Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
06   LIPCA   2020 r.
Św. Marii Goretti, męczennicy
Bł. Marii Teresy Ledóchowskiej
Św. Marii Goretti, męczennicy
Bł. Marii Teresy Ledóchowskiej
Imieniny obchodzą:
Dominika, Łucja, Teresa
 
Polonia Christiana nr 54       FELIETONY
Grzegorz Braun

Inteligencki mord założycielski

Inteligencki mord założycielski

Na zespół urojeniowo‑uroszczeniowy polskiej inteligencji – fenomen wart z pewnością osobnego, znacznie obszerniejszego opisu – składa się między innymi wybujałe poczucie szlachetnego indywidualizmu. Trudno o większą nieprawdę – jeśli bowiem szukamy efektownych przykładów działania instynktów stadnych, to najłatwiej o nie w tym właśnie kręgu. Polski inteligent – którego cały tak zwany „etos” jest w istocie wzniosłą teorią dorobioną do nędznej praktyki, mianowicie: życia na państwowym etacie z gwarantowanym wiktem i opierunkiem na koszt rodaków – żywi na ogół głębokie przeświadczenie oryginalności i śmiałości własnych przekonań. Zdaje mu się, że jest „kotem chodzącym własnymi drogami”, przy czym najczęściej uważa się również za zdecydowanego, nawet jeśli na co dzień raczej cichego nonkonformistę. Cóż za pretensjonalne autoiluzje i jakże głębokie samozakłamanie! Te z gruntu fałszywe mniemania byłyby aż pocieszne w swoim całkowitym oderwaniu od rzeczywistości – gdyby nie to, że rzeczywistość inteligenckiego żywota miewa nierzadko dość brutalne oblicze: salonowej dintojry, zbiorowego linczu, towarzyskiego mordu grupowego. A to ostatnie niejednokrotnie w sensie okrutnie dosłownym.


 

Formalnie i instytucjonalnie polska inteligencja zawdzięcza swoją egzystencję aberracjom ustrojowym przeforsowanym w ostatnich dekadach upadku Rzeczypospolitej. Przede wszystkim: Komisji Edukacji Narodowej (pierwszej w naszych dziejach tak licznej biurokracji) i Teatrowi Narodowemu (otwierającemu drogę do dekretacji przymusowego „abonamentu” na artystów‑serwilistów). Od tamtych czasów polska łże‑elita wchodzi w nawyk korzystania z „darmowych obiadów” i gwarantowanych zamówień publicznych – patrz: tak zwane obiady czwartkowe oraz Łazienki i inne pilne wydatki króla Stasia. Jakże trafna była intuicja warszawskiej ulicy wyrażona w wierszowanej recenzji pomnika Sobieskiego zamówionego przez Stanisława Augusta w roku 1788: Sto tysięcy na pomnik? Ja bym dwakroć łożył – żeby Staś był skamieniał, a Jan Trzeci ożył! Chybione „inwestycje kulturalne” to jednak wciąż dopiero pół biedy. Cały problem w tym, że swoją egzystencję – tradycyjnymi zasadami nawiązującą w istocie do moskiewskiego czynownictwa – polska inteligencja ufundowała również na całej serii mordów założycielskich. Tak, owszem: prawdziwych morderstw, a więc zabójstw z premedytacją popełnianych na jednostkach, których śmierć do dziś zgodnie przemilczana i zakłamana integruje kolejne pokolenia polskich czynowników.



Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 

KOMENTARZE
 
Nick *:
 
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie