Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
04   KWIETNIA   2020 r.
Św. Izydora, Doktora Kościoła
Św. Platona
Św. Izydora, Doktora Kościoła
Św. Platona
Pierwsza Sobota
Imieniny obchodzą:
Benedykt, Mira, Wacław
 
Polonia Christiana nr 52       ŚWIAT
Krzysztof Warecki

Erdogan rzuca wyzwanie

Erdogan rzuca wyzwanie

Światowe Dni Młodzieży oraz seria zamachów, jaka w lipcu przetoczyła się przez Francję i Niemcy, niemal całkowicie przesłoniły wydarzenia w Turcji po nieudanej próbie puczu wojskowego w nocy z 15 na 16 lipca. Tymczasem cała Europa powinna z baczną uwagą przyglądać się rozwojowi sytuacji nad Bosforem, ponieważ dzieją się tam rzeczy, które mogą znacząco przemodelować sytuację geopolityczną.


 

W nocy z 15 na 16 lipca część tureckiej armii podjęła zastanawiająco nieudolną próbę odsunięcia od władzy obecnego prezydenta kraju Recepa Tayyipa Erdoğana oraz rządzącej Partii Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP). Plany przewrotu zostały stosunkowo wcześnie odkryte przez wierne rządowi służby, wskutek czego załamał się on, zanim się na dobre rozpoczął. Już po kilku godzinach próba sił zakończyła się kompletnym fiaskiem puczystów, dając początek bezprecedensowej fali represji w armii, administracji państwowej, wymiarze sprawiedliwości, oświacie i mediach. Co ciekawe, odbywają się one za pełnym przyzwoleniem społeczeństwa, które murem stanęło za prezydentem i kierowaną przezeń partią rządzącą. Rzucająca się w oczy wyjątkowa nieudolność wojskowych puczystów oraz wielka skala podjętej czystki, także wobec przeciwników politycznych, u wielu obserwatorów wzbudziły podejrzenie, że w Turcji rzeczywiście dokonano puczu, i to w pełni udanego, a jego autorem jest prezydent Erdoğan.

Na podstawie dostępnych informacji trudno ocenić, czy Recep Erdoğan rzeczywiście sprowokował przewrót, aby uzyskać pretekst do rozprawy z opozycją. Chociaż rzymska zasada w podobnych sytuacjach mówi: is fecit cui prodest (ten uczynił, któremu przyniosło to korzyść), w tym wypadku wcale nie musi ona znaleźć zastosowania. Aczkolwiek nie można wykluczyć, że pucz był dla tureckiego prezydenta – jak sam to określił – darem od Boga. Niemniej ogromna skala i szybkość przeprowadzanych czystek wskazuje, że takiego „daru” już od dawna się spodziewał.


 

Rękawica w twarz finansjery

Aby lepiej zrozumieć, co się obecnie dzieje w Turcji i dokąd zmierza ten kraj, musimy się cofnąć do roku 2013. Doszło wówczas do istotnych i bardzo wiele mówiących wydarzeń. Pierwszym z nich był zjazd delegatów rządzącej Partii Sprawiedliwości i Rozwoju, podczas którego (7 maja 2013) Recep Erdoğan wygłosił przemówienie, w którym nakreślił niezwykle śmiałe plany rozwoju kraju w perspektywie kilkudziesięciu lat:

Mamy wiele wielkich celów do osiągnięcia do roku 2023 i jeszcze większe cele do roku 2071 – mówił prezydent Turcji.

Pracujemy już, aby je osiągnąć. Do naszych kamieni milowych dodaliśmy także rok 2053, kiedy będziemy obchodzić sześćsetlecie zdobycia Konstantynopola. Rozpoczęliśmy już prace nad osiągnięciem tych celów. Miejmy nadzieję, że do tego czasu Turcja będzie najpotężniejszym krajem na świecie.

Recep Erdoğan informował zebranych, że jednym z głównych środków do osiągnięcia tego celu będzie prowadzenie całkowicie suwerennej polityki gospodarczej, ukierunkowanej między innymi na rozwój małych przedsiębiorstw i rolnictwa. Przy tej okazji, nie pozostawiając suchej nitki na słabej opozycji, pośrednio skrytykował międzynarodowe instytucje finansowe, dokonując analizy sytuacji dwóch banków, które za rządów poprzedniej ekipy stały na skraju bankructwa, a po przejęciu władzy przez Partię Sprawiedliwości i Rozwoju w roku 2002 stały się graczami na rynkach finansowych na skalę europejską. Erdoğan nie omieszkał wówczas podkreślić, że było to możliwe dzięki uwolnieniu się spod dyktatu Międzynarodowego Funduszu Walutowego.




Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 

KOMENTARZE
 
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie