Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
ŚRODA 18 LIPCA
Św. Szymona z Lipnicy 
Św. Brunona, biskupa
Św. Szymona z Lipnicy
Św. Brunona, biskupa
Imieniny obchodzą:
Fryderyk, Kamil, Karolina
 
wyszukiwarka
 
 

Kard. Bechara Rai o sytuacji w Syrii: kluczową rolę odgrywają międzynarodowe interesy

Data publikacji: 2018-04-15 23:00
Data aktualizacji: 2018-04-18 10:14:00
WIADOMOŚCI
Kard. Bechara Rai, fot. REUTERS/Tony Gentile

Maronicki Patriarcha Antiochii kard. Bechara Rai powiedział, że wojna w Syrii nadal trwa ze względu na międzynarodowe interesy, które uniemożliwiają jej zakończenie. Jego zdaniem żadna ze stron nie dąży do zakończenia konfliktu. W mocnych słowach ocenił również ONZ, które dla hierarchy „straciło sens dalszego istnienia”.

 

„To co się dzieje obecnie na Bliskim Wschodzie dobitnie pokazuje, że Organizacja Narodów Zjednoczonych straciła swą rację bytu, a co za tym idzie sensowność dalszego istnienia” – mówi w mocnych słowach kard. Bechara Rai. Jego zdaniem ONZ stała się narzędziem w rękach wielkich mocarstw przykrywających jej decyzjami swe brudne interesy.

 

„Cały czas odwołujemy się do sumień polityków i apelujemy o polityczne i dyplomatyczne rozwiązanie konfliktu. Powtarzamy, że nie zgadzamy się z tym, co się dzieje w Syrii. Będziemy to mówić, nawet jeśli nie chcą nas słuchać” - podkreśla kard. Bechara Rai. Zauważa przy okazji, że niekończący się dramat Bliskiego Wschodu pokazuje, iż w końcu należy położyć kres cierpieniu milionów niewinnych ludzi.

 

„Niestety żadne z wielkich światowych potęg i ich popleczników nie mówi o pokoju. (…) Tu nie chodzi o przeprowadzenie demokratycznych reform w Syrii. By do nich doszło, nie trzeba przecież wyniszczać całego kraju. By zmienić prezydenta, nie potrzeba rujnować Syrii i zmuszać do ucieczki 7 mln jej mieszkańców. Niestety sumienie świata umarło” – mówi hierarcha. „To wszystko, co dzieje się na naszych oczach, to tylko i wyłącznie międzynarodowe interesy” – dodaje.

 

Maronicki patriarcha wskazuje na bałamutność tłumaczeń, jakoby obecna wojna miała na celu zaprowadzenie demokracji w Syrii. Przypomina, że już wcześniej tę samą wymówkę zastosowano w Iraku. „Jeśli światowe potęgi chcą demokracji, to najpierw same muszą zacząć ją wprowadzać w życie. Jeśli chcą wiedzieć, jaki los czeka al-Assada powinny wysłuchać Syryjczyków i zobaczyć czego oni sami chcą” – podkreśla kard. Rai.

 

 

Źródło: KAI, Vatican News

WMa

 

 

 
 
KOMENTARZE
 
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 
ola
Dobra wypowiedź kardynała.
Kasia
Wojna w Syrii, teraz atak na Syrie , wszystko jest czescia planu, ktory USA prowadzi od lat-Uzyskanie hegemonii na swiecie i wprowadzenie rzadu swiatowego pod przywodctwem Ameryki. Rosja nie pasuje do tego planu, stad te wszystkie prowokacje. Putin jak narazie jest opanowany, oby nie dal sie sprowokowac
Fil
Wojny są tylko jedną z metod wprowadzania zrównoważonego rozwoju czyli zmniejszenia liczby ludzi na ziemi. Watykan to coś popiera. Skąd więc to nagle oburzenie KAI? Może biskupi polscy powinni jednak potępic zrównoważony rozwój i to publicznie? Tak głośno, żeby Morawiecki przestał się na niego powoływać, przestał go realizować i żeby ta chora teoria została w Polsce uznana jako nieludzka i satanistyczna.
Gola
Już wiele lar temu nie można było wjechać do Syrii kto miał pieczęć z pobytu w Izraelu w paszporcie. Organizacja Narodów Zjednoczonych straciła swą rację bytu i to już dawno, co robi w imieniu Palestyńczyków czy oskarżanej Polski?. Kto chce zrobić w i na Syrii wielkie interesy? W czyim imieniu USA podarła atak na Syrię, w tym samym co w sprawie odszkodowań za "holokaust"od biednej Polski? Czy sprawiedliwie?