Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
18   WRZEŚNIA   2019 r.
Św. Stanisława Kostki
Św. Józefa z Kupertynu
Św. Stanisława Kostki
Św. Józefa z Kupertynu
Imieniny obchodzą:
Stanisław, Irena, Stefania, Józef
 
Polonia Christiana nr 57       TEMAT NUMERU: JAK ODPOCZĄĆ PO KATOLICKU?
Sławomir Skiba

Hulaj dusza, czyli… rodacy na wakacjach

Hulaj dusza, czyli… rodacy na wakacjach

Pamiętają Państwo scenę z serialu Czarne chmury, w której dwóch szlachciców zasiadając w karczmie, woła do usługującego: Gospodarzu! Wina! Najlepszego! Ta sarmacka scena i panująca w niej atmosfera „wypoczynku” nieodzownie przywodzi mi na myśl inną, z pozoru odległą sytuację, której mimowolnym świadkiem stałem się kiedyś na dalekim dalmatyńskim wybrzeżu. I choć inny był czas i miejsce, jednak aktorzy i atmosfera jakby te same… W każdym razie w obu przypadkach bohaterami byli zrelaksowani rodacy.

 

 

Temat wakacyjnych wyjazdów i odpoczynku Polaków, a właściwie naszego specyficznego sposobu bycia i zachowania na urlopach nie należy niestety do łatwych i przyjemnych. Owszem, wiele potrafilibyśmy powiedzieć o tych, którzy nasz piękny kraj odwiedzają i nie zawsze są przy tym wzorem wysokiej kultury. Znamy przecież haniebne zachowania wielu lwów Albionu poszukujących w Polsce taniego alkoholu i innych, nie zawsze godnych, rozrywek. Oburza nas często ich barbarzyńskie postępowanie. Tych prymitywnych zachowań pijanych brytyjskich turystów doświadczają często mieszkańcy Krakowa. Obruszamy się też na hałaśliwe zachowania Niemców, którym w naszych restauracjach i kawiarniach jakże często brakuje dyskrecji. Kościoły w naszym kraju każdego letniego dnia doświadczają prawdziwej inwazji dzikich (niezależnie od nacji), niejednokrotnie półnagich, którzy swoim strojem lekceważą święte miejsca. No, ale żebyśmy to my, Polacy, mieli być powodem czyjegoś – delikatnie mówiąc – zażenowania w trakcie naszego wypoczynku, to chyba przesada…

 

 

Wyluzuj, są wakacje…

Tymczasem, podejmując temat: jak odpoczywać po katolicku, nie możemy pominąć i tych drażliwych dla nas kwestii, które jak na dłoni pokazują najgorsze nasze wady narodowe. I nie ma się co oburzać i twierdzić, że to przejaw antypolskich stereotypów. Lepiej dokonać takiego rachunku sumienia, w którym dostrzeżmy to, co tkwi w nas jeszcze barbarzyńskiego. Owszem, nie wszyscy Polacy na wakacjach zachowują się tak samo, jednak dla bardzo wielu z nas opuszczenie rodzimego matecznika staje się okazją do porzucenia resztek kultury osobistej, poczucia wstydu i zasad moralnych. Jakby zmiana otoczenia i poczucie anonimowości dawały przyzwolenie na zachowania, które na co dzień trzymamy pod kontrolą. Skoro jednak ruszamy na „totalny relaks” i „upragniony wypoczynek” za naszą krwawicę z dala od wszystkich recenzentów, to najwyraźniej sądzimy, że po to cały rok się staramy, aby teraz dać sobie „luz”. I niestety, dajemy…

 

Rok temu słyszeliśmy o skandalu z udziałem Polaka, który będąc gościem chorwackiej restauracji umieścił na talerzu owada, by później domagać się niepłacenia rachunku za posiłek. Zgubiła go jednak zamontowana przez właściciela lokalu kamera, która uwieczniła cały misterny plan „oszczędzenia” na rachunku. Oczywiście to jeden z bardziej haniebnych wyczynów naszych rodaków za granicą, ale nie brak i takich, których świadkowie choćby czerwienią się ze wstydu za swoich ziomków. Sam z przykrością mógłbym garściami dostarczyć przykładów takich zachowań, które przyprawiały mnie o chęć natychmiastowej zmiany miejsca lub co najmniej języka, aby nie wstydzić się za innych.

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 

KOMENTARZE
 
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie