Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
03   KWIETNIA   2020 r.
Św. Ryszarda, biskupa
Św. Sykstusa, papieża
Św. Ryszarda, biskupa
Św. Sykstusa, papieża

Pierwszy Piątek
Imieniny obchodzą:
Jakub, Pankracy
 
Polonia Christiana nr 56       TEMAT NUMERU
Sławomir Skiba

Ile w nas bolszewika?

Ile w nas bolszewika?

Sto lat po wybuchu rewolucji bolszewickiej w Rosji ciągle doświadczamy jej skutków we wszystkich niemal aspektach naszego życia. Jej demony są wciąż obecne, a wiele z jej zatrutych owoców, takich między innymi jak genderyzm, zrównoważony rozwój i człowiek kolektywny, realizuje się w pełni dopiero w naszych dniach. Jednak prawdziwy bolszewik żyje wciąż w naszych domach, obyczajach, kulturze i życiu społecznym. Nosimy w sobie piętno Rewolucji – czas to dostrzec i przeprowadzić stosowne egzorcyzmy…

 

Zapewne większości z nas nie trzeba zbytnio przekonywać, że celem rewolucji bolszewickiej było nie tylko zniesienie wszelkich nierówności ekonomicznych poprzez likwidację własności prywatnej i całkowitą nacjonalizację. Nie chodziło tylko o obalenie cara, zniszczenie religii i eliminację naturalnych elit. W rewolucji proletariatu, tak jak wcześniej w rewolucji protestanckiej i francuskiej oraz wszystkich kolejnych przejawach trwającego do dziś procesu Rewolucji, chodzi przede wszystkim o zmianę człowieka. Na każdym etapie tego procesu pisanego przez duże „R” celem jest stworzenie nowego modelu człowieczeństwa coraz bardziej oderwanego od powołania, jakie wyznaczył ludziom Stwórca, gdy stwarzał świat w hierarchicznym porządku. W oparciu o zasadę hierarchiczności zbudowany został Kościół, a po nim – cała cywilizacja chrześcijańska. Na jej podstawie święty Tomasz z Akwinu wykładał prawdy o człowieku – hierarchii władz duszy, relacji z całym stworzeniem i samym Stwórcą.

 

Ale zanim doszło do rozwoju naszej cywilizacji, na pogańskie i barbarzyńskie dotąd dusze wraz z łaską chrztu świętego musiało paść jasne światło Ewangelii Chrystusa. Dopiero dzięki niemu prymitywne niegdyś plemiona i ludy Europy eksplodowały prawdziwym postępem i zbudowały cywilizację w najlepszym i właściwym tego słowa znaczeniu – chrześcijańską. Dzięki otwarciu na łaskę Bożą ci, którzy stali dotąd w ogonie świata, za ludami Dalekiego i Bliskiego Wschodu, przeskoczyli w tym rankingu na niezagrożoną przez wieki pozycję lidera. Tak wytrysnęła prawdziwa wiosna wiary, kultury, dobrych obyczajów i ustrojów państw. Tak powstało średniowiecze, z którego spuścizny w wielu aspektach życia korzystamy do dziś.

 

Od męża Bożego do człowieka bawiącego się…

Bunt Lucyfera wyrażony bluźnierczym: Nie będę służył! był przejawem najwyższej pychy i odrzuceniem porządku ustanowionego przez Stworzyciela. Szatan nie tylko nie zgodził się na służenie Bogu, ale zapłonął nienawiścią do całego stworzonego świata, a zwłaszcza do człowieka. Gardzi on ludzką naturą i zrobi wszystko, by upodlić i potępić człowieka, który w planie Bożym ma przygotowane w Niebie miejsce po strąconych aniołach. Zrobi wszystko, aby obok człowieka zniszczyć również taką cywilizację, która sprzyja uświęcaniu się i stwarza optymalne warunki dla zbawienia dusz.

 

Celem więc szatana było, jest i będzie zniszczenie chrześcijaństwa i jego wizji człowieka. Dlatego średniowiecze i rodząca się cywilizacja musiały zostać wysadzone w powietrze lub stopniowo być rugowane. W sercach więc poszczególnych osób, zwłaszcza tych powołanych do wielkich czynów, z ich osobistych grzechów, wad i chorych tendencji diabeł wznieca niechęć. Najpierw jednostkową – przeciwko własnemu powołaniu i praktykowaniu jakieś cnoty, zwłaszcza pokory i czystości. Wraz z uleganiem wadom i żądzom oraz wszelkim nieuporządkowanym namiętnościom, przez popełnianie kolejnych grzechów rodzi się w duszach bunt przeciwko konkretnym normom. Niesamowita staje się wówczas – co zauważył święty Jan Bosko – solidarność i wzajemne przyciąganie się ludzi praktykujących grzech i zło. Rodzi się między nimi spisek przeciwko dobru.

 

Rewolucja to właśnie spisek złych przeciwko dobru, jakim jest cywilizacja chrześcijańska we wszystkich jej aspektach. To spisek przeciwko Bogu i człowiekowi. To zorganizowane działanie nakierowane na niszczenie i koordynujące proces dechrystianizacji. Taki właśnie nowotwór zaatakował dopiero co zrodzony w średniowieczu porządek cywilizacji chrześcijańskiej. Ów porządek nie powiedział jeszcze ostatniego słowa i nie osiągnął jeszcze swej szczytowej formy, gdy za przyczyną księcia tego świata oraz jego dzieci i wspólników, przy jednoczesnym braku roztropności dzieci światłości, został ugodzony w samo serce – w Kościół katolicki.

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 

KOMENTARZE
 
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie