Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
SOBOTA 06 CZERWCA
Św. Norberta, biskupa
Bł. Marii Karłowskiej, zakonnicy
Św. Norberta, biskupa
Bł. Marii Karłowskiej, zakonnicy
Pierwsza Sobota
Imieniny obchodzą:
Norbert, Paulina
 

Duża przewaga Bidena w sondażach. Donald Trump zmieni zasady i odroczy wybory?

Data publikacji: 2020-05-23 07:00
Data aktualizacji: 2020-05-22 07:00:00
WIADOMOŚCI
Fot. Jack Kurtz/ Zuma Press/Forum

Gdyby wierzyć sondażom, a wybory w USA odbywałyby się teraz, kandydat Demokratów i były wiceprezydent USA Joe Biden wygrałyby w wyścigu do Białego Domu z  Donaldem Trumpem. Według sondażu, opublikowanego w środę, Biden ma 11-punktową przewagę nad obecnym prezydentem. Zięć Trumpa, Jared Kushner zasugerował jednak, że wybory mogą być przesunięte.

 

Z sondażu wynika, że w przypadku pojedynku jeden na jeden, 50 proc. pytanych obywateli stwierdziło, że zagłosowałoby na byłego wiceprezydenta, a 39 procent mówiło, że wybierze Trumpa. Ankieta przeprowadzona w zeszłym miesiącu przez Quinnipiac University wykazała z kolei, że na Bidena głos odda 49 procent Amerykanów, a na Trumpa - 41 procent.

 

Analityk Tim Malloy mówi, że zaufanie wyborców do prezydenta Trumpa jest chwiejne. Obecnie w dużej mierze zależy od sposobu radzenia sobie z epidemią i rozruszania gospodarki.

 

Najsilniejszym argumentem prezydenta, mającym przynieść mu wygraną w listopadzie, miała być silna gospodarka. Teraz, w następstwie jej zamrożenia i stale rosnącej liczby bezrobotnych, argument ten traci na znaczeniu.

 

Mimo to połowa ankietowanych w ankiecie Quinnipiac stwierdziła, że ​​pochwala podejście Trumpa do gospodarki.

 

Nie ma również zgody co do tego, który kandydat jest lepiej przygotowany do zarządzania gospodarką USA. Według sondażu, 48 procent respondentów wybrało Bidena, a 47 procent - Trumpa.

 

Gdyby wybory były dziś, Biden pokonałby Trumpa, ale co, jeśli Trump odroczy elekcję?

 

Teoretycznie wybory prezydenckie muszą się odbyć w listopadzie, a wyniki muszą być honorowane przez obu kandydatów.

 

Niedawno Jared Kushner, zięć prezydenta Donalda Trumpa i doradca, zasugerował, że wybory mogłyby być odroczone. - Nie jestem pewien, czy uda mi się w ten czy inny sposób [przeprowadzić wybory w listopadzie], ale na razie taki jest plan – mówił.

 

Kushner dał do zrozumienia, że sam prezydent, a może ktoś inny w administracji podejmie decyzję o przesunięciu elekcji. W każdym razie mówił, że data 3 listopada nie jest jeszcze pewna.

 

Komentatorzy szybko zauważyli, że ani Kushner, ani Trump nie mają żadnego prawnego upoważnienia do jednostronnego odroczenia wyborów prezydenckich i że możliwe jest, że Kushner, „niekompetentny neofita” po prostu nie zdawał sobie sprawy, w jaki sposób jego komentarz zostanie zrozumiany.

 

Komentarz Kushnera – sugeruje analityk Chris Edelson związany z Amercian Univeristy’s School of Public Affairs - przypomina, że ​​Trump nie uważa, że ​​obowiązują go zwykłe zasady. Gdy był kandydatem na prezydenta w 2016 r., nie chciał powiedzieć, że zaakceptuje wyniki wyborów, jeśli przegra.

 

Edelson obawia się, że obecny prezydent zrobi wszystko, co w jego mocy, by wykluczyć konkurencję. Na przykład ostatnio zasugerował, że konieczne może być uwięzienie byłego prezydenta Baracka Obamy i kontrkandydata Joe Bidena.

 

Analitykowi nie mieści się w głowie, by urzędujący prezydent wysuwał tak „szalenie nieuzasadnione roszczenia”. Pociągałoby to za sobą daleko idące oskarżenia i publiczne „pranie brudów:” zarówno przez Demokratów, jak i Republikanów. Wskazał, że wcześniej coś podobnego było nie do pomyślenia.

 

Niedawno zebrali się prawnicy, aby przedyskutować, co by się stało, gdyby wyniki wyborów zostały zakwestionowane w tym roku. Uczeni są zaniepokojeni możliwym „załamaniem konstytucyjnym, jeśli [Trump] i jego najbardziej zdecydowani sojusznicy będą starali się zakłócać lub lekceważyć liczenie głosów i przekazanie władzy prezydenckiej”.

 

Wojna słów między prezydentem Donaldem Trumpem a jego bezpośrednim poprzednikiem nasila się po tym, jak Barack Obama skomentował reakcję obecnej administracji na pandemię COVID-19. Uznał ją za „absolutną chaotyczną katastrofę”.

 

Dwa dni później, 8 maja, Trump napisał na Twitterze: „OBAMAGATE!” sugerując, że Obama i Biden powinni zostać uwięzieni za popełnienie „największej zbrodni politycznej w historii naszego kraju”. Zapytany, co to za przestępstwo nie wyjaśnił.

 

W ubiegłym tygodniu „Obamagate” pojawił się w 11 tweetach Trumpa. Narracja dotyczy rutynowych procedur wywiadowczych, które doprowadziły do ​​ujawnienia, że były doradca Trumpa ds. bezpieczeństwa narodowego, gen. Michael Flynn kontaktował się z rządem rosyjskim. Zdaniem ekipy Obamy, generał miał to uczynić jeszcze przed zaprzysiężeniem Trumpa. Było jednak inaczej. Obecna administracja zarzuca jednemu z najpopularniejszych prezydentów w historii USA, że u schyłku kadencji podległe mu służby preparowały rzekome dowody na współpracę ludzi Trumpa z Rosjanami. Trump pyta, kogo jeszcze – poza gen. Flynnem, który przeszedł do jego obozu – podsłuchiwała nielegalnie administracja Obamy.ki lider

 

„Ludzie powinni pójść do więzienia za te rzeczy” -  powiedział amerykański lider w wywiadzie dla Fox Business Network, dodając, że zaangażowanych w ujawnienie tych informacji było „wielu ludzi”. - To wszystko Obama, to wszystko Biden. Ci ludzie byli skorumpowani, cała sprawa była skorumpowana i złapaliśmy ich – sugerował.

 

Źródło: thehill.com, marketwatch.com

AS

 
 
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 
KOMENTARZE
 
Nick *:
 
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 
Probin
Biden nie dostanie nominacji partii demokratycznej, dostanie Clintonowa, pytanie tylko jak to przeprowadzą....
Second
Ciekawostka jezykowo biblijna. Po angielsku jest napisane w Biblii "At the last trump the trumpet will sound".
Helena
Zgadzam sie 100% z Panem Jakubem. Prezydent Trump wygra wybory w normalnym czasie tj. Listopadzie. Wygra rowniez Izbe Reprezentatow. Nalezy czerpac wiadomosci z innych gazet niz ta powyzej The Hill.
owoce
Różnica między Trumpem a Bidenem jest jak różnica między masonerią szkocką i francuską. Czyli żadna.
Wieś
Takie same sondaże były za Clintonową "i co?..
POKAŻ WIĘCEJ KOMENTARZY