Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
SOBOTA 11 LIPCA
Św. Benedykta z Nursji, patrona Europy
Św. Olgi, księżnej
Św. Benedykta z Nursji, patrona Europy
Św. Olgi, księżnej
Imieniny obchodzą:
Olga, Benedykt, Kalina
 

„Kazałem ci zamknąć kościół, dlaczego tego nie zrobiłeś?” Ksiądz Ghanni, Męczennik Mszy Świętej

Data publikacji: 2020-06-06 12:00
Data aktualizacji: 2020-06-06 15:48:00
WIADOMOŚCI
Fot. acnmalta.org

„Nie mogę zamknąć domu Bożego” – odpowiedział 35-letni terrorystom z Państwa Islamskiego ksiądz Ragheed Ganni. Krótko potem został zamordowany, jego proces beatyfikacyjny zakończył swój etap diecezjalny w sierpniu zeszłego roku. Niedawno ukazała się książka opisująca jego historię.

 

 

Kazałem ci zamknąć kościół, dlaczego tego nie zrobiłeś? – spytał młodego kapłana islamista. – Nie mogę zamknąć domu Bożego – brzmiała odpowiedź. Ta krótka wymiana zdań poprzedziła męczeńską śmierć księdza Ragheeda Ganniego. 3 czerwca 2007 roku w Mosulu, na Równinie Niniwy terroryści z tzw. Państwa Islamskiego zamordowali 35-letniego proboszcza chaldejskiego kościoła pod wezwaniem Ducha Świętego. Zginął wraz z trzema subdiakonami.

 

Po ich zabiciu terroryści umieścili samochody z materiałami wybuchowymi wokół ich ciał, aby nikt do nich nie mógł się zbliżyć. Dopiero późną nocą policji w Mosulu udało się rozbroić bomby i zabrać ciała. 1 marca 2018 roku Kongregacja Spraw Kanonizacyjnych zatwierdziła rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego ks. Ragheeda i trzech subdiakonów, na prośbę biskupa chaldejskiego Detroit Francisa Kalabata. 27 sierpnia 2019 roku zamknięto etap diecezjalny procesu.

Z pewnością możemy go określić jako nowego męczennika Mszy Świętej, ponieważ przede wszystkim ona znajduje się w centrum życia każdego chrześcijanina, w tym również kapłana – powiedział Radiu Watykańskiemu ksiądz Rebwar Basa, autor biografii o męczenniku pt. „Katolicki kapłan w Państwie Islamskim: historia ojca Ganniego”.

Biograf zauważył, że ksiądz Ganni odprawiał Mszę również w najtrudniejszych chwilach, kiedy jego życie było zagrożone. Wielokrotnie atakowano jego kościół, tracił bliskich, wiernych, a mimo to nadal odprawiał Mszę.


Działo się tak, ponieważ wiedział, że bez Eucharystii nie ma życia, dla chrześcijanina nie ma jedności, nie ma komunii z Chrystusem oraz z całym Kościołem – zaznaczył ksiądz Basa.

Duchowny przypomniał, że ostatnią czynnością ks. Ganniego była Msza: udzielił Komunii świętej swoim wiernym i zaraz potem wraz z trzema subdiakonami został zabity. – W ten sposób przelał również swoją krew za Jezusa, za Kościół i za swoich wiernych. Dlatego naprawdę jest on męczennikiem Eucharystii – stwierdził ks. Basa.

 

 

Źródło: Vatican News / KAI

RoM

 

 

 
 
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 
KOMENTARZE
 
Nick *:
 
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 
trooper
@Nick "jeżeli idziesz w kombinezonie ochronnym ..." A czy jeżeli robotnik budowlany nosi kask, aby nie rozwaliło mu głowy to wierzy w kask czy w Jezusa? Przecież gdyby ufał Jezusowi, który jest najlepszą ochroną to nie nosiłby kasku, bo Jezus go ocali.
Nick
Upadek wiary.Pan jezus jest lekarstwem na wszystkie bolaczki swiata.Cuda wyzdrowienia,uzdrowienia duchowe i cielesne.Nie mylic z "cudami" takimi jak znikanie wody swieconej i rekawiczki z maska by udzielac Komunii Swietej a takze Komunia Swieta "na reke" Pan Jezus zawsze pytal Czy wierzysz? jezeli idziesz w kombinezonie ochronnym przed katarem do Syna Bozego by cie wyleczyl z wirusa w tym przypadku masonskiego mozgu to nie licz na wiele bo to drwina z Boga tak jak halloween ze Swietych.To co sie dzieje to wojna duchowa tym razem zastosowano subtelne narzedzia za pomoca czynow i znakow czlowiek uwielbia samego siebie swoje zdrowie przychodzac przed tabernakulum trzesie sie w Obliczu Boga wszyscy robia wszystko tylko nie to co potrzeba.upasc na kolana i oddajac czesc i chwale Krolowi krolow prosic go o zlitowanie i interwencje by zniewczyl plany dzieci ciemnosci atakujace nasza Matke Kosciol od wewnatrz i zewnatrz.
Nick
@trooper "W przypadku wirusa pełne kościoły mogłyby stanowić rezerwuar epidemii. A to już dotyka wolności drugiego człowieka, bo można go zarazić. Taka różnica." ? Dramat, sposób myślenia nie wiem skąd. Pseudo nauka i pseudo troska. Pójście do kościoła jako heroizm w czasie "pandemii" Śmieszno i straszno.
Krakusik
Odwaga i męczeństwo to nie wszystko. Najważniejszą sprawą w życiu tego kapłana była miłość do Pana Jezusa. On kochał w ziemskim życiu autentycznie swojego Mistrza i Pana. Widać tu olbrzymią analogię z ks. Jerzym Popiełuszką. Podobny wiek, podobne przekonania, wierność Prawdzie... A naprzeciw osobowe zło w opętanych rządzą mordu ludziach. Opętanych duchem tego swiata; szatana...
Antonio
Jakie miałoby być rozwiązanie tego problemu? Pozostaje danie świadectwa i męczeństwo. Niekoniecznie musi to być od razu śmierć. W Argentynie, gdzie mieszkam, kościoły są zamknie te i nic nie wskazuje na to aby komukolwiek zależało na tym żeby zostały otwarte. Bo i po co? Jest dyspensa od wyznawania Pana Boga i wszyscy są zadowoleni. A zaczęło się niewinnie od takiego jakiegoś pokrętnego dekretu, że msza święta sobotnia wieczorna zastępuje mszę świętą niedzielną. Potem od rzemyczka do koniczka. Ale posłuszeństwo musi być! Jeszcze umocnione faryzejskim i obłudnym "Prawem Kanonicznym". A dzieje się tak aby się wypełniło Pismo "Gdyby ów czas nie został skrócony, nikt by nie ocalał. Lecz z powodu wybranych ów czas zostanie skrócony."
POKAŻ WIĘCEJ KOMENTARZY