Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
SOBOTA 24 PAŹDZIERNIKA
Św. Antoniego Marii Clareta
Bł. Jana Balickiego
Św. Antoniego Marii Clareta
Bł. Jana Balickiego
Imieniny obchodzą:
Antoni, Rafał, Marcin
 

Grzegorz Kucharczyk: Najsłabsze ogniwo czyli Skała

Data publikacji: 2020-05-21 07:00
Data aktualizacji: 2020-05-21 07:47:00
OPINIE

„Przecież mogło być gorzej” – w ten sposób mniej więcej od pięćdziesięciu lat, a szczególnie od lat siedmiu można spoglądać na sposób sprawowania Urzędu Następcy św. Piotra przez kolejnych Biskupów Rzymu. Chodzi więc o uczucie ulgi, tak jak w przypadku encykliki „Humanae vitae” (1968) czy niedawnej adhortacji „Querida Amazonia”. Mogło być przecież znacznie gorzej, ale jednak Paweł VI podtrzymał odwieczne nauczanie Kościoła o niemoralności antykoncepcji, a papież Franciszek podtrzymał nauczanie tylu swoich poprzedników wskazujących na wartość celibatu kapłańskiego, daleko przewyższającą kwestie tzw. dyscyplinarne.

 

Kolejne wielkie encykliki Jana Pawła II („Veritatis splendor” z 1993, „Evangelium vitae” z 1995, „Fides et ratio” z 1998, czy ostatnia – „Ecclesia de Eucharistia” z 2003 roku) z pewnością nie niosły ze sobą li tylko uczucia odprężenia. Zupełnie inną kwestią jest to, co stało się z ich recepcją. Nie myślę tylko o latach obecnego pontyfikatu, gdy zostały obłożone karą zamilczenia, ale o ich ignorowaniu jeszcze za życia ich autora. Wystarczy zadać retoryczne pytanie pod adresem biskupów (także polskich), do których adresowana była „Fides et ratio” co zrobili z wezwaniem papieża do powrotu do filozofii metafizycznej, na której można budować dopiero zdrową teologię, w jednym i drugim wypadku w oparciu o wciąż aktualne dziedzictwo myśli św. Tomasza z Akwinu? Czy rzeczywiście Doktor Anielski wygrywa (także w polskich seminariach) z Karlem Rahnerem?

 

„A myśmy się spodziewali!” – to zaś w największym skrócie opisuje stan ducha, w którym zostawił piszącego te słowa (i chyba nie tylko jego) nagle i samowolnie przerwany pontyfikat Benedykta XVI. W bezpośredniej reakcji na wiadomość o abdykacji papieża pisałem na tych łamach o „rewolucji Benedykta XVI”. Po siedmiu latach opinię tą podtrzymuję, a o szkodliwości tego kroku papieża z Niemiec tylko dodatkowo przekonuje siedem lat, które nastąpiły po tym wydarzeniu.

 

Na skutek decyzji Benedykta XVI do już istniejących zagrożeń związanych z błędnym rozumieniem Urzędu Następcy św. Piotra („papolatryczność”, „turbopapiestwo”, „medializacja papiestwa”) doszło kolejne i chyba najbardziej aktualne – funkcjonalizacja tego Urzędu, a tym samym zsekularyzowane postrzeganie Kościoła jako wielkiej międzynarodowej korporacji, która musi być zarządzana przez „generalnego dyrektora wykonawczego”, który jest w pełni sił fizycznych i intelektualnych. Kościół jako Mistyczne Ciało Chrystusa schodzi w tej perspektywie zupełnie na dalszy plan. Każda medialna relacja pokazująca spotkanie Franciszka i Benedykta XVI jest wizualizacją rewolucyjnego naruszenia jakiegoś ładu, a termin „papież emeryt” brzmi jak „książę Apostołów – emeryt”.

Niejednokrotnie już była o tym mowa (także na tych łamach), że przechodzimy w ostatnich siedmiu latach przyspieszoną „katechezę” na temat istoty Kościoła i papiestwa. Obecna pandemia może być okazją ku temu, by ta „katecheza” nie tylko była pospieszna, ale i pogłębiona. Pozostając przy temacie papiestwa, chodzi o to, by przypomnieć sobie, co stanowi jego najważniejsze powołanie. To zaś sformułował sam Zbawiciel mówiąc do Kefasa, by „umacniał swoich braci w wierze”. Skała nie musi lśnić i mienić się różnobarwnie jak agat, czy lapis lazuli. „Wystarczy”, że jest i trwa.

 

Popatrzmy na naszą historię. Kto z nas pamięta imię papieża, który panował na Stolicy Piotrowej, gdy książę Mieszko I przyjmował chrzest? Jak się nazywał papież, któremu nasz pierwszy historyczny władca oddawał pod specjalną ochronę „państwo gnieźnieńskie” ok. 990 roku? Kto pamięta imię papieża (kto nim właściwie był – ten w Rzymie czy ten w Awinionie?), gdy dzięki ślubowi św. Jadwigi z Władysławem Jagiełłą doszło do zawarcia unii polsko – litewskiej, która otworzyła drzwi do chrystianizacji ostatniego pogańskiego kraju w Europie?

 

Zarówno pod koniec dziesiątego wieku i czterysta lat później Kościół był pogrążony w kryzysie in capita et in membra, a papiestwo było albo zabawką w ręku rzymskich możnowładców (czasy Mieszka I), albo było rozdarte konfliktem między Rzymem a Awinionem (panowanie naszego jedynego świętego króla – Jadwigi, małżonki Jagiełły). Papiestwo było jakby schowane za „tym światem”, ale trwało, bo choć osłabione, było czymś odrębnym od świata. Chociaż Skała była przykryta mętnymi wodami, jednak trwała i była przeszkodą (dla niektórych), oparciem (dla innych).

 

Jakże nie przypomnieć w tym kontekście i ku pokrzepieniu serc, słów Chestertona: „Kiedy Chrystus w symbolicznej chwili zakładał Swoje wielkie stowarzyszenie, nie wybrał na kamień węgielny ani błyskotliwego Pawła, ani mistyka Jana, ale krętacza, snoba, tchórza – słowem, człowieka. I na tej opoce zbudował Kościół Swój, a bramy piekielne go nie przemogły. Runęły wszystkie królestwa i imperia, bo w niezmiennej wrodzonej słabości były zakładane przez silnych i wspierane przez silnych. Ale Kościół Chrystusowy, jako jedyny, został zbudowany na słabym człowieku, i dlatego nic go nie zniszczy. Każdy łańcuch jest bowiem tak mocny, jak jego najsłabsze ogniwo”.

 

Grzegorz Kucharczyk

 
 
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 
KOMENTARZE
 
Nick *:
 
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 
Istota
Nie słabości św. Piotra lecz Jego całkowita ufność i serce oddane Chrystusowi Zbawicielowi, a nie sobie i światu. W tym jest moc i stabilność Skały. Dalej, każdego wyznającego Wiarę w moc Słowa Żywego.
stan
Pytanie do zbiorowej Skaly KEP: dlaczego przenosne kropielnice do kropienia woda swiecona za pomoca kropidla objeto tym samym bezdusznym dekretem nie uzywania ich na rowni z ogolno dostepnymi kropielnicami do zanurzania w nich rak prawdopodobnych nosicieli koronawirusa, uniemożliwiając uzyskiwanie lask duszom czyśćcowym przychodzącym w ich osuszone pobliże?
Ryś
"A myśmy się spodziewali!"...\\ W książce Benedykta XVI "Jezus z Nazaretu" na stronie 243 czytamy:\\ "I rzeczywiście: gdybyśmy w Zmartwychwstaniu Jezusa mieli do czynienia tylko z cudem reanimacji zwłok, wcale by nas ono w gruncie rzeczy nie interesowało. Nie miałoby większego znaczenia niż reanimacja klinicznie martwych, dokonywana dzięki umiejętnościom lekarzy".\\ Czy ktoś zna jakiegokolwiek lekarza, któryby wskrzesił ciało torturowane, ukrzyżowane, ugodzone w serce, zupełnie wykrwawiane i martwe złożone w grobie, w którym spoczywało przez czterdzieści godzin? Jakże można oczekiwać, by osoba myśląca przyjęła to stwierdzenie na poważnie?\\
iskierka
Co to za WYGODNE tłumaczenie ?Przecież mogło być gorzej? ? Ci, którzy tak mówią stawiają sie po stronie TEGO GORZEJ a nie tego co POWINNO BYĆ a zostało zniszczone. Tyle słyszeliśmy od modernistów / niszczycieli o Prawdzie o oddawaniu jak Pan Jezus życia za prawdę a jak już ktoś się opowiedział, to co? dostawał pałką posłuszeństwa w głowę bo niepokorny? Tak jest do dzisiaj NIE MA ODWAŻNYCH NA MĘCZEŃSTWO DLA PRAWDY w Kościele. Zmuszają nas wiernych do wyboru prawdy z WIELOŚCI PRAWD tolerowanych i uczonych w posoborowym kościele ? Dają nam wybierać jak numery w totolotku ? Prawda nr 1, 2. 3.. Jak mawia Ks.R. w R.M. ten kto jest neutralny na zło ten ma w nim swój udział, co nie przeszkadza mu tłumaczyć, że przecież mogło być gorzej albo ,.... że nie mamy WYBORU i trzeba iść do przodu z Nowymi Ewangelizatorami nie zauważając na to gdzie idziemy z wesołym ALLELUJA i do przodu!
Kasia
Jesus buduje swoj Kosciół na opoce- prawdzie -ze jest On Synem Bozym. Piotra nazywa "petros" - malutkim kamykiem, a opoke, na ktorej zbuduje kosciół nazywa "petra" wielka skała. Zatem Piotr nigdy nie mógł zodiac kamieniem wegielnym.
POKAŻ WIĘCEJ KOMENTARZY