Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
03   KWIETNIA   2020 r.
Św. Ryszarda, biskupa
Św. Sykstusa, papieża
Św. Ryszarda, biskupa
Św. Sykstusa, papieża

Pierwszy Piątek
Imieniny obchodzą:
Jakub, Pankracy
 
Polonia Christiana nr 50       HISTORIA
Andrzej Solak

Droga do Wołynia

Droga do Wołynia

Potworna rzeź ludności polskiej dokonana przez striłców UPA na Wołyniu oraz w Małopolsce Wschodniej w latach drugiej wojny światowej przesłoniła swym ogromem inne, wcześniejsze zbrodnie ukraińskich terrorystów.

  

Od chwili odrodzenia się Rzeczypospolitej w listopadzie 1918 roku relacje między narodami polskim i ukraińskim układały się burzliwie. Krwawa wojna o panowanie nad Małopolską Wschodnią i Wołyniem w latach 1918–1919 zakończyła się całkowitym zwycięstwem polskiego oręża. Następnie, wiosną 1920 roku, dominujący we władzach w Warszawie obóz piłsudczykowski zdecydował się poprzeć petlurowską Ukraińską Republikę Ludową zmagającą się z bolszewickim najazdem. Jednakże państwo Petlury upadło, gdyż jego elity nie zdołały przekonać szerokich mas swych rodaków do idei walki o niepodległość.

 

Po zakończeniu wojny polsko‑bolszewickiej i ostatecznym ustaleniu granicy wschodniej, na obszarze Rzeczypospolitej znalazło się kilka milionów Ukraińców. Jak się wydaje, zdecydowana większość z nich pragnęła tylko spokojnego życia, mając świadomość, jak straszny los spotkał ich pobratymców, którzy pozostali za wschodnim „kordonem”, pod władzą wyznawców Lenina, Trockiego i Dzierżyńskiego.

 

Tym niemniej wyłoniła się grupa radykałów, która postanowiła kontynuować walkę zbrojną o niepodległe państwo ukraińskie. Latem 1920 roku powstała tajna Ukraińska Organizacja Wojskowa (UWO). Jej emisariusze przystąpili do tworzenia komórek podziemia w Polsce oraz na Ukrainie Sowieckiej, celem przygotowania walki o zjednoczenie ziem ukraińskich. Konspiratorzy byli jednak bezradni w zderzeniu z machiną terroru państwa bolszewików. Rychło stało się jasne, że separatyści mogą rozwinąć szerszą działalność tylko w Polsce, w warunkach liberalnej demokracji oraz sporej pobłażliwości okazywanej im przez tutejsze władze.



Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 

KOMENTARZE
 
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie