Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
03   KWIETNIA   2020 r.
Św. Ryszarda, biskupa
Św. Sykstusa, papieża
Św. Ryszarda, biskupa
Św. Sykstusa, papieża

Pierwszy Piątek
Imieniny obchodzą:
Jakub, Pankracy
 
Polonia Christiana nr 55       CYWILIZACJA
Mieczysław Ryba

Dwie cywilizacje

Dwie cywilizacje

Zadanie stojące niezmiennie od wieków aż do dziś przed Polską to wytrwałe niesienie cywilizacji łacińskiej na Wschód i niezłomna obrona Europy przed barbarzyństwem. Kościół katolicki ma obowiązek oceniać polityków. W przypadku Cerkwi prawosławnej jest zupełnie inaczej. Polem odwiecznego starcia tych tendencji jest Ukraina.

 

 

Obecność Polski na tak zwanych terenach kresowych jest odwieczna. Nie zaistniała przy tym wskutek przemocy i podboju. Ruś Czerwona została włączona w granice państwa polskiego za czasów Kazimierza Wielkiego wskutek koligacji dynastycznych. Wejście szlachty ruskiej w obszar polskiej państwowości bardzo mocno upodmiotowiło ruskich bojarów ze względu na łaciński charakter ustroju Królestwa Polskiego. W podobnie bezkrwawy, wynikający z obopólnej zgody sposób nawiązana unia z Litwą rozszerza przestrzeń oddziaływania Polski na Wschodzie, a kojarzy się przede wszystkim z wolnością i wolnościowym charakterem życia państwowego.

 

Istniejące w Polsce przywileje i cała wizja kultury łacińskiej w relacji do tego, co dawał Wschód, były na tyle pociągające, że wraz z życiem państwowym stosunkowo szybko postępowała dobrowolna latynizacja górnej warstwy ruskiej szlachty. Przypomnijmy unikatową preambułę unii w Horodle z roku 1413: Miłość jedna nie działa marnie, lecz sama sobą świecąc kładzie koniec niezgodzie, uśmierza swary, ukróca nienawiść, łagodzi waśnie, użycza wszystkim pokoju. Jakże to diametralnie odmienny sposób jednoczenia niż zakładała wizja moskiewska czy jakakolwiek inna na Wschodzie.

 

Polskość i łacińskość kojarzyły się z katolicyzmem i wolnością. Doświadczenie relacji ze wschodnim światem zewnętrznym poprzez najazdy tatarskie, wojny z Rosją, wojny kozackie czy wojny z Turcją, było doświadczeniem zmagań z barbarzyństwem, niewolą i tyranią.

W cywilizacji łacińskiej olbrzymią rolę do odegrania w przestrzeni publicznej miał Kościół, który nie tyle nawet cieszył się prawem wypowiadania się o moralności w życiu publicznym i państwowym, co wręcz miał taki obowiązek. Symbolicznie pokazuje to męczeństwo biskupa Stanisława w konflikcie z Bolesławem Śmiałym – znamy wszak konsekwencje tego czynu władcy Polski.

 

Kościół w cywilizacji łacińskiej ma obowiązek oceniać i chwalić bądź ganić polityków, ponieważ polityka jest dziedziną etyki. Natomiast na Wschodzie jest zupełnie inaczej. Za przykład niech posłuży tekst przysięgi składanej przez kolegium duchowne synodu Cerkwi moskiewskiej za panowania Piotra I: Przysięgam na Boga Wszechmogącego, że będę wiernym, dobrym i posłusznym niewolnikiem oraz poddanym mojego cara oraz władcy. Taką przysięgę składali wysocy przedstawiciele Cerkwi prawosławnej, praktycznie sprowadzeni już w tamtych czasach do roli państwowych urzędników.

 

W praktyce duszpasterskiej doprowadzono do sytuacji, w której przestała obowiązywać tajemnica spowiedzi, jeśli ktoś występował przeciwko carowi.

 

Tak wielki był prymat państwa i polityki nad Kościołem. W takiej cywilizacji nie ma mowy o ocenianiu przez Cerkiew życia publicznego – może być tylko całkowite jej podporządkowanie władzy. Na Wschodzie polityka nie jest dziedziną etyki. Usytuowanie Cerkwi w cywilizacji turańskiej jest podrzędne. Cerkiew to narzędzie państwa, służące na przykład do rusyfikacji (co było widoczne choćby w Królestwie Polskim w czasie zaborów).

Zauważał to Aleksander Sołżenicyn, który w refleksji nad historią Rosji pisał: W ostatnich kilku stuleciach nieporównywalnie bardziej historia Rosji byłaby ludzka i harmonijna, gdyby Kościół nie wyrzekł się swojej samodzielności i zabierał głos w sprawach społecznych.

 

Gdy pojawiają się antychrześcijańskie ideologie wieku XIX – na przykład liberalizm i socjalizm – Kościół katolicki reaguje encyklikami, w których zawiera krytykę i intelektualną odpowiedź na zagrożenia. Papieże traktowali nauczanie społeczne jako swój obowiązek. Odpowiedź Cerkwi polegała wyłącznie na popieraniu państwowych represji. Cerkiew nie była w stanie odpowiedzieć sama, jej odpowiedź ograniczała się do wspierania cara. Kiedy carat upadł, Cerkiew pozostała bezbronna wobec bolszewików. W prawosławnej tradycji leżało popieranie władcy, więc kiedy władca upadł, Cerkiew stała się bezbronna.

 

W takim systemie alternatywą dla tyranii jest rewolucja, nihilizm, anarchia. Naród nie umie się zorganizować, nie ma żadnej pozytywnej wizji. Żywi co najwyżej niewyobrażalną złość, przeradzającą się w siłę niszczącą. Po upadku Związku Sowieckiego wszyscy mieli dość anarchii – czekano na nowego cara. Władimira Putina do dzisiaj uważa się tam za wybawiciela. Nie ma nic gorszego niż anarchia – już lepsza jest tyrania. Kiedyś car Iwan Groźny ogłosił zamiar abdykacji. I co? Błagano go, by tego nie robił, bo wiedziano, że alternatywą jest jakiś rodzaj nihilizmu, który wyrazi się jeszcze większym okrucieństwem.

 

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 

KOMENTARZE
 
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie