Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
CZWARTEK 26 LISTOPADA
Św. Leonard z Porto Maurizio
Bł. Jakub Alberione
Św. Leonard z Porto Maurizio
Bł. Jakub Alberione
Imieniny obchodzą:
Konrad, Lucjan, Sylwester
 
Krzysztof Gędłek

Jak wyciągać wnioski z historii?

Data publikacji: 2014-07-30 14:00
Data aktualizacji: 2014-08-02 08:56:00
WIADOMOŚCI

Wydawnictwo Zysk i S-ka nie mogło wznowić lepszej książki na rocznicowe wydarzenia 2014 roku niż „Historia polityczna Polski 1935-1945” prof. Pawła Wieczorkiewicza. To lekcja tego, jak wyciągać wnioski z historii. Lekcja dla każdego, ale przede wszystkim dla młodzieży.


Oczywiście niżej podpisany zdaje sobie sprawę, że wznoszenie podobnych haseł to jak głos wołającego na puszczy. Programowe nauczanie historii powszechnej w polskiej szkole ogranicza się do nieustannego powtarzania dziejów Mezopotamii, Sumerów, starożytnej Grecji i Rzymu, no może jeszcze z niewielką dawką średniowiecza. Historia Polski kończy się zwykle na XX wieku. Kto chce, dowie się więc czegoś o Mieszku I, Grunwaldzie, zawieruchach targających Rzecząpospolitą w XVII wieku, by dobrnąć wreszcie do rozbiorów. Potem usłyszy jeszcze jak wielkim bohaterem miał być Napoleon i jak pięknie – po nieudanych i krwawych powstaniach – odzyskaliśmy niepodległość. Ostatnie kwestie zostaną omówione pobieżnie, wszak program trzeba pospiesznie „nadrabiać”!


I tak wkoło Macieju. A przecież historia ma swoją wagę tylko wtedy, gdy podana jest w całości. Przerywanie jej w kursu połowie czy choćby pod sam koniec, to niepowetowana strata. Stąd warto, by uczniowie szkół ponadpodstawowych albo podjęli tajne komplety, albo ubłagali nauczyciela o dodatkowe zajęcia. Wszak niedouczenie w dziedzinie najnowszej historii Polski, zwłaszcza osób aspirujących do pełnienia funkcji elity narodowej, może skutkować kolejną wielką narodową tragedią. Z historii należy przecież wyciągać wnioski, a już ta najnowsza podsuwa ich całą moc.

 

Wznowiona przez Zysk i S-ka książka Pawła Wieczorkiewicz to podręcznik znakomity – tak na komplety, jak polekcyjne konwersatoria. Dlaczego? Bo Wieczorkiewicz pisze świetnie, nie komplikując przy tym zdań „trudnym słowem”. Bo „Historia polityczna Polski…” to kilkusetstronicowa błyskotliwa i głęboka analiza polityczna końcówki dwudziestolecia międzywojennego i okresu II wojny światowej. Bo nawet się nie obejrzymy, jak lotem błyskawicy przebrniemy przez owe kilkaset stron bogatsi o dobrze przepracowaną przez historyka wiedzę.

 

Ale jest jeszcze jeden powód, dla którego książka Wieczorkiewicza powinna stać się podręcznikiem, kształtującym młode pokolenia. Jest ona pisana z punktu widzenia polskiego interesu narodowego. Autor nie idealizuje politycznych paktów, nie sili się na martyrologicznie pojękiwania, jak to zły Zachód po raz kolejny nabił Polaków w butelkę. Wieczorkiewicz wie, że polityka to sprawa interesu, a o porażce Polski na arenie II wojny światowej należy pisać, nieustannie stawiając sobie jedno zasadnicze pytanie: kto zawalił sprawę, kto zaniedbał polski interes, wpychając nas w sam środek bitewnej pożogi?

 

To rzadkość w myśleniu o historii w III RP. Kojarzone z prawicą środowiska bronią bowiem jak niepodległości niemal każdej decyzji polskiego dowództwa i polskich polityków, snując euforyczne wizje naszego bohaterstwa. Polskie, polskiego – wystarczy, że dany rzeczownik okraszony jest takim przymiotnikiem, a urasta nagle do rangi nieomal świętości niepodlegającej krytyce. Z kolei lewica wali na odlew w naszych bitnych przodków, że tłukąc Niemców tłukli też przy okazji Żydów, dając upust ukrytym w głębokich mrokach duszy instynktom.

 

Wieczorkiewicz idzie zupełnie innym torem. Nie daje się wpisać ani w jedną, ani w drugą retorykę. Z żelazną konsekwencją pyta: kto zawalił sprawę? A jak na to pytanie odpowiada? Musicie się Państwo przekonać sami.

 


Krzysztof Gędłek

 
 
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 
KOMENTARZE
 
Nick *:
 
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 
elek
A czy faktycznie ktoś wyciąga lub stara się wyciągać wnioski z przeszłości?