Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
18   WRZEŚNIA   2019 r.
Św. Stanisława Kostki
Św. Józefa z Kupertynu
Św. Stanisława Kostki
Św. Józefa z Kupertynu
Imieniny obchodzą:
Stanisław, Irena, Stefania, Józef
 
Polonia Christiana nr 57       NASZE DZIEDZICTWO
Andrzej Solak

Klęska „drugiego Nerona”

Klęska „drugiego Nerona”

Bezprzykładne męstwo kawalerów rodyjskich oraz ich towarzyszy broni w samotnym boju na odległej wyspie przeciwko muzułmańskiej nawale uratowało Wieczne Miasto przed krwiożerczym zdobywcą Konstantynopola, któremu marzyło się również panowanie nad Rzymem.

 

Latem 1480 roku w Rzymie panował nastrój paniki. Tysiące mieszkańców w popłochu uchodziło z miasta. Ewakuację rozważał sam papież Sykstus IV oraz kardynałowie. Z południowych krańców Półwyspu Apenińskiego dochodziły bowiem zatrważające wieści o postępach tureckich wojsk inwazyjnych.

Uwaga całego chrześcijańskiego świata kierowała się również ku pewnej odległej wyspie na Morzu Egejskim, której obrońcy wzięli na siebie furię znacznej części armii najeźdźców. To właśnie tam, na brzegach Rodos, rozstrzygały się w owe dni losy Starego Kontynentu.

 

Sprawcą kataklizmu był władca imperium osmańskiego, sułtan Mehmed II – postać wyjątkowo odrażająca. Nosił wiele napuszonych tytułów, w tym najpopularniejsze: Miecz Islamu oraz Zdobywca Świata. Chrześcijanie znali go jako „drugiego Nerona” i Krwiopijcę.

 

Objął tron w wieku dziewiętnastu lat, a jego pierwszą decyzją polityczną był nakaz uśmiercenia przyrodniego brata, zaledwie rocznego Ahmeda. Następnie sułtan przystąpił do masowego zabijania domniemanych przeciwników, aż całkiem pogrążył się w krwawym amoku. Kraj przeistoczył się w gigantyczne więzienie, w którym rządził paniczny strach. Nader częstym widokiem stały się sceny publicznych egzekucji – nawet najwyżsi rangą urzędnicy nie byli pewni dnia ani godziny. Sułtan przewidująco rozwiązał problem stabilności władzy, zarządzając, by w przyszłości następcy tronu mieli prawo wymordowania swych braci. Ów szokujący pragmatyzm przeszedł do historii jako prawo o bratobójstwie.

 

Przemoc szalejąca w stosunkach wewnętrznych wylała się również daleko poza granice imperium. W roku 1453 wojska Mehmeda II zdobyły Konstantynopol, kładąc kres istnieniu Cesarstwa Bizantyńskiego. Sułtan osobiście odprawił dziękczynny namaz przy głównym ołtarzu zbezczeszczonej katedry patriarszej Hagia Sophia. Publicznie podziękował prorokowi Mahometowi za zajęcie Nowego Rzymu, po czym zapowiedział chęć rozprawienia się ze Starym Rzymem.

 

Islamski władca nie spoczął na laurach. Natychmiast rzucił się w wir nowych podbojów. Choć wyprawa na Belgrad (1456) zakończyła się sromotną klęską (dzięki krucjacie zorganizowanej przez świętego Jana Kapistrana oraz Jana Hunyadyego), niedługo szczęście znów uśmiechnęło się do Krwiopijcy. Jego armie zdobyły Synopę, Trapezunt, Kaffę… Stopy żołdactwa zdeptały Wołoszczyznę, Bośnię, Moreę, Albanię, Mołdawię, Negroponte…

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 

KOMENTARZE
 
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie