Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
CZWARTEK 21 STYCZNIA
Św. Agnieszki, męczennicy
Św. Epifaniusza
Św. Agnieszki, męczennicy
Św. Epifaniusza
Dzień Babci
Imieniny obchodzą:
Agnieszka, Jarosław
 

Grzegorz Kucharczyk: O potrzebie własnych „serwerów”

Data publikacji: 2021-01-12 07:00
Data aktualizacji: 2021-01-12 07:59:00
OPINIE

Wieczór Trzech Króli A. D. 2021 roku był świadkiem ostatecznego końca „końca historii”. W 1989 roku pod wrażeniem upadku Muru Berlińskiego i bloku sowieckiego w Europie Środkowej F. Fukuyama wieścił w słynnym artykule (rozbudowanym następnie do rozmiarów książki), że po upadku komunizmu jedynym i trwałym zwycięzcą Zimnej Wojny będzie liberalna demokracja stylu zachodniego. Nie będzie już żadnej innej opcji, żadnej alternatywy. W tym sensie więc historia, która jest zmianą („przemija postać świata”) skończy się.

 

Setki artykułów i książek napisano już dawno temu jak bardzo Fukuyama mylił się. Od wojny domowej w Jugosławii, po 11 września 2001 roku, „restart” imperialnej polityki w Rosji i Chinach plus „szczegół” w postaci błędnej diagnozy o upadku komunizm (miliony cierpiących w gułagach Korei Północnej, Chin i Kuby coś na ten temat mogą powiedzieć) – cała masa faktów zadawała kłam błyskotliwej tezie amerykańskiego politologa.

 

Obłożenie cenzurą urzędującego prezydenta Stanów Zjednoczonych przez monopolistów zarządzających „Big Tech” pokazuje, że już oficjalnie także USA – zwornik całego unipolarnego, bezalternatywnego liberalnego ładu międzynarodowego „kończącego historię” –z liberalną demokracją nic nie mają wspólnego. Oczywiście słowa „liberalna demokracja” przyjmuję jako człowiek prosty, któremu obca jest wyrafinowana dialektyka, która zawsze jest w stanie wytłumaczyć dlaczego „nie ma wolności dla wrogów wolności”. Dialektyka ta redefiniuje nie od dziś i nie tylko w Stanach słowo „demokracja”, które już nie ma oznaczać „rządów ludu”, ale „rządy demokratów”. Kto zaś będzie „odpowiedzialnym” (nie „populistycznym”), „rozsądnym” (nie „nawołującym do przemocy”) „demokratą” – o tym zadecydują Big Media, Big Tech i Big Money.

 

Słowo „liberalizm” jak wiadomo już od dawna straciło jakikolwiek konkretny kontakt ze swoim źródłosłowem („wolność”). W USA od kilkudziesięciu lat oznacza amerykańska odmianą europejskiej socjaldemokracji. Chociaż po opanowaniu partii demokratycznej przez zadeklarowanych marksistów, należy raczej mówić o naśladowaniu eurokomunizmu. Zachowanie właścicieli tzw. mediów społecznościowych (a właściwie społecznościowej cenzury) jest zaś kolejnym dowodem – ileż ich już było w niekończącej się historii! – na to, że ludzie bogaci nie są z racji swojego bogactwa naturalnymi przeciwnikami rewolucji. Tak może tylko myśleć wulgarny marksista uznający tylko „bazę”, a przecież wiadomo, że to idee mają konsekwencje. Nieprzypadkowo Marc Zuckerberg zaraz na początku rozwoju swojej firmy wewnętrzny regulamin nazywał „czerwoną książeczką”. Nie krył przy tym, że nie jest to przypadkowe nawiązanie do chińskiego ludobójcy.

 

„Zablokujemy Pana. I co Pan nam zrobi?”. „A przeniosę się do innego medium społecznościowego”. „Nic z tego, bo i tutaj krewni i znajomi królika zablokują dostęp do serwerów, z których mógłby korzystać alternatywny komunikator. I co Pan nam zrobi?”. W tych paru zdaniach i powtarzającym się barejowskim pytaniu mamy streszczenie tego, co dzieje się w „wiodącej demokracji Zachodu” od wieczoru 6 stycznia (czasowy zakaz) i ranka 7 stycznia (permanentne „zbanowanie” prezydenta USA).

 

A może jednak Fukuyama ma rację? Może bezalternatywność „ścieżki rozwojowej”, która jest u samego sedna jego koncepcji, rozgrywa się na naszych oczach? „Możecie sobie krzyczeć, możecie wdzierać się na Kapitol, możecie mieć setki dowodów i dziesiątki świadków gotowych zeznawać pod przysięgą, że widzieli fałszerstwa wyborcze, a i tak my, rozsądni i odpowiedzialni ludzie, zrobimy swoje”. Tako rzeczą prawdziwi – jak się okazuje po zastosowaniu przez nich skutecznej cenzury wobec człowieka, który w czarnej walizce nosi kody uruchamiające setki głowic nuklearnych – rządcy światowego mocarstwa. I nie rezydują oni na Kapitolu. Jeff Bezos, Marc Zuckerberg i paru innych „zarządców” tzw. wpływania na opinię publiczną (Big Media) – oto prawdziwy „gabinet owalny” bez granic. I bez żadnych hamulców.

 

Idą ciężkie czasy. Skoro bowiem można bezkarnie zamknąć usta urzędującemu prezydentowi USA, skoro można bezkarnie „skręcić” wybory w amerykańskim mocarstwie (przy specyfice amerykańskiego systemu wyborczego wystarczyło „właściwie” policzyć głosy w paru stanach) – to tym bardziej można, a nawet trzeba będzie pożegnać się z prawem do „nieodpowiedzialnego używania wolności” w krajach, które już wcześniej miały kłopot z „praworządnością” i w wielu innych kwestiach udowodniły, że stoją „po niewłaściwej stronie historii”.

 

Wolność jest dobrem poszukiwanym i wszystko na to wskazuje, że będzie go coraz mniej. Jak bardzo rewolucyjna (jakobińska) zasada o „zbanowaniu” dostępu do wolności dla jej „wrogów” jest mocno osadzona także u nas, pokazuje niedawna negatywna reakcja KRASP-u (Konferencja Rektorów Akademickich Szkół Polskich) wobec złożonego przez ministra edukacji i nauki prof. Przemysława Czarnka tzw. pakietu wolnościowego, który ma dawać realne gwarancje wolności badań naukowych i debaty akademickiej.

 

Idą ciężkie czasy. Twórzmy własne „serwery” (uniwersytety, instytuty badawcze, szkoły, media), bo zwolennicy „tolerancji i postępu” w ten czy inny sposób mają do powiedzenia inaczej od nich myślącym tylko dwa słowa: „j…ć” i „wy….ć”.

 

Grzegorz Kucharczyk

 
 
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

KOMENTARZE
 
Nick *:
 
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 
trooper
@Michał Czyli od zera nic nie zrobisz. Google i facebook musiały mieć narzędzie pracy czyli komputer. Innymi słowy od zera nie zaczęli. Owszem coś może dofinansować twój projekt ale jaką masz gwarancję, że bank czy fundusz zasilą go? Co do specjalistów. Nie trzeba mieć browaru, aby pić piwo. Jak potrzebuje usługi medycznej to idę tam gdzie robią to fachowo. Z usług budowlanych i samochodowych nie korzystam i nie korzystałem.
Michał
@trooper Przesadzasz. Do założenia biznesu potrzebujesz wnieść opłatę za wpis do ewidencji działalności gospodarczej i to tyle. Przyjrzyj się obecnej strukturze rynku i zastanów się nad tym ile z tych firm posiada fabrykę? Niech najlepszym przykładem będzie Facebook czy Google - oni sprzedają dobra niematerialne, budowane w oparciu o wiedzę specjalistyczną. Zresztą wiedza specjalistyczna pozwala na dobry start w sektorze usługowym, projektowym, itp. A jeśli już potrzebujesz gotówki i bez niej ani rusz, to możesz zawrzeć umowę z funduszami, które w zamian za udziały dofinansują Twój projekt. Możliwości są ogromne. Nie można stękać, że bez pieniędzy ani rusz. Jeśli nie masz szansy na pieniądze - zdobywaj wiedzę. Książki są pół darmo, w dobie internetu wystarczy chcieć czytać. A co do kupowania specjalisty za pieniądze: owszem, chciałbym w mojej okolicy mieć możliwość nabyć fachowe usługi medyczne, samochodowe, budowlane, itp. U Ciebie nie ma tego problemu?
Serwery-to nie
Potrzebny nam jest solidaryzm gospodarczy. To, gospodarka obala systemy. Dlatego, zostało stworzone Centrum Tradycji Gospodarczych-dobrze byłoby, gdyby nasze Środowisko zapoznało się z jego Programem-warto "podjąć temat". Rzeczywiście, potrzebny jest kapitał intelektualny-ale, dobrze byłoby, gdyby był on wykorzystany dla naszych celów, aby mógł się utrzymać i rozwijać w oparciu o nasz kapitał-ten materialny.
trooper
@Michał Czy uważasz, że nie kupisz specjalisty za żadne pieniądze? Czy mając 0 zł na koncie otworzysz jakiś biznes? Czy myślisz, że Gates, Zuckberg i inni nie mieli ani grosza przy sobie i tak założyli biznes bez pieniędzy? Co do własnych serwerów. Popieram i można się na nich szarogęsić. Zakładajmy swoje serwery i olewajmy facebooki i twittery. Jak Zuckbergowi spadnie ilość ludzi na facebooku to może przemyśli swoje zachowanie. A tak jesteś u niego i akceptujesz jego zasady. Jak nie, to wypad.
Michał
@trooper Takie gadanie, że ktoś nie założy fabryki, bo nie ma kapitału brzmi jak siermiężnie wyciosana odezwa rewolucyjnego politruka. Poza pieniędzmi jest też kapitał intelektualny i w dzisiejszych czasach, gdy szczególnie brakuje fachowców staje się oczywiste, że same pieniądze sprawy nie załatwią. Bo co z tego, że je masz, jak nie masz skąd za nie kupić specjalisty? I lepiej nie będzie, bo socjalistyczny system uczy ludzi, że lepiej kraść dobra tym, którzy je wytwarzają i się nimi dzielić, niż pracować i być okradanym. A co do serwerów, to ja od lat mam swoje własne: banuję kogo chcę, jak chcę i kiedy chcę. Tu nikt mi nie ogranicza wolności, bo to jest mój folwark i nikomu nic do tego. To wymaga oczywiście wiedzy i pracy nad utrzymaniem, ale nie uderzam w płacz, bo wydawało mi się, że coś jest fajne i ktoś to utrzymuje dla mnie za darmo a teraz zostałem przez kogoś kopnięty i strasznie mnie zabolała sempiterna.
POKAŻ WIĘCEJ KOMENTARZY