Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
PONIEDZIAŁEK 15 LIPCA
Św. Bonawentury, Doktora Kościoła
Św. Włodzimierza, księcia
Św. Bonawentury, Doktora Kościoła
Św. Włodzimierza, księcia
Imieniny obchodzą:
Atanazy, Dawid, Henryk
 

Katolicki socjolog: Im więcej homoseksualistów w sutannach, tym więcej nadużyć

Data publikacji: 2019-06-19 17:00
Data aktualizacji: 2019-06-19 17:46:00
WIADOMOŚCI
Fot. Pixabay

Wzrost statystyk dotyczących molestowania dokonywanego przez ludzi Kościoła jest uzależniony od zwiększania się grona homoseksualnych księży – twierdzi amerykański badacz.

 

Opublikowany w listopadzie 2018 roku raport amerykańskiego Ruth Institute, zatytułowany Is Catholic Clergy Sex Abuse Related to Homosexual Priests? („Czy nadużycia seksualne duchowieństwa mają związek z homoseksualnymi księżmi?”), pokazuje silną zależność między wzrostem liczby kapłanów przejawiających pociąg do osób tej samej płci a wybuchem kryzysu nadużyć obyczajowych w Kościele katolickim. Stephen Wynne z Church Militant przeprowadził wywiad z autorem tego dostępnego w Internecie raportu – socjologiem, ks. prof. D. Paulem Sullinsem.

 

Rozmówca katolickiego portalu przeanalizował dane dotyczące molestowania nieletnich z raportu John Jay College of Criminal Justice oraz wziął pod uwagę ekspertyzę gazety „Los Angeles Times” na temat liczby homoseksualnych księży w Stanach Zjednoczonych. Badania wykazały „niemal wzajemnie jednoznaczną współzależność między wzrostem homoseksualnego duchowieństwa i subkultur w seminariach a wykorzystywaniem seksualnym nieletnich”.

Dziennikarz Church Militant zauważa, że tzw. John Jay Raport jest często przytaczany jako argument na to, że kryzys nadużyć seksualnych nie ma nic wspólnego z homoseksualizmem. Ks. Sullins twierdzi:

 

- Badacze z John Jay College dowodzili, że kryzys nie miał nic wspólnego z orientacją seksualną, ponieważ nie znaleźli korelacji między częstotliwością molestowania a liczbą księży homoseksualnych. W rzeczywistości nie patrzyli na żadne dane na temat homoseksualnych księży, ale opierali swoje wnioski na próbkach klinicznych i doniesieniach mediów.

 

Ja analizuję rzeczywiste dane pochodzące z badań, w których księża informują o swojej orientacji seksualnej, a które to badania pokazują, że istnieje bardzo silna współzależność pomiędzy częstotliwością molestowania a odsetkiem ofiar płci męskiej. Stąd, biorąc pod uwagę argumentację z John Jay Report i po prostu stwierdzając fakt empiryczny, seria nadużyć seksualnych wobec dzieci w latach 70. i 80. XX wieku była silnie powiązana ze skoncentrowaną obecnością homoseksualistów wśród katolickiego duchowieństwa.

 

Raport księdza Sullinsa wykazuje spadek przypadków nadużyć seksualnych, ale nie tak mocny, jak niektórzy przypuszczają: – Odkryłem, że przypadki wykorzystywania seksualnego w ostatnim dziesięcioleciu to tylko około jednej czwartej tego, co było w latach osiemdziesiątych, kiedy osiągnęły one swoje apogeum, jednak w ostatniej dekadzie wzrosły one o 17 procent – podkreślił. Także badania komisji kościelnej wskazują, że przypadki nadużyć mogą niestety znowu wzrastać.

Widoczny jest też spadek ofiar płci męskiej, a wzrost ofiar płci żeńskiej. Amerykański duchowny komentuje te dane w ten sposób:

 

Od roku 2000 do 2016 odsetek ofiar wykorzystywania seksualnego przez księży wśród dzieci płci męskiej spadł z 74 procent do 34 procent. Największą przyczyną tej zmiany (...) jest to, że bardzo niewielu homoseksualistów zostało wyświęconych na księży w ciągu tego okresu. Innymi słowy wykorzystywanie seksualne chłopców wzrosło, kiedy wyświęcono więcej homoseksualnych księży w latach osiemdziesiątych XX wieku, a spadło teraz, gdyż od lat osiemdziesiątych do czasów obecnych wyświęcono mniej homoseksualnych księży.

 

Na pytanie o rolę odegraną przez biskupów w szerzeniu się kryzysu wykorzystywania seksualnego ks. D. Paul Sullins zauważa: – W przeszłości biskupi umożliwili ten kryzys wyświęcając homoseksualistów do kapłaństwa mimo jasnych wskazówek papieży, że nie należy tego robić. Biskupi także pozwolili, by księża wciąż molestowali dziecięce ofiary, czasami chroniąc ich przed wyjawieniem i potajemnie płacąc, by ofiary zachowały milczenie.

 

Dzisiaj biskupi wspólnie powiększają problem brakiem przejrzystości w kwestii roli, jaką odegrali w umożliwieniu nadużyć seksualnych i unikając głoszenia politycznie niewygodnych nauk Kościoła o grzeszności zachowania homoseksualnego czy ideałów homoseksualnego stylu życia – dodaje socjolog.

Dziennikarz Church Militant w rozmowie z ks. Sullinsem poruszył również temat listu apostolskiego motu proprio Vos estis lux mundi papieża Franciszka, który czyni arcybiskupów metropolitów odpowiedzialnymi za dochodzenie w kwestiach nadużyć seksualnych biskupów. Dziennikarz zadał pytanie, czy biskupom można ufać, że będą się nawzajem nadzorować. Ks. Sullins stwierdził:

 

Nie można. Biskupi słusznie i mądrze są faktycznie niezależni w swoich własnych diecezjach w większości kwestii związanych z dyscypliną kościelną. Nie są oni powołani do tego, by być policjantami, nie wobec swoich księży, a zwłaszcza nie wobec siebie nawzajem. Jedyną osobą, która może dyscyplinować biskupa jest Ojciec Święty. Nawet gdyby biskupi mogli to robić, mocno wątpię w to, aby w kwestii nadużyć seksualnych duchowieństwa biskupi posiadali wolę pociągnięcia siebie nawzajem na poważnie do odpowiedzialności. Widać wyraźnie, że nie zrobili tak w roku 2002 i nie jest prawdopodobne, by uczynili to dzisiaj.

 

 

Źródło: ChurchMilitant.com

Jan J. Franczak

 

 

 

 

 
 
KOMENTARZE
 
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 
banita
Jak mi żal tych usanaukowców nawet jeśli to "katolicki" socjolog tyle że lewicujący. zwiększona ilość homokapłanów to zagrożenie dla dzieci i większe ich wykorzystywanie, a zwiększona ilość homocywili to bezpieczeństwo i cudowne rodziny dla dzieci. Lewactwo w całej swej tolerancji dla części rowerowych dyskryminuje jednych, a wywyższa drugich wszystko to z nienawiści do kościoła. Z tego wynika że jak mądry homuś to sutanny nie ubierze tylko damską kieckę albo w stringach skórzanych bryka. W przeciwnym wypadku cała ta lewacka tolerancja rozbije się na sutannie.
myśl
Z wyników tych badań wynika też coś innego: przynajmniej setka dzieci każdego roku staje się ofiarą wykorzystywania seksualnego przez księży. Horror!!!
szpulas11
Bóg i Sodoma. Jakoś tak prosto się kojarzy.