Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
07   KWIETNIA   2020 r.
Św. Jana Chrzciciela de la Salle
Św. Jana Chrzciciela de la Salle
Imieniny obchodzą:
Donat, Herman, Klara, Rufin
 
Polonia Christiana nr 15       DOSSIER: Całun Turyński - "Piąta Ewangelia"
Aldo Guerreschi

Fotografia i cud

Fotografia i cud

Postęp techniki fotograficznej okazał się znakomitym narzędziem weryfikacji niemożliwego do wyjaśnienia cudu Człowieka z Całunu.
 

W roku 1898 entuzjasta wynalezionej niedawno fotografii, adwokat Secondo Pia, wykonał pierwsze zdjęcie Całunu Turyńskiego. Chciał, by obraz Świętego Płótna ujrzały szerokie rzesze ludzkie. Zupełnie dlań nieoczekiwanie na wywołanej kliszy, w negatywie, pojawił się pozytywowy, wierny obraz człowieka. Już wtedy zyskał on miano „Człowieka z Całunu”.

Na tej podstawie wydedukowano, iż to właśnie negatyw musi być efektem odbicia, które utrwaliło się na płótnie całunowym.

Jednakże sama idea negatywu jako odwrotności rzeczywistości, tak ściśle związana z fotografią, sprawiła, że abstrakcja przeszła do sfery konkretu. Przed pojawieniem się fotografii jako takiej pojęcie negatywu było bowiem czymś zupełnie niezrozumiałym.

Dlatego Pia posądzono wręcz o magię i czarnoksięstwo. Trzeba było czekać aż do roku 1931, kiedy inny fotograf, Giuseppe Enrie sfotografował Całun nowocześniejszym sprzętem, nie tylko potwierdzając wcześniejszy wynik, ale dodając rozmaite szczegóły, co stało się nowym bodźcem dla dalszych badań.

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 
 
 
 
 
 
drukuj