Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
SOBOTA 14 GRUDNIA
Św. Jana od Krzyża, Doktora Kościoła
Św. Wenancjusza Fortunata
Św. Jana od Krzyża, Doktora Kościoła
Św. Wenancjusza Fortunata
Imieniny obchodzą:
Jan, Alfred, Izydor, Liwia
 

Komu wierzyć w sprawie aborcji? Czytajmy Kaczyńską!

Data publikacji: 2018-04-11 18:00
Data aktualizacji: 2018-04-11 21:40:00
OPINIE
Fot. A. Witwicki / Forum

Chyba nikt spośród uważnych obserwatorów posunięć Komisji Polityki Społecznej i Rodziny w sprawie projektu „Zatrzymaj Aborcję” nie żywi już złudzeń co do rzeczywistych intencji parlamentarzystów. Nadzieja jest wprawdzie jedną z trzech głównych cnót teologalnych, ale nauka Kościoła nic nie mówi o tym by nadzieję utożsamiać z naiwnością.

 

Nie ma żadnych merytorycznych przesłanek by odwlekać w czasie uchwalenie cieszącej się ogromnym poparciem społecznym ustawy, która każdego dnia może ocalić istnienie trojga dzieci. Tymczasem sejmowa komisja, do której trafił projekt likwidacji przesłanki eugenicznej, wyszukuje coraz to nowe wybiegi byle tylko nie przyjąć prawa, będącego dosłownie i w przenośni sprawą życia i śmierci.

 

Parlamentarna większość w trakcie obecnej kadencji pokazała już wielokrotnie, że potrafi przeprowadzać w błyskawicznym tempie inicjatywy ustawodawcze, na których jej zależy. Gdyby najliczniejsza partia musiała dogadywać się z koalicjantem, miałaby przynajmniej wymówkę: chcemy bronić życia, ale „tamci” nie pozwalają. Jak na złość, wyborcy dali Zjednoczonej Prawicy jesienią 2015 roku olbrzymi kredyt zaufania, a wraz z nim ogromną odpowiedzialność za przyszłość Polski.

 

Skandal, do którego doszło na środowym posiedzeniu komisji rodziny, ma swój dodatkowy, bulwersujący kontekst. Jest nim gremialny udział polityków obozu władzy w comiesięcznych oraz rocznicowych obchodach związanych z tragedią smoleńską (notabene, zginął w niej niejeden zadeklarowany oraz czynny pro-aborcjonista, nie wymieniając nazwisk – niech im Pan Bóg wybaczy!). Nieodłącznym elementem tych uroczystości są Msze święte, w trakcie których gremialnie przystępują do Komunii świętej politycy, których zdążyliśmy już poznać z sejmowych głosowań przeciwko prawu do życia. Ciekawe, czy i kiedy ktoś spośród polskiego duchowieństwa pójdzie w ślady kardynała Raymonda Burke i przypomni, że wspieranie zabijania nienarodzonych jest publicznym grzechem ciężkim, domagającym się równie otwartego zadośćuczynienia, przynajmniej w postaci udziału w zmianie prawa – w stronę pro life!

 

Politycy Prawa i Sprawiedliwości szli do Sejmu pod sztandarami obrony katolickich wartości, deklarowali w swym programie obronę życia. Jesienią 2016 roku, odrzucając inicjatywę „Stop Aborcji” obiecywali, że będą dążyć do ochrony przynajmniej potencjalnych ofiar przesłanki eugenicznej, a więc skazującej na śmierć każdego roku setki nienarodzonych wyłącznie z powodu „podejrzenia” choroby bądź niepełnosprawności. Lider PiS, Jarosław Kaczyński, niemal równo przed rokiem deklarował: „zakaz aborcji eugenicznej ma szanse na wprowadzenie w stosunkowo nieodległym czasie”. Zasadnicze pytanie brzmi: czy „stosunkowo nieodległy czas” to końcówka kadencji, tuż przed wyborami? A może druga lub trzecia czterolatka?

 

Dzisiaj nie mamy absolutnie żadnych przesłanek by dawać wiarę antyaborcyjnym deklaracjom przedstawicieli obozu władzy. Wrażliwość ich sumień kończy się tam, gdzie nakazuje to partyjna dyscyplina, w kwestiach etycznych nazywana „dyscypliną moralną”. Bardziej niż prezesowi partii wierzyć tu musimy – widać doskonale poinformowanej – publicystce tygodnika „wSieci”, która po czarnym, październikowym czwartku, gdy Sejm brutalnie obalał projekt „Stop Aborcji”, napisała: „prawo kobiet do podjęcia tej najdramatyczniejszej decyzji (...) przez obecną większość parlamentarną nie zostanie zakwestionowane”. Jak dotychczas, słowa te sprawdzają się w stu procentach. Chcemy wiedzieć, co kroją posłowie nienarodzonym dzieciom, czytajmy Martę Kaczyńską!

 

 

Roman Motoła

 

Tak posłowie po raz kolejny zlekceważyli projekt "Zatrzymaj Aborcję"

 

 

 
 
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 
KOMENTARZE
 
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 
PrPr
Nie wiem po co to larum? Naprawde jeszcze wierzyliscie ze PiS jest katolicki?! Kim jest Kaczyński wiadomo już conajmnie od 2007 roku.
agricola
Martę Kaczyńską...? Po co? Czytam, słucham, oglądam... lecę załatwić sobie dobrą miejscówkę w szpitalu dla obłąkanych... Gdzieś, do cholery, przecież muszą żyć normalni ludzie.
A
A ja mam propozycję... wzbudźmy w narodzie nowych parlamentarzystów, którzy będą wyznawać prawdziwe wartości chrześcijańskie a nie tylko udawać aby wygrać... z każdej parafii wystawmy jednego kandydata i dopiero z nich stwórzmy listy wyborcze i oczywiście nową partię! pan Kaczyński przyjmuje komunię w intencji brata, a dzieci są zabijane... a dobry Bóg patrzy na "wybiórcze" nasze serca i cierpi, cierpi z tymi najmniejszymi...
pamietam
Stanisławie-był taki swiątobliwy Marek Jurek,który obrazil się być Marszałkiem sejmu....i potem sodoma i gomora-ustawy lewackie Tuska i Kopacz sypały się jak z rogu obfitości. Może czas ruszyc się z zadem i nachodzić posłów upominając ich ,że cos innego obiecali a nie na złość odmrozić sobie uszy i znowu wybrać tych co dawno winni być ekskomunikowani
łzy krokodyla
Czy biskupi narażą się Papieżowi Franciszkowi i stwierdza stanowczo-nie ma Komuni Św dla rozwodników??? Może dadzą dobry przykład ODWAGI politykom???????
POKAŻ WIĘCEJ KOMENTARZY