Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
CZWARTEK 20 CZERWCA
Bł. Benigny z Trzebnicy
Bł. Benigny z Trzebnicy
Boże Ciało
Imieniny obchodzą:
Bogna, Florentyna, Rafael, Benigna
 

Islam to komunizm XXI wieku – nowa książka o religii Mahometa

Data publikacji: 2019-01-03 05:00
Data aktualizacji: 2019-01-04 14:39:00
OPINIE
Fot. REUTERS / Michael Buholzer / FORUM

Na stronach amerykańskiej organizacji „Tradycja, Rodzina, Własność” opublikowano książkę autorstwa Luisa Sergio Solimeo poświęconą islamowi „Islam i Samobójstwo Zachodu: korzenie, doktryna i cele islamu” („Islam and the Suicide of the West: The Origin, Doctrine and Goals of Islam”). Autor publikacji na 220 stronach opisuje atak muzułmanów na Zachód oraz muzułmańską doktrynę.

 

Louis Sergio Solimeo pisze o migrantach przybywających do Europy Zachodniej z Bliskiego Wschodu przez Turcję, Grecję i kraje Wschodniej Europy oraz imigrantach z Afryki przedostających się przez Włochy i Hiszpanię. Zauważa, że organizacje pozarządowe, zamiast pomagać przybyszom pozostać w ich krajach pochodzenia, de facto wspierają przemytników ludzi.

 

Imigracja milionów muzułmanów do Europy stała się możliwe dzięki ideologii wielokulturowości. Obejmuje ona zarówno idee włoskiego neomarksisty Antonio Gramsciego dotyczące nowego proletariatu, jak i postmodernistyczny relatywizm.  Wpuszczanie rzesz muzułmanów do Europy może jednak okazać się katastrofalne. Wprawdzie nie każdy muzułmanin to terrorysta. Jednak doktryna islamu zawiera uzasadnienie dla przemocy.

 

Jak bowiem podkreśla Louis Sergio Solimeo, w Europie działają organizacje dążące do ustanowienia sfer islamskiego prawa – szariatu. W Danii jest to grupa „Call to Islam” walcząca o utworzenie sfer szariatu w tamtejszych miastach. Z kolei w Wielkiej Brytanii organizacja „Musilims Against Crusades” dąży do ustanowienia stref prawa islamskiego w Londynie i 11 brytyjskich miastach. W belgijskiej Antwerpii natomiast muzułmanie ustanowili trybunał zajmujący się regulowaniem spraw rodzinnych przez islamskie prawo. W niektórych państwach zresztą już do tego dochodzi! W wielu niemieckich miastach działają islamskie sądy, z kolei we Francji istnieją strefy islamskiego prawa. Z kolei w hiszpańskiej Katalonii działają trybunały działające na podstawie zasad szariatu.

 

Szariat zaś, jak zauważa cytowany przez Louisa Sergio Solimeo islamolog ojciec Samir Khail Samir, opiera się na potrójnej nierówności: mężczyzny i kobiety, muzułmanina i niemuzułmanina oraz wolnego i niewolnika. Islamskie prawo wyznacza karę śmierci na apostazję, amputowanie kończyn złodziejom czy chłostę lub śmierć za cudzołóstwo. Te barbarzyńskie praktyki wprowadzane są do Europy przy pełnej aprobacie większości lewicowch liberałów i lewicy!

 

Mit Kordoby

Louis Sergio Solimeo polemizuje również z rozpowszechnionym mitem niemal doskonałego społeczeństwa, jakie rzekomo istniało w zdominowanej przez muzułmanów średniowiecznej Hiszpanii. Podkreśla, że wolność Kościoła natrafiała tam na poważnie ograniczenia. Zakazano między innymi procesji, używania dzwonów kościelnych, a nawet noszenia krzyży. Chrześcijanom zakazano również noszenia broni, a także jeżdżenia konno. Pozostało im poruszanie się na osłach.

 

To prawda, że muzułmańska kultura przeżywała wówczas pewien rozkwit, czego śladem jest meczet w Kordobie (obecnie katedra), jednak nie należy tych osiągnięć przeceniać. Co ciekawe, wśród wyznawców islamu toczył się spór pomiędzy mutazylitami, uznającymi, że Allah nie może działać nieracjonalnie, a aszarytami twierdzącymi, że Najwyższy może czynić wszystko co zechce swą nieograniczoną wolą, a więc także działać nieracjonalnie. Ostatecznie w XI wieku zwyciężyła ta druga szkoła, co oznaczało kres islamskiego racjonalizmu.

 

Inne historyczne nieporozumienie, do jakiego odnosi się Louis Sergio Solimeo to sprawa krucjat. Często są one bowiem porównywane do dżihadu. Jednak autor omawianej książki rozprawia się także z tym mitem. Podkreśla, że krucjaty były wojną obronną, a krzyżowcy nie zamierzali dążyć do nawrócenia islamistów na siłę. Z dżihadem było zaś zupełnie inaczej.

 

Islam a nazizm i komunizm

Współpraca zachodniej lewicy z islamem budzi zdumienie. Z jednej strony mamy bowiem teokratów, dyskryminujących kobiety i nawołujących do wojny, a z drugiej feministki, pacyfistów i zwolenników laicite. Mimo to podobieństw między islamem, a lewicą jest więcej niż się wydaje.

 

Islam jest bowiem – jak zauważa Louis Sergio Solimeo – religią egalitarną. Dlatego też istnieje pokrewieństwo między nim, a komunizmem. Islam zdaniem autora neguje wolność, kwestionuje prawo własności prywatnej i w gruncie rzeczy totalitarny. Zresztą Louis Sergio Solimeo nie jest jedynym, który zwraca uwagę na te podobieństwa.

 

Na różne aspekty pokrewieństwa między islamem a komunizmem uwagę zwracali też muzułmański uczony Mohamend Hamidullah, czy francuski intelektualista Andre Glucksmann. Ten ostatni twierdził, że wspólnym mianownikiem islamu i marksizmu jest nihilizm. Max Weber twierdził, że komunizm to islam współczesnych czasów. Jednak w XXI wieku można powiedzieć, że islam to współczesny komunizm.

 

Naturalizm islamu

Louis Sergio Solimeo zauważa również, że islam jest religią naturalną. Nie istnieje w niej bowiem pojęcie nadprzyrodzoności obecne w chrześcijaństwie. Najdobitniej pokazuje to rozumienie życia wiecznego. W islamie wiąże się ono z przyjemnościami zmysłowymi, a niekoniecznie (nie dla wszystkich zbawionych) z oglądaniem Stwórcy twarzą w twarz. Ponadto wszechobecność Allaha jest traktowana w islamie jako coś oczywistego, niewymagającego wiary. Muzułmanin musi wierzyć wyłącznie w jedyność Allaha.

 

Ów naturalistyczny charakter islamu przejawia się także w przekonaniu muzułmanów, jakoby każdy od urodzenia (z natury) był muzułmaninem. Dziecko rodzi się jako islamista i nie wymaga żadnego odpowiednika chrztu (grzech pierworodny zresztą wedle muzułmanów nie istnieje, a raczej został już odpuszczony). Dopiero rodzice mogą odwieść go od naturalnego islamu i sprawdzić, by stał się chrześcijaninem. Wyznawanie innej religii niż islam jawi się zatem jako swego rodzaju wynaturzenie, a w każdym razie jako posiadanie innej, gorszej natury. Dlatego też zdarza się, że innowiercy budzą w muzułmanach obrzydzenie, niekiedy niemal fizyczne.

 

Co zaś z twierdzeniem o braku przymusu w religii pojawiającym się w jednej z sur? Otóż odpowiedź – twierdzi Louis Sergio Solimeo jest jasna: jest ono zmodyfikowane czy wręcz unieważnione przez późniejsze wersety Koranu. Wynika to z doktryny abrogacji – późniejsze wersety zostają unieważnione przez te wcześniejsze. Dlatego też wcześniejsze, pokojowe twierdzenia Mahometa z Mekki są unieważnione przez te późniejsze, wojownicze sury medyńskie. Zwolennicy politycznie poprawnego hasła o islamie jako „religii pokoju” nie chcą jednak o tym pamiętać.

 

Poza dobrem i złem ?

Jak zatem islam podchodzi do kwestii dobra i złem? Otóż absolutne dobro i absolutne zło jakoby nie istnieją. Allah określa co jest dobre, a co złe swą suwerenną wolą. Skoro zaś nic nie jest absolutnym złem, to kłamstwo, oszustwo, nawet w sprawach najwyższej wagi staje się w pewnych okolicznościach nakazane.

 

Stąd taquia, praktyka ukrywania swojej wiary w sytuacji zagrożenia – a więc oszukiwania – staje się niekiedy dopuszczalna. Dlatego też według mediów planujący zamachy 11 września pokazywali się w barach i pili alkohol – by uniknąć podejrzeń o przynależność do grup islamskich fundamentalistów.

 

Książka jest dostępna w PDF w języku angielskim pod linkiem [http://www.tfp.org/islam-and-the-suicide-of-the-west-origins-doctrines-and-goals-of-muhammads-religion/ ]. Stanowi cenną pomoc w zrozumieniu istoty islamu i jego dążeń od średniowiecza po XXI wiek.

 

mjend

 
 
KOMENTARZE
 
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 
Filip S
Przy tego typu rozważaniach nigdy nie wolno nam zapominać że to nie muzułmanie kierowali polityką imigracyjną państw Zachodu, islamizacja tych krajów jest pochodnym zjawiskiem gnicia europejskiej cywilizacji. Problem nie istniałby gdyby szaleństwa typu multikulturalizm, skrajny indywidualizm czy marksizm kulturowy nie zdominowały naszych krajów.
Tomasz Primke
Bardzo dziękuję za link do ciekawej książki. I wielka prośba do autora tekstu: proszę nie mylić amerykańskiego liberal z polskim liberalizmem. liberal znaczy tyle, co socjaldemokratyczny. A z liberalizmem nie ma to niczego wspólnego.
Adam M.
Dopóki populacja muzułmanów pozostaje w okolicach 1%, są oni postrzegani jako miłująca pokój mniejszość. W artykułach prasowych, filmach podkreślana jest ich barwna odmienność: USA -- muzułmanów 1.0% Australia -- muzułmanów 1.5% Kanada -- muzułmanów 1.9% Chiny -- muzułmanów 1% -2% Włochy -- muzułmanów 1.5% Norwegia -- muzułmanów 1.8% W zakresie 2% do 3% muzułmanie zaczynają odróżniać się od innych mniejszości. Zaczynają być widoczni jako członkowie gangów ulicznych i w więzieniach. Pojawiają się pierwsze symptomy nadużywania środków z pomocy społecznej. Dania -- muzułmanów 2% Niemcy -- muzułmanów 3.7% Wlk. Brytania -- muzułmanów 2.7% Hiszpania -- muzułmanów 4% Tajlandia -- muzułmanów 4.6% Powyżej 5% zaczyna być zauważalny silny (nieproporcjonalny do ich liczebności) wpływ na społeczeństwo. Naciskają na wprowadzenie żywności halal (czystego wg. islamskich standardów), dzięki czemu wymuszają pojawienie się dużej liczby miejsc pracy dla muzułmanów. Pojawia się se
Gość
Islamistów zaprosiła bezpośrednio komunistka niemiecka Angela Merkel i oni to mówią w rozmowach z ludźmi w Niemczech.
ewkajulek
+Dlatego zawsze zachęcam wszystkich aby w końcu przejęli się Słowem Bożym, to jest źródło prawdy dzięki której wolni będziemy.Tymczasem zajmujemy się, jak tu widać, islamem. Bardzo ciekawa książka, jestem pewien. Zacznę ją sobie nawet sam tłumaczyć, nie mam na tyle cierpliwości aby czekać na tłumaczenie. Proponuję jednak, abyśmy wpierw "zjedli" NT. Zapewniam Was, kiedy weszlibyście w rozmowę z wyznawcą islamu, zjadłby Was w trzech zdaniach. Dlaczego? Nie znacie podstaw Waszej wiary, jeśli znacie, to tylko cząstkowo i tak dalej...
POKAŻ WIĘCEJ KOMENTARZY