Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
PIĄTEK 18 WRZEŚNIA
Św. Stanisława Kostki
Św. Józefa z Kupertynu
Św. Stanisława Kostki
Św. Józefa z Kupertynu
Imieniny obchodzą:
Stanisław, Irena, Stefania, Józef
 

Francja: lodziarnia zmuszona do zmiany nazwy deserów. Powodem bojkot antyrasistów z BLM

Data publikacji: 2020-08-06 19:00
Data aktualizacji: 2020-08-06 19:17:00
WIADOMOŚCI
Zdjęcie ilustracyjne, fot. pixabay.com/binamg

Wybryki „antyrasistów” i uległość władzy doprowadzają do coraz większych absurdów, ale też coraz mocniej wdzierają się w codzienne życie ludzi. Są „niepoprawne politycznie” pomniki, nazwy ulic, było już nawet „niepoprawne” logo znanej marki ryżu. Teraz „antyrasiści” zajmują się już „prostowaniem” nawet lokalnego rzemiosła.

 

Wystarczy, że jakiś „antyrasistowski sygnalista” napisze coś w mediach społecznościowych, a lobby ruchu Black Lives Matter rusza do bojkotu, szczucia i stygmatyzacji takiego przedsiębiorcy. Absurdami niektórych oskarżeń nikt się nie przejmuje. Bywa nawet śmiesznie, ale atakowanym do śmiechu nie jest...

 

We Francji renomowana lodziarnia „Poussin Bleu” w znanym kurorcie Saint-Raphael na francuskiej Riwierze, zrezygnowała np. z produkcji dwóch rodzajów deserów lodowych. Z menu wypadły desery „Afrykanka” oraz „Chińczyk”.

 

Zaczęło się od tego, że do bojkotowania cukierni wezwał w lipcu jeden z „antyrasistowskich sygnalistów”. Osobnik kryjący się pod pseudonimem „troubadour (@lejudegoyave)” napisał: „Wzywam do bojkotu lodziarni, która serwuje desery pod takimi nazwami i w rasistowskiej polewie”.

 

Najwyraźniej firmy boją się szantażu związanego z ruchem Black Lives Matter (BLM) i lody zniknęły już z karty. Przy okazji „topi się” też kawałek lodowej tradycji. Obydwa desery serwowano tu od 1947 r. Właściciele zostali zastraszeni, tym bardziej, że wpis „trubadura” uzyskał bardzo szybko około 30 tys. komentarzy. Nie wszystkie były jednak krytyczne.

 

W końcu do sprawy wtrącili się również politycy. W polemikę zaangażował się m.in. mer Saint-Raphael Frederic Masquelier oraz deputowany do Zgromadzenia Narodowego z ramienia Ruchu Demokratycznego Philippe Michel-Kleisbauer. Ten ostatni doniósł do „pełnomocnika rządu ds. walki z rasizmem, antysemityzmem i atakami na środowisko LGBT” i do prefekta.

 

Mer miasta Masquelier też okazał się przywiązany do tradycji francuskiego kapitulanctwa, czy też może bardziej modnej „uległości”. Przyznał, że „w dzisiejszych czasach lody nie powinny się tak nazywać”, chociaż pomysł bojkotu tradycyjnego deseru nie wzbudza jego entuzjazmu. Dodał, że już „jako 10-latek delektował się słynnymi lodami w czekoladzie”, serwowanymi pod nazwą „Afrykanka”.

 

Deputowany Michel-Kleisbauer łaskawie stwierdził, że być może właściciele lodziarni „Poussin Bleu” nie chcieli nikogo urazić, ale „w naszej epoce rzeczy tego rodzaju nie mogą mieć miejsca”. Dodał, że „wbrew własnej woli można sprawić komuś ból”. W przypadku tego deputowanego lód przydałby się mu na okłady…

 

Próby zainicjowania bojkotu cukierni wydają się zorganizowaną akcją „postępowców”. To pewna metoda ich działań i wywierania presji. O ile wielkie międzynarodowe firmy ochoczo same wskoczyły w nurt „postępu”, to małe rodzinne przedsiębiorstwa bywają ostoją tradycji i podstawą finansowej niezależności klasy średniej. Atak idzie więc również w ich stronę.

 

W przypadku lodziarni „Poussin Bleu” pierwsze ataki pojawiły się na długo przed „aferą Floyda”, jeszcze latem 2019 roku. Teraz dostały wiatru w żagle w postaci działań ruchu Black Lives Matter. Uwagę zwraca, że profile użytkowników atakujących właścicieli lodziarni obraźliwymi wpisami są „fejkowe” lub stworzone doraźnie. Właściciel lodziarni nazwał takie wpisy „łatwizną anonimowego tchórzostwa”, ale lody jednak wycofał ze swojej oferty.

 

Przedsiębiorca bronił się też w mediach nawet tym, że jego rodzina to potomkowie włoskich emigrantów, którzy „uciekli przed faszyzmem Mussoliniego”. Nie pomogło…

 

 

BD

WMa

 

 
 
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 
KOMENTARZE
 
Nick *:
 
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 
Prośba
Dziękuję Trooper- jak zawsze umiesz zachować zimną krew i dzięki temu podejść do tematu racjonalnie. W takim razie w najbliższą niedzielę serwuję Brownie. Mam tylko nadzieję, że Pan Grzegorz Brown nie poczuje się tym samym urażony... ;-
trooper
@Prośba Politpoprawna nazwa ciastka to brownie. Nie rób murzynka, zrób brownie. @Pokręć Abyś nie czuł się sam i jako dziwoląg to ja też nie mam facebooka. I dobrze. Rynek jak widać weryfikuje. Czego się nie robi dla pieniędzy np. zmienia nazwę lodów na "nierasistowską", bo zajrzało w oczy widmo braku pieniędzy. Może czas to samo zrobić ze sklepami IKEA?
Pokręć
A słowo "lody" nie jest samo w sobie seksistowskie? Dlaczego lewacy kradną nam słowa? Czemu na to pozwalamy? Zostało mi jeszcze jakieś kilkadziesiąt lat na tym świecie jak Pan Bóg pozwoli. I zastanawiam się, czy wytrzymam w tym domu wariatów. Albo... po której stronie płotu placówki dla psychicznie i nerwowo chorych lepiej być? Czy nikt nie zauważa, że naszym życiem i myśleniem dyrygują ludzie obłąkani albo raczej - opętani? A my, jak to stado baranów się na to potulnie godzimy, bo "lajki" na fejsbuku mają większą siłę rażenia niż cokolwiek innego? Czy my nie żyjemy aby w świecie wirtualnym? Czy prawdziwość czegokolwiek uzasadniana jest "lajkami"? Im ich więcej, tym bardziej coś jest prawdziwe? Kiedyś ktoś, kto uciekał w internety zamiast żyć "w realu" był uważany za dziwaka, osobę z problemami psychicznymi. Dziś ktoś, kto żyje w realu i nie ma konta na fejsbuku np. ja? - jest dziwolągiem.
Polka
@N mylisz pewne porządki. Gdyby deser nazywał się np "Nigeryjczyk" to mógłbyś go zestawić z nazwą "Polaczek" ale w tym przypadku należałoby raczej porównać "afrykanka" -"europejka" "czarny" - "biały" . Zestawienie"Chinczyk" "Polak" a nie "Polaczek" i nie rozumiem dlaczego dorzucasz obraźliwe atrybuty, z tego artykułu wynika, że to były zwykłe desery, a nie jakieś obraźliwe figurki, a to zupełnie co innego. Czy jeśli istnieje deser o nazwie "magdalenka" to wszystkie Magdaleny mają się czuć obrażone? To przecież bez sensu.
N.
Do de em: po pierwsze: serio czerń najpierw kojarzy Ci się z Murzynami? Nie np. z nocą? Ciekawe, ale ok. Po drugie: te lody były w kształcie Murzyna i Chińczyka, wykorzystując stereotypowe, karykaturalne cechy. Wpisz w Google "Poussin Bleu ice cream" i kliknij Grafika dlaczego ludzie w erze powszechnego, natychmiastowego dostępu do informacji boją się weryfikować informacje. Po trzecie: czym innym jest wybranie sobie samemu lub grupie osób określonych cech chcesz być kojarzony z wódką, Twoja sprawa, czym innym wybranie stereotypowych cech w celu stworzenia karykatury.
POKAŻ WIĘCEJ KOMENTARZY