Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
PONIEDZIAŁEK 09 GRUDNIA
Św. Jana Diego
Św. Leokadii, męczennicy
Św. Jana Diego
Św. Leokadii, męczennicy

Imieniny obchodzą:
Leokadia, Wiesława, Waleria
 

Kard. Schönborn: święcenia żonatych możliwe w Europie

Data publikacji: 2019-11-15 08:00
Data aktualizacji: 2019-11-15 09:13:00
WIADOMOŚCI
fot. Donatella Giagnori / DDP / FORUM

Diakonat stały to swoiste laboratorium. Musimy się zastanowić nad wyświęcaniem niektórych żonatych na księży, także w naszych krajach – mówi kard. Christoph Schönborn, arcybiskup Wiednia. Kwestia diakonatu kobiet wymaga jego zdaniem dalszego teologicznego pogłębienia, bo nie jest jeszcze rozstrzygnięta przez Urząd Nauczycielski.

 

Kard. Christoph Schönborn, przewodniczący Konferencji Episkopatu Austrii, udzielił obszernego wywiadu niemieckojęzycznej edycji międzynarodowego dwumiesięcznika katolickiego „Communio”. Mówił w nim o Synodzie Amazońskim. Według hierarchy podstawowym przesłaniem zakończonego zgromadzenia jest nawrócenie ekologiczne. Kardynał przyznał jednak, że po Synodzie trzeba poważnie zastanowić się nad wyświęcaniem żonatych mężczyzn na księży w Europie; przemyśleć trzeba też jeszcze raz kwestię diakonatu kobiet.

 

Schönborn, który przez papieża został powołany do wąskiego gremium redagującego finalny dokument Synodu, był pytany o krytyków zgromadzenia; chodzi o głosy, według których Synod był w istocie instrumentem w rękach europejskich progresistów, chcących wykorzystać go do własnych celów.

 

- Powiem niedyplomatycznie, że jestem wściekły na tego rodzaju nadużywanie Synodu Amazońskiego – ocenił krytykę.

 

- Przede wszystkim trzeba poważnie potraktować przesłanie tego Synodu. To przesłanie oznacza dla nas w pierwszej kolejności nawrócenie ekologiczne. Jeżeli w naszych wypowiedziach przykrywamy wszystko kwestią viri probati, to całkowicie rozmijamy się z przesłaniem tego Synodu. Ten Synod to krzyk rozpaczy! - stwierdził.

 

- Krzyk rozpaczy, który dotyka całego świata - a papież Franciszek z wielką miłością poprosił nas, uczestników Synodu, w swoim słowie końcowym: „Proszę, mówicie dziennikarzom, a w tym wypadku trzeba też powiedzieć: teologom i ludziom kościoła, którzy wychodzą z takimi inicjatywami: Non parlate delle cosette, ma della cosa - nie mówcie o małych rzeczach, ale o wielkiej sprawie!” W tym Synodzie chodzi o coś śmiertelnie poważnego. Chodzi o ludy, o ludzi z regionu, który jest niezwykle zagrożony, chodzi o klimat naszego świata, chodzi o globalne wyzwania ekologiczne, z którymi musimy się zmierzyć. Nasze wewnątrzkościelne kwestie możemy i powinniśmy odsunąć na bok, robiąc miejsce dla rzeczy pilnych, które dotyczą wszystkich ludzi tej ziemi i nie są tylko naszymi sprawami – zaznaczył kardynał.

 

Przyznał jednak, że Synod… może mieć bardzo konkretne praktyczne konsekwencje dla katolickiego rozumienia kapłaństwa. Dotyczy to między innymi posługi kobiet.

 

- Sprawa diakonatu kobiet nie została nauczycielsko rozstrzygnięta – stwierdził. - Były diakonisy, jest stary ryt święceń dla diakonisy w tak zwanych Konstytucjach Apostolskich (IV stulecie). Czy jednak te diakonisy przyjmowały sakrament święceń w dzisiejszym rozumieniu? Czy można je porównać ze współczesnymi diakonami? Zgodnie z nauczaniem Vaticanum II diakonat w obrębie święceń kapłańskich jest stopniem niekapłańskim (święci się ich „non ad sacerdotium, sed ad ministerium”, Lumen gentium 29). Myślę, że jest tu jeszcze pole do wyjaśnień dla teologii i Urzędu Nauczycielskiego – wyjaśnił hierarcha.

 

Następnie mówił o kwestii celibatu.

 

- W 692 roku Trullanum zdecydowało dla Kościołów wschodnich, przede wszystkim dla tradycji bizantyńskiej, że swoistym wzorcem zasadniczym jest żonate duchowieństwo. Rzym nie uznał wówczas tego Soboru i do dzisiaj jednoznacznie obstaje przy tym, że symbolizm bezżennego kapłaństwa pozostaje formą podstawową. Sądzę, że musi tak być także w przyszłości, bo tutaj Kościołowi rzymsko-katolickiemu powierzono wielki skarb, którego [wartość], jako drogi niezwykle owocnej, jest dobrze widoczna na przestrzeni stuleci, pomimo wszystkich trudności i pomimo wszystkich słabości – stwierdził.

 

Jak dodał, sądzić, że żonate kapłaństwo stanie się podstawą katolickiego kapłaństwa, byłoby poważnym błędem.

 

Przyznał przy tym, że możliwe są dzisiaj zmiany.

 

- Pytanie o viri probati jest w istocie kwestią dotyczącą także nas. Powiedzieliśmy to na Synodzie i sądzę, że dotyczy to całego Kościoła. Diakon stały, który jest aktywny zawodowo, ma rodzinę i pełni swoją posługę w Kościele, jest laboratorium ewentualnej posługi kapłańskiej, która musi naturalnie zaakceptować ograniczenia, jakie niesie ze sobą życie zawodowe i rodzinne. Jednak zasadniczo nie jest to niemożliwe – wskazał hierarcha.

 

Schönborn uznał, że choć celibat jest niezwykle wartościowy, to nie jest ontologicznie związany z kapłaństwem; prezbiter działa in persona Christi, ale tylko w niektórych momentach, jak Eucharystia czy spowiedź. Kardynał podkreślił też zagrożenie klerykalizmu, o którym, jak powiedział, często mówi papież Franciszek; istnieje w jego ocenie ryzyko postrzegania kapłaństwa urzędowego jako wyższej formy bycia chrześcijaninem. Kapłanem tymczasem, stwierdził hierarcha, jest przede wszystkim sam Chrystus.

 

- Myślę dlatego, że vir probatus, na którego biskup nakłada ręce, musi w pierwszej kolejności świadczyć o byciu prawdziwym chrześcijaninem – powiedział.

 

To może mieć konkretne reperkusje.

 

- Twierdzę - i tak samo mówił Synod Amazoński - że stały diakonat jest swoistym laboratorium. To oczywiście osobne, własne powołanie, być diakonem, diakonem człowiek nie staje się po to, by zostać księdzem, ale by być diakonem. Jest jednak do pomyślenia, że wspólnoty powiedzą: ten diakon naprawdę się sprawdził, być może biskup mógłby udzielić mu święceń jako prezbiterowi? Przynajmniej się nad tym zastanowić nie jest niesłuszne – stwierdził kardynał.

 

Źródło: communio.de  
Pach

 
 
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 
KOMENTARZE
 
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 
stefan
Leaf427 to głos prawdziwie katolicki.Masoneria i liberały opanowały Kościół Katolicki.Nie podniecajcie się ministrantkami przy stolikach posoborowych - one już były w Polsce za czasów JPII.
helena
Jest takie powiedzenie, że jak cię Pan Bóg ma pokoarać to ci najpierw odbierze rozum coś w tym jest
Wernyhora
Aha, czyli skoro wg pana kardynała kapłan występuje in persona Christi tylko w niektórych momentach, to przez resztę czasu może się łajdaczyć, bo przecież jest wtedy zwykłym randomem... Z drugiej strony jak jest już tym "drugim Chrystusem" w czasie sprawowania Eucharystii, to czy wtedy taki wyświęcony żonaty będzie zawieszał czasowo swój stan małżeński? Krótko mówiąc - bełkot i stek nonsensów. Pan kardynał już kompletnie zatracił rozumienie czym jest kapłaństwo.
Filip
Czytać "Ostrzeżenia z zaświatów" - Ojciec Bonaventura Meyer. Dostępne w necie w pdf. Czytać obowiązkowo.
Zbigniew
Mieszanie w głowach wiernych.
POKAŻ WIĘCEJ KOMENTARZY