Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
PONIEDZIAŁEK 20 MAJA
Św. Bernardyna ze Sieny
Św. Bernardyna ze Sieny

Imieniny obchodzą:
Aleksander, Bazyli
 

Kard. Burke: Synodalność sugeruje jakiś nowy „kościół”, gdzie zniszczy się autorytet papieża

Data publikacji: 2018-12-05 08:00
Data aktualizacji: 2018-12-05 09:17:00
RELIGIA

Kardynał Raymond Leo Burke krytycznie odniósł się do wzrastającej w Kościele tendencji do odmieniania przez wszystkie przypadki słowa „synodalność”. Jego zdaniem termin ten sugeruje powstanie jakiejś nowej wspólnoty, w której zostanie podważony papieski autorytet.

 

Amerykański hierarcha wskazuje, że „synodalność” nie była jakoś szczególnie omawiana podczas Synodu Młodych, jednak – ku zaskoczeniu wielu ojców synodalnych - znalazła się w końcowym dokumencie. – To stało się jak slogan sugerujący powstanie jakiegoś nowego Kościoła, który jest demokratyczny, i w którym został podważony autorytet Ojca Świętego – podkreślił w rozmowie z LifeSiteNews.

 

- To typowe dla Kościoła naszych czasów. Wykazywanie entuzjazmu wobec synodalności, ciągłe podejmowanie tego tematu, a jednak wciąż nie mogę znaleźć definicji tego co tak naprawdę oznacza ten termin – dodał.

 

Kardynał Burke zaznaczył, że sam Synod stał się politycznym narzędziem do przepychania politycznych pomysłów, bez ich poprzedniego omówienia czy poddania pod dyskusję. – To jest nieuczciwe – podkreślił. Komentując sam pomysł zwoływania biskupich synodów w historii, wyjaśnił, że od zawsze było to narzędzie dla potwierdzenia i afirmacji nauki Kościoła. Nigdy do wprowadzania nowej doktryny.

 

- To spotkanie biskupów zwołane w celu asystowania papieżowi w jak najlepszym i jak najefektywniejszym wprowadzaniu nauki Kościoła (…) dzisiaj jednakowoż, termin synodalność jest użyty w celu sugerowania, że Konferencja Biskupów ma rangę autorytetu doktrynalnego – wskazał. Jedno zdaniem, takie bezmyślne określanie synodu stanowi ogromne zagrożenie dla dzisiejszego obrazu Kościoła. Wielu ludzi bowiem wychodzi z założenia, że jest jakimś demokratycznym ciałem z nową konstytucją.

 

Źródło: lifesitenews.com

PR   

  

 
 
KOMENTARZE
 
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 
Bolek TOTKOWICZ
IW i o to chodzi całe te
iskierka
Czyżby Abp Burke nie miał świadomości, że należy do tego Nowego Kościoła i dla niego pracuje ? Zatem skąd ta >jałowa< bo nie mająca wpływu na rzeczywistość krytyka. Wszyscy ekumeniczni papieże włącznie z p. J.P.II i tworzyli tą nową rzeczywistość a obecny Biskup Rzymu Franciszek dokańcza dzieła. Nikt NIE NEGOWAŁ reform i ich potrzeby . Budowanie (sztucznej) JEDNOŚCI W RAMACH EKUMENII WYMAGA poświęceń i rezygnacji z przewodzenia Nowej Wspólnocie. Biskup Franciszek wie CO ROBI i dlaczego. Stąd tak wiele nowych nominacji kard. i biskupich potrzebnych do GŁOSOWAŃ (demokratycznych). Dlatego opóźnione w czasie >lamentacje< wiekowego Biskupa są spóźnione i NIE WIELE WNOSZĄ.
Iw
Uwaga, podaję definicję słowa "synodalność". Synodalność to jest liberalizacja nauczania Kościoła zgodnie z zamysłem papieża, tyle że cudzymi rękami. Lub innymi słowy: to sposób na zrzucenie z siebie (przez papieża) odpowiedzialności za rozmywanie nauczania Kościoła katolickiego, aby stawało się ono coraz mniej katolickie, a coraz bardziej ekumeniczne. Papież jest tego całkiem świadomy. Kiedy niektórzy posoborowi konserwatyści obudzą się w końcu z ręka w nocniku, że Kościół instytucjonalny przestał już być de facto katolicki (co nie oznacza, że prawdziwy Kościół katolickie przestanie istnieć), papież rozłoży bezradnie ręce i powie: "Moi drodzy, co ja mogę? Biskupi zadecydowali, nie mogłem przecież tych dokumentów nie podpisać."