Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
SOBOTA 06 CZERWCA
Św. Norberta, biskupa
Bł. Marii Karłowskiej, zakonnicy
Św. Norberta, biskupa
Bł. Marii Karłowskiej, zakonnicy
Pierwsza Sobota
Imieniny obchodzą:
Norbert, Paulina
 

Kard. Walter Brandmüller: Zamknięte kościoły w Wielkanoc. Przykład męczenników powinien nas zawstydzić

Data publikacji: 2020-04-22 08:50
Data aktualizacji: 2020-04-22 09:21:00
RELIGIA
Kard. Walter Brandmüller. FOT.: KATH.NET - Katholische Internetzeitung/YouTube

Chrześcijanie przeciwstawiali się zawsze cesarzowi, który chciał ich zmusić do oddania mu tego, co Boskie. Dziś państwo policyjne przemocą i zakazami odebrało nam możliwość świętowania Zmartwychwstania Pańskiego. Przykład męczenników i wierzących w krajach misyjnych powinien zawstydzać sytych i ociężałych Europejczyków – pisze kard. Walter Brandmüller.

 

„Uczniowie Jezusa zebrani w sali zamknęli drzwi ze strachu przed Żydami, ale Zmartwychwstały wszedł pomiędzy nich. Tak było w wieczór Zmartwychwstania w kwietniu 30 roku po Chrystusie w Jerozolimie. 12 kwietnia 2020 roku nie ze strachu przed Żydami, ale przed koronawirusem, stojąc przed zamkniętymi drzwiami kościołów chrześcijanie przeżyli święto Zmartwychwstania Pana – i mimo wszystko wszedł On także między nich” - pisze kard. Walter Brandmüller na łamach austriackiego portalu katolickiego Kath.net.

 

Historyk Kościoła docenia rolę, jaką w minioną Wielkanoc odegrały media. Choć obecność Zmartwychwstałego mogła być tylko „wirtualna”, to jednak miliony ludzi w swoich domach oglądały Msze święte czy transmisję Urbi et orbi z Rzymu. Purpurat podaje dane z Austrii, gdzie religijne wydarzenia śledziło 4,128 mln osób, czyli połowa wszystkich widzów telewizyjnych.

 

Oglądanie transmisji Mszy świętej kardynał porównuje do oglądania programów kulinarnych. „Przed naszymi oczami przygotowywane jest wspaniałe menu, zmysły upajają się – ale żołądek pozostaje pusty. Jest jeszcze apetyt domagający się prawdziwej przyjemności, realnego nasycenia. Rzecz może wyglądać podobnie z sakramentem. Kościół zastanawiał się nad tym już dawno temu: mówi się tutaj o sacramentum in voto, pragnieniu sakramentu, który nie jest w tym momencie osiągalny, jest jednak pragnienie wypełniane w pewien szczególny sposób: to komunia duchowa" - pisze.

 

Według niemieckiego purpurata długotrwały głód Eucharystii w obliczu zamkniętych kościołów może być rozumiany jako wezwanie do godnego przyjmowania Ciała Chrystusa. „To doświadczenie podważa zbyt oczywiste, często zbyt powierzchowne przystępowanie do Komunii przez bardzo wielu ludzi. Czy myśli się jeszcze o słowach Pawła do Koryntian, w których grozi on sądem Bożym każdemu, kto niegodnie spożywa chleb i pije z kielicha?” - pyta.

 

„Niemożność postępowania podług przyzwyczajenia może prowadzić do zbawiennego opamiętania” - dodaje.

 

Purpurat przypomina następnie o przykładzie 46 chrześcijan z północnoafrykańskiej Abisynii prześladowanych w czasach cesarza Dioklecjana. Ich „winą” był fakt czytania Pisma Świętego i uczestnictwa w Eucharystii. „Sine dominico non possumus – bez Uczty Pańskiej nie możemy żyć, powiedział jeden z nich o imieniu Emeritus”.

 

„Kto nie myślałby też o chrześcijanach w krajach misyjnych, którzy podejmowali wielogodzinne marsze, by przyjść na celebrację Mszy świętej? To przykłady i nazwiska, które powinny zawstydzić sytych i ociężałych mieszkańców Europy Środkowej” - stwierdził.

 

„Od samego początku dochodziło do konfliktów, bo byli męczennicy, którzy nie chcieli oddać cesarzowi tego, co boskie. Teraz koronawirus zrodził nową sytuację konfliktową: Cesarz-państwo chce zabronić obywatelom - aby ich chronić – oddawać Bogu, co boskie! Przypominają się ponure wydarzenia z przeszłości, mroczne cienie Nerona, Robespierre’a, Garibaldiego, Stalina i Hitlera… Wszystkim im chrześcijanie przeciwstawiali się aż do ofiary krwi, aby oddawać Bogu, co boskie” - zauważa.

 

„A dzisiaj? Oto mamy państwo policyjne, które uderza z mocą i wymusza zamknięcie kościołów w Święta Wielkanocne. Czy za pomocą apelu do rozsądku i dyscypliny dojrzałych obywateli nie można byłoby osiągnąć więcej niż przymusem i przemocą?” - pyta.

 

Źródło: Kath.net

 

Pach

 
 
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 
KOMENTARZE
 
Nick *:
 
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 
Mela
Ad. Danka - Powiada Pani, że w Waszej parafii jest 7 księży. To ci księża powinni odprawiaćza zezwoleniem Stolicy Apostolskiejco najmniej po 4 msze św., wtedy byłoby tych mszy 28 dla 140 wiernych, a nie 35, jak Pani podaje. No, ale do tego trzeba dobrej woli, wysiłku i wiary, której, ze smutkiem to piszę, ale napiszę. Wielu księży po prostu jej nie ma.
Danka
Niektóry księża zamknęli kościoły i nawet 5 osób nie wpuścili , tak jakby kościoły były ich własnością. U mnie jest ich 7. gdyby każdy z nich odprawił msze z 5 osobami to by 35 osób było na mszy św. A tak nikt.W innyh sytuacjach umieją się z rządzącymi dogadac , teraz strach ich obleciał?
katolik
Kościół zszedł do podziemia!Kto by się tego spodziewał! W wielu domach księża odprawiali dla swoich wiernych msze święte. I jakoś nikomu się nic nie stało, nikt z uczestników nie zachorował!
Jan
Grażyna nie zrozumiałaś o co chodzi z męczennikami.
J
Zastanowić się nad tym trzeba jak najbardziej. Trzeba powrócić do tego co zostało już niemal utracone. Czyli do tradycji. Kościół modernistyczny to stawianie się ostatecznie poza Kościołem i stąd też kara której dla niektórych teraz nie ma ale napewno za to będzie.
POKAŻ WIĘCEJ KOMENTARZY