Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
NIEDZIELA 18 SIERPNIA
Św. Heleny, cesarzowej
Bł. Sancji Janiny Szymkowiak
Św. Heleny, cesarzowej
Bł. Sancji Janiny Szymkowiak
XX Niedziela zwykła
Imieniny obchodzą:
Helena, Bronisław, Ilona
 

Esej Benedykta XVI został napisany w zeszłym roku. Dlaczego nie ujawniono go wcześniej?

Data publikacji: 2019-04-15 21:03
Data aktualizacji: 2019-04-15 23:01:00
WIADOMOŚCI
Fot. Tony Gentile / Reuters / Forum

Benedykt XVI pisanie swego eseju mówiącego o przyczynach kryzysu w Kościele rozpoczął we wrześniu ubiegłego roku. Najprawdopodobniej miał zostać udostępniony biskupom biorącym udział w watykańskim szczycie nt. pedofilii i nadużyć seksualnych w Kościele. Niestety nie został wówczas włączony jako głos w obradach.

 

Włoski dziennik „Corriere della Sera” poinformował, że opublikowany kilka dni temu esej Benedykta XVI mówiący o kryzysie w Kościele i jego przyczynach, został przygotowany kilka miesięcy temu. Jak podaje dziennikarz Massimo Franco, papież-emeryt rozpoczął pracę nad artykułem już we wrześniu ubiegłego roku, czyli tuż po ogłoszeniu przez Franciszka informacji o zwołaniu szczytu nt. pedofilii w Kościele.

 

Esej Benedykta XVI, który w ostatnich dniach odbił się w Kościele szerokim echem, został ukończony jeszcze przed rozpoczęciem watykańskiego szczytu. Grzegorz Górny z portalu wPolityce.pl zwraca uwagę, że prawdopodobną intencją papieża-emeryta było uwzględnienie jego artykułu jako głosu w ramach dyskusji nt. pedofilii w Kościele i szeroko rozumianego kryzysu i nadużyć seksualnych. Pomimo tego, że artykuł papieża-emeryta trafił do kard. Pietro Parolina, sekretarza stanu Stolicy Apostolskiej, nie został ujawniony szerokiemu gremium biskupów.

 

Grzegorz Górny zwraca uwagę, że publikacja eseju w trakcie watykańskiego szczytu mogłaby doprowadzić do zmiany wydźwięku konferencji, która mogłaby potoczyć się w innym kierunku. Przypomnijmy, że podczas szczytu ustalono, że jednym z głównych przyczyn molestowania w Kościele miał być klerykalizm. Z kolei Benedykt XVI całkowicie pominął to zjawisko i skupił się na kwestii rewolucji seksualnej i jej postulatów, które rozpowszechniły się w społeczeństwie. Papież-emeryt zwracał również uwagę na obecność klik homoseksualnych w seminariach, które przygotowywały do posługi przyszłych kapłanów.

 

Niestety nie wiadomo, dlaczego esej Benedykta XVI nie został opublikowany wcześniej, a także dlaczego nie dotarł do uczestników watykańskiego szczytu nt. kryzysu w Kościele. Można podejrzewać, że wolą Benedykta XVI było jednak ujawnienie treści eseju i zwrócenie uwagi na problem obecności postulatów rewolucji seksualnej w Kościele, które doprowadziły do nadużyć seksualnych.

 

Przypomnijmy, że w pierwszej części eseju, Benedykt XVI zwraca uwagę na zjawisko określane jako rewolucja seksualna, której kulminacją był rok 1968. Podkreśla, że żaden z dotychczasowych procesów nie zmienił podejścia do ludzkiej seksualności bardziej niż wydarzenia z przełomu lat ’60 i ’70 XX wieku. W wyniku tego procesu, w Niemczech i Austrii wprowadzono edukację seksualną, która zdaniem przyszłego papieża, wywołała poważne wątpliwości co do przyszłości powołań do stanu kapłańskiego. „Dla młodych ludzi w Kościele, ale nie tylko w nim, nastał bardzo trudny okres. Zawsze zastanawiałem się jak ludzie w tej sytuacji podejdą do kapłaństwa i zaakceptują je, wraz ze wszystkimi implikacjami jakie ze sobą niesie”. Jednocześnie zaznaczył, że wtedy po raz pierwszy pedofilia została zdiagnozowana jako akceptowalna i właściwa.

 

Benedykt XVI wskazał również na porażkę jaką poniosła katolicka teologia moralna, która pozostawiła Kościół bezbronnym wobec zmieniających się w społeczeństwie postaw. Szczególnie uwidoczniło się to w problemie wyjaśnienia, dlaczego są czyny pozostające zawsze ze swojej natury całkowicie złe. Były papież wspomina o sprzeciwie niektórych niemieckich teologów wobec potwierdzających dotychczasowe nauczanie w tej kwestii encykliki Jana Pawła II „Veritatis splendor”.

 

 

Źródło: wpolityce.pl, PCh24.pl

WMa

 

 

Pełną treść artykułu Benedykta XVI można przeczytać na portalu PCh24.pl klikając tutaj.

 

 

 

 

 
 
KOMENTARZE
 
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 
Adam
Nie trzeba było rezygnować, tylko oczyścić to bagno
Smutne to wszys
Sw. Jan Pawel II juz zostal przez papieza i Watykan, ale niestety tez Kosciol w Polsce, calkiem wygumkowany. Z Benedyktem XVI maja wielki problem, bo na ich nieszczescie Pan Bog wciaz pozostawia go wsrod nas, wiec kombinuja jak konie pod gore, jak go tu zignorowac lub sfalszowac jego wypowiedzi, jak ostatnio zrobil to sekretariat watykanski. W ogole odnosi sie wrazenie jakoby historia KK rozpoczela sie w pazdzierniku 2013 roku od ostatniego pontyfikatu. Tylko powrod do tradycji KK, do naszych swietych, do Maryi, do teologii moralnej Sw. Jana Pawla II, do sw. siostry Faustyny, do oredzia Fatimskiego, do prawdziwej wiary naszych ojcow i dziadow nas ocali. Ta nowa religia falszywego milosierdzia i pseudobraterstwa to rownia pochyla dla KK.
sp
"Moje książki były chowane, jak zła literatura, i jedynie czytane pod ławką" - nic się tu nie zmieniło...
Neptun
"Niestety nie wiadomo, dlaczego esej Benedykta XVI nie został opublikowany wcześniej, a także dlaczego nie dotarł do uczestników watykańskiego szczytu nt. kryzysu w Kościele" - czytamy w artykule, a mnie się wydaje, że właśnie wiadomo dlaczego i jaki siły za tym stoją. Naprawdę dziwne rzeczy dzieją się w Watykanie. Bardzo dziwne.
mieszko
niewola Avignionska
POKAŻ WIĘCEJ KOMENTARZY