuje ludzkiego ducha. Jej narzędziem jest m.in. tzw. sztuka, która sprzeciwiając się własnej misji propaguje okultyzm, ezoterykę, gnozę, new age, chaos, dekonstrukcję. W efekcie to, co było marginesem, subkulturą rozlewa się na w świecie Zachodu, jakby miało do tego „prawo”. Z kolei, polityka stawia fałszywe quasi religie na równi z katolicką prawdą o Bogu, o człowieku i o zbawieniu - ma to miejsce np. w przypadku panteistycznej quasi-religii zrównoważonego rozwoju, który „trąci” teozofią, a jest – przecież – podstawą światowej polityki ONZ po 1989 roku. Jedyną blokadą dla satanizacji globu jest więc Kościół katolicki i kapłani, którzy swoimi działaniami dowodzą pasterskiej troski o dusze wiernych i z tej racji są atakowani.

 

Nie tylko katolicy, ale i okultyści wiedzą, że za symboliką okultystyczną stoi realna rzeczywistość duchowa, osobowe zło. Media Rodzina, które wydały Harrego Pottera w Polsce, banalizują tę sprawę utrzymując, że to jedynie książka fantasy, gdy tymczasem, nawet na okładkach tej serii występuje autentyczna symbolika okultystyczna np.: feniks – symbolizujący w okultyzmie upadłego anioła; podobnie – wąż, miotła, mająca perwersyjne znaczenie w symbolice czarownic, diaboliczna symbolika rogów, kamień filozoficzny poszukiwany w alchemii… Również szokujące momenty grozy dowodzą istnienia okultystycznych znaczeń w tej powieści, bo szokowanie jest metodą inicjacji okultystycznej. Nie jest także przypadkiem znak na czole Harrego, nawiązujący kształtem do lustrzanego odbicia pojedynczej runy sig, lub runy Eihwas magii i siły woli. Runa sig znajdowała się na sztandarze Hilterjugend, bo Niemieccy naziści używali okultystycznej symboliki run: sig podwójne przynależało formacji SS (sig – oznacza zwycięstwo).

 

„Ironicznym wydaje się fakt” – pisze Nciholas Goodrick-Clarke, autor publikacji „Okultystyczne źródła nazizmu” – że wczesna teozofia, [z której wyłoniły się duchowe podstawy rasizmu hitlerowskiego], czerpała przede wszystkim inspiracje z angielskiej fikcji okultystycznej[sic!].

 

Dlatego trzeba bronić katolickich kapłanów walczących z okultyzmem, których w minionych dniach, media krajowe, francuskie, angielskie atakowały za spalenie, w jednej z parafii na polskim Wybrzeżu, książek o Harrym Potterze, książki „Zmierzch”, afrykańskiej maski i innych przedmiotów mających charakter okultystyczny.

 

Komentatorzy prześmiewczo pisali o tym wydarzeniu. Można nawet odnieść wrażenie, jakby ich zadanie polegało na banalizowaniu duchowych zagrożeń okultyzmem, na wyśmiewaniu kapłanów oraz ich godnej naśladowania pasterskiej troski. Media, które powinny włączyć się w ratowanie ludzi i kultury przed okultyzmem oraz związanym z nim osobowym złem, przyjęły tymczasem rolę adwokatów treści okultystycznych i uczestniczą tym sposobem w satanizacji świata. A przecież, bierność wobec okultyzmu może doprowadzić do rządów ludzi spod znaków swastyki lub czerwonej gwiazdy, którzy w upiornie genialnych strukturach zła socjalizmu narodowego i komunizmu, jako skuteczne narzędzia złego ducha siali śmierć i nienawiść. Obecnie czyni to ponadnarodowy neomarksizm, łączący w sobie tamte dwie.

 

W publikacji z 1993 r.  „Okultyzm w sztuce” Owena S. Rachleffa znajduje się sporo wyjaśnień dotyczących symboliki okultystycznej i okultystycznych rytuałów. Zawarta w niej ikonografia nie pozostawia złudzeń i udowadnia, że rzekoma, klasyczna baśniowość powieści „Harry Potter” jest fałszem. Porównanie zawartej w „Okultyzmie w sztuce” symboliki okultystycznej z okładkami powieści „Harry Potter” unaocznia, że seria „Harry Potter”, wydawana od 1997 roku, zawiera realną symbolikę, rytuały i nazewnictwo okultystyczne, a nie bajkową fantazję.

 

Okultyzm jest poważnie traktowany przez samych okultystów. Nie jest tylko modą i zabawą, ale wyborem tego, co pochodzi od demonów, złych duchów, jest quasi-religią, która ma swoich wyznawców, symbole i zachowania, rytuały i opisy stworzenia świata… Warto zauważyć, że konsultantem naukowym albumu „Okultyzm w sztuce” jest Jerzy Prokopiuk, od lat 50 XX w. zwolennik antropozofii Rudolfa Steinera, propagator gnozy w Polsce (redaktor Gnossis), C.G. Junga, tłumacz literatury o tematyce ezoterycznej, okultystycznej, zatem nie ma wątpliwości, że  potwierdza te sprawy autorytetem wtajemniczonego. „Okultyzm w sztuce” ukazuje konkretne tematy z dziedziny okultyzmu: magię, magów, astrologię, wróżenie, satanizm, czarostwo, czarownice, sabaty, zjawiska nadnaturalne, zjawiska budzące grozę, zaklęcia… Ukazuje – z pozycji krytycznych wobec Kościoła – sprzeczność okultyzmu z nauką Kościoła oraz przytacza słowa Pisma Świętego potępiające okultyzm.

 

Okultyzm inspirował twórców III Rzeszy Niemieckiej. Np. Nicholas Goodrick - Clarke w publikacji pt. „Okultystyczne źródła nazizmu” (2001) tłumaczonej na j. polski przez wspomnianego już antropozofa Jerzego Prokopiuka dowodzi, że okultystyczny zakon (stowarzyszenie) w Thule był zapleczem dla Hitlera: „Członkowie Thule byli tymi ludźmi, do których Hitler zwrócił się najpierw i którzy jako pierwsi sprzymierzyli się z nim”. Zdaniem Clarke’a „nowoczesne niemieckie odrodzenie okultystyczne w latach 1880-1910” prowadzi do ideologii rasy III Rzeszy niemieckiej. Clark przypisuje owo odrodzenie okultyzmu [internacjonalnej] działalności Heleny Bławatskiej, założycielki Towarzystwa Teozoficznego w Nowym Jorku w 1875 roku, promującej Doktrynę tajemną. Wpływowa Bławatska, prezentowała heretycką, sprzeczną z Objawieniem katolickim, ewolucjonistyczną wizję powstawania świata, wiarę w reinkarnację i karmę – gdzie „indywidualne ja” uważane jest za cząstkę boskiego bytu. Zdaniem N. G. Clarke’a „późniejsza doktryna teozoficzna” - „wykazuje wyraźnie podobieństwa do religijnych zasad hinduizmu”, co z kolei „umożliwiało pojmowanie zbawienia przez reinkarnację w najwyższych rasach podstawowych, które reprezentowały najwyższy stan ewolucji duchowej”.

 

Z teozofii korzystał już XIX wieczny ruch niemiecki Lebensreform bo „dostarczała filozoficznego uzasadnienia niektórym jej grupom” - pisze Goodrick-Clark. Powstało np. czasopismo i środowisko „Die Sphinks”, gdzie pisano „rozprawy na temat post-renesansowej tradycji ezoterycznej”, wprowadzając szerszą publiczność w wiedzę na temat uczonych magów i alchemików, początków nowoczesności i współczesnego okultyzmu. W pierwszym niemieckim periodyku teozoficznym, wydawanym przez teozofa Franza Hartmanna „Lothus-blüthen” (Kwiat Lotosu), ukazała się już teozoficzna swastyka… Z tym środowiskiem był związany Rudolf Steiner, który w 1902 roku został sekretarzem Niemieckiego Towarzystwa Teozoficznego założonego przez teozofów angielskich. Do 1908 r. wydawał czasopismo „Luzifer”, a w 1912 roku założył Towarzystwo antropozoficzne.

 

Na początku wieku XX w Ameryce, Anglii, w Berlinie, Wiedniu, Pradze powstawały kolejne grupy okultystyczne, powieści okultystyczne i inne prace dotyczące hipnozy, wróżenia, ariozofii, teozofii, które cytowany autor analizy pt. „Okultystyczne źródła nazizmu” określa mianem subkultury.  Zdaniem Goodricka-Clarka, teozofia w Wiedniu – gdzie rozpoczął działalność Hitler – wydaje się być po roku 1890 „quasi-intelektualną religijną doktryną o charakterze sekty, importowaną z Niemiec, która rozwinęła się wśród osób o załamującym się poczuciu ortodoksji, lecz które miały inklinacje w kierunki religijnej perspektywy”. Naukowa analiza Goodricka-Clarka dowodzi, że duchowy klimat wypracowywany przez teozofów umożliwił przejęcie władzy przez Hitlera: „Wśród volkistowskich nacjonalistów i pangermanistów XIX i XX wieku panowały uczucia niechęci w stosunku do katolicyzmu” - pisze autor „Okultystycznych źródeł nazizmu” i dodaje, że „sama struktura myśli teozoficznej była łatwa do przyjęcia przez koncepcję volkistowską” . „Przyjmowano jako pewnik elitarność tajemnych mahatmów, którym przypisywano nadludzką mądrość”. Teozofia – zdaniem Goodricka-Clarka - „przez swoje pojęcie rasy i rozwoju rasowego, nadała religijną, mistyczną i uniwersalną rację bytu politycznym postawom niewielkiej grupy ludzi”.

 

Czy zatem, dzisiejsza krytyka pasterskiej troski, wyrażonej aktem spalenia przedmiotów powiązanych z okultyzmem, nie jest kolejną odsłoną walki tej samej duchowości, której – od wieków – przeszkadza mądrość Kościoła, w realizacji celów własnej quasi-religii?

 

W Bulli z 1484 roku papież Innocenty VIII wyjaśniał, że w sytuacjach zagrożenia zbawienia dusz trzeba działać: „Powodowani najwyższym niepokojem, jaki nakazuje nam pasterska troska, tak aby Wiara Katolicka, szczególnie w naszych czasach, wzrastała wszędzie i kwitła, i aby wszelką heretycką nieprawość usunąć z obszarów wiary ogłaszamy i podajemy środki i metody jakie należy stosować w celu osiągnięcia naszych chrześcijańskich celów”.

 

Dzisiaj również pasterska troska o dobro dusz jest zadaniem katolickiego kapłana. Okultyzm stał się narzędziem przemiany świadomości i mentalności ludzi. Jego propagandyści angażują edukację, politykę, media, reklamę, business, kulturę...i satanizują glob.

 

Dr Aldona Ciborowska

 
 
KOMENTARZE
 
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 
Gość do Li
Szmatlawce papierowe można palić, to wolny kraj, własność to własność. Lepiej spalić niż oddać, bo są ludzie podatni na fikcję. Co do elektronicznych nośników, to można najpierw zepsuć, potem zutylizowac, skoro to nasze. Ci ludzie nikomu nic nie narzucali, tylko im lewactwo narzucało "dobre rady". Każdy niech się zajmie własną biblioteczka i niech nie wtyka nosa w nie swoje sprawy.
Li do Gość
nośniki to dziś internet ,e-book ,książka czytana ,nie tędy droga
trb
Przykłady w stylu "miotła jako perwersyjny symbol wykorzystywany przez czarownice" tylko ośmieszają autorów, a co za tym idzie wszystkich chrześcijan. Zamiast wskazywać na realne problemy, takie jak zabobon i pogańskie zwyczaje praktykowane w polskich domach z "tradycji", chodzenie do wróżek czy ezoteryka, niektórzy wolą walczyć z stworzonymi przez siebie wiatrakami. Bo jak inaczej nazwać potępianie symboli bez kontekstu, albo doszukiwania się zagrożenia w FIKCYJNYCH światach fantasy ? We wszystkim musi być umiar i rozsądek, a jeśli komuś wszystko się źle kojarzy i traci wiarę po przeczytaniu bajeczki o czarodziejach, to chyba krucho z jego wiarą.
Nacjonalista
Ten artykuł to czysty bełkot. Jakieś wstawki o rewolucji francuskiej i bolszewickiej, które z natury nie mogły być okultystyczne, bo były racjonalistyczne. Wspomnienie o hitlerowcach, bo wiadomo, w dzisiejszym liberalnym świecie nowomowy epitet "nazizm" to coś na kształt ekskomuniki nakładanej przez modernistów w szerokim znaczeniu teho słowa na niepokornych, a prawda jest taka, że okultyzm był popularny głównie w Allgemeine SS, większość hitlerowców miała ambiwalentny lub instrumentalny stosunek do tego. Nie pojmuję też w jaki sposób okultyzmem byłoby odwoływanie się do indoeuropejskiego dziedzictwa kulturowego jakim są runy lub inne symbole ludowe, toż to czysty kosmopolityzm i kalanie swoich korzeni, ciekawe że posoborowie doszukuje się w odwołaniu się do staroeuropejskiego dziedzictwa okultyzmu, a nie doszukuje się go w synkretyzmie, jakim jest ekumenizm. Ba, nawet nierzadko posoborowi duchowni i świeccy modlą się z wyznawcami innych wyznań i religii.
Do bvr
Po prostu 'ph' czytamy jako 'f', to jest dokładnie to samo. Literatura romantyczna, wbrew pozorom, łączy wiele dobrego i złego. Może wychowaliśmy się na niej jako na wzorze, ale zachowajmy zdrowy rozsądek.
POKAŻ WIĘCEJ KOMENTARZY