Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
PIĄTEK 30 PAŹDZIERNIKA
Św. Marelego, męczennika
Św. Benwenuty Bojani
Św. Marelego, męczennika
Św. Benwenuty Bojani
Imieniny obchodzą:
Edmund, Marcel, Przemysław, Zenobia
 

Francja pracuje nad zakazem hodowli norek oraz występów zwierząt w cyrkach i pokazów delfinów

Data publikacji: 2020-09-30 08:05
Data aktualizacji: 2020-09-30 13:45:00
WIADOMOŚCI
Zdjęcie ilustracyjne. Źródło: pixabay.com (Marijakes)

Francuskie radio publiczne zajęło się problemem hodowli norek w swoim kraju. Przed mikrofon zaproszono jednego z największych hodowców. Ciekawostką jest, że wystąpił anonimowo i uzasadniał to tym, że ta branża znalazła się na „celowniku” prozwierzęcych organizacji, a hodowle są stale inwigilowane. Podobnie jak w innych krajach, tak i we Francji w internecie pojawiają się często zmanipulowane filmiki o takich hodowlach czy też niesprawdzone informacje ilustrowane zantropomorfizowanymi zdjęciami zwierząt.

 

Hodowca norek stwierdził, że jest „ofiarą rosnącej presji” i dodał, że „szanuje dobrostan zwierząt”. Ograniczył liczbę norek w klatkach, przestrzega bardzo surowych przepisów branżowych. Zauważył jednak coś bardzo ważnego i twierdzi, że hodowla norek to tylko „pierwszy klocek domina, który wyciągają z układanki tzw. organizacje prozwierzęce”. Dodaje, że nie proponują one nigdy żadnych pozytywnych rozwiązań dla poprawy dobrostanu zwierząt, ale po prostu chcą niszczyć hodowle klatkowe. Dotyczy to nie tylko norek, które są łatwym celem, ale też kolejnych branż hodowlanych. Zdaniem francuskiego hodowcy te rewindykacje nie będą miały końca. Po zniszczeniu farm z norkami, zabiorą się za inne sektory produkcji zwierzęcej – dodaje.

 

Trend europejski

Ciekawa uwaga dotyczy „internacjonalistycznych” aspektów takich akcji. Podobna presja jest wywierana w innych krajach, co wskazywałoby, że w Polsce nie chodziło wcale o jakiś „woluntaryzm” prezesa PiS. W Hiszpanii i Holandii wykorzystano nawet koronawirusa. W tamtejszych stadach norek zdiagnozowano pozytywne wyniki testu na obecność Covid-19 u norek i wybito kilka stad.

 

Holandia zajmowała czwarte miejsce na świecie pod względem hodowli norek, za Chinami, Danią i Polską. Wybito tu 600 tys. zwierząt ze względu na koronawirusa. Holenderscy hodowcy raczej nie uzupełnią klatek, bo z inicjatywy Partii Zwierząt parlament przegłosował zakaz takiej hodowli. Podobna inicjatywa w roku 2012 się nie powiodła. Teraz pomógł Covid-19. Holenderska Partia Zwierząt ma na celowniku nie tylko hodowców norek, ale także lisów i królików.

 

Sprawniejsze przygotowanie zakazu

We Francji pojawiła się petycja przeciw branży futrzarskiej, którą podpisało w sumie ponad 750 000 internautów. Inicjatywę wsparło też 142 parlamentarzystów. W odróżnieniu od Polski, gdzie zabrano się od razu za likwidację branży, negocjacje nad Sekwaną trwały od kwietnia 2019 roku. Francuska minister transformacji ekologicznej ogłosiła jednak we wtorek 29 września nowe zasady chowu dzikich zwierząt, a właściwie zakaz takiej działalności. Nowe przepisy mają poprawić dobrostan, ale wywołują dyskusje. Chodzi o norki, delifanaria i cyrki. Hodowcy mówią, że jest to odpowiedź na „ideologiczne żądania”, które zagrażają wolności przedsiębiorstw. Nie mają wątpliwości, że najłatwiej jest zacząć od ataku na corridę i branżę futrzarską.

 

Mają i argumenty ekonomiczne, chociaż dość ograniczone. Yves Salomon, wiodący francuski producent odzieży futrzarskiej, już teraz grozi przeniesieniem się „do bardziej przyjaznych krajów pod względem poszanowania dziedzictwa i tradycji produkcyjnych”. Jednak we Francji sektor ten osiąga obroty w wysokości 300 milionów euro i zatrudnia około 2500 osób. Gospodarka przełknie to bez bólu. Dodajmy, że minister ekologii Pompili wyznaczyła datę 5 lat okresu przejściowego dla zamknięcia branży futerkowej.

 

Cyrki i delifanaria

Inny aspekt „walki o prawa zwierząt” to cyrki, które mają we Francji 250 lat historii. Tutaj jednak miała być zastosowana zasada krojenia „salami”. Z cyrków miały odejść na początku tylko niektóre zwierzęta, np. hipopotamy. We Francji działa około 300 cyrków i cieszą się one sympatią części społeczeństwa. 29 września rząd zadecydował o wprowadzaniu stopniowego zakazu „prezentacji dzikich zwierząt w wędrownych cyrkach”. Jak informuje ministerstwo „rozwiązania będą znalezione indywidualnie dla każdego cyrku i dla każdego zwierzęcia”.

 

Pozostaje też problem trzech francuskich delfinariów, które minister Barbara Pompili także zamyka. Rząd zakazuje rozmnażania i zakupu nowych orek i delfinów do takich parków atrakcji. Rząd przeznaczy 8 milionów euro na „transformację cyrków i odprawy dla personelu delfinariów”.

 

Decyzje zapadły

Francja zdaje sobie sprawę, że branża futrzarska powoli zamiera. Goszczący w studiu francuskiego radia przedsiębiorca sprzedaje rocznie 10 000 skór i jest jednym z największych hodowców francuskich. Prawie wszystkie futra eksportuje na rynek chiński. Zmniejszył już hodowlę i zatrudnienie o połowę, a we Francji pozostały już tylko cztery farmy, więc sprawa wydaje się przesądzona. Hodowca nie ma jednak wątpliwości, że aktywiści „wege”, którzy atakują równolegle polowania i myśliwych, następny krok skierują na farmy kur czy świń. To bowiem nie tylko sprawa dobrostanu zwierząt, ale ideologii.

 

Przyspieszenie działań francuskiego rządu w tłumieniu branży futrzarskiej i cyrkowej tłumaczy się sukcesem… petycji internetowych. Uwagę zwraca jednak pewna koordynacja takich działań w całej UE. Hodowcy raczej się nie obronią, chociaż kierują jeszcze sprawę do francuskiej Rady Stanu. W przypadku cyrków i ogrodów zoologicznych społeczeństwo jest znacznie bardziej podzielone i rządowe decyzje nie są popularne.

 

„Nowa era relacji ze zwierzętami”

Kiedy minister Barbara Pompili mówi o „otwarciu nowej ery w naszej relacji ze zwierzętami”, „godności społeczeństwa”, nowych „modelach współżycia ze zwierzętami”, to słychać w tym echa ideologii rozmaitych „animalistów”. Stowarzyszenie „równości gatunków” L214 chwali decyzję rządu Francji, ale już postuluje „zakończenie intensywnej hodowli, która oprócz odpowiedzi na imperatyw etyczny, odpowiada również na zagrożenia klimatyczne i zdrowotne”. Chodzi podobno o „wyzwolenie ponad miliarda zwierząt”. Dokąd prowadzi kolejne przesuwanie barier ekoszaleństwa?

 

Oryginalnością Francji w walce przeciw hodowcom jest wspólny front ich przeciwników. Mamy tu ekoterrorystów, polityków promujących się na zwierzętach (Partia Animalistów), opierającą się na bambinizmie Fundację Brigitte Bardot, a nawet… wyznawców islamu, chociaż w aspekcie raczej wąskim. W Lyonie kilku 12-letnich wyrostków-muzułmanów zaatakowało gazem rzeźnika, bo ten sprzedawał… wieprzowinę. Do tej pory ataki na sklepy mięsne były domeną wegan, ale co jeśli połączą siły? Wszak wróg mojego wroga może być czasowo sprzymierzeńcem. Co prawda tylko do następnego święta „ofiarowania”  Id al-Adha, kiedy to pod nóż masowo pójdą barany, ale nad rynkiem wieprzowiny mogą się zebrać naprawdę ciemne chmury. Pytanie, jaka branża stanie się celem po norkach, pozostaje otwarte.

 

 

Bogdan Dobosz

 

 

 
 
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 
KOMENTARZE
 
Nick *:
 
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 
728
Popieram zakazy mordowania dla zysku zwierząt i męczenia ich dla rozrywki. Zabijać zwierzęta można i to w sposób humanitarny można jedynie dla pozyskania pożywienia. Przykro mi że spora część środowisk konserwatywno -chrześcijańskich utożsamia się z poglądami przeciwnymi.
Lucie
Jesli chodzi o cyrki szczegolnie te objazdowe we Francji to akurat sie zgodze. Zal patrzec na te zwierzeta :/ po / przed spektaklem, gdzies miedzy jednym a drugim kolem samochodu, metr kwadratowy ziemi i trzy zdzbla trawy. / A co do zwierzat futerkowych. Potrafimy juz wyprofilowac sztuczne futra. Czy naprawde trzeba po to zabijac zwierzeta? I to nie kwestia tego czy zwierzeta maja dusze czy nie ale zwyklego dobrego smaku i serca.
NWO
Dobrzy ludzie, nadciąga nowy porządek świata.
Ironia
@Nie- raczej bojówki ekoterrorystow będą przetrząsać domy w poszukiwaniu futer i właścicieli od razu likwidować.. jak w każdej lewackiej rewolucji
Note
Macron - w razie potrzeby schowa się pod spódnicę babci?
POKAŻ WIĘCEJ KOMENTARZY