Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
NIEDZIELA 12 LIPCA
Św. Brunona Bonifacego z Kwerfurtu
Św. Jana Gwalberta, opata
Św. Brunona Bonifacego z Kwerfurtu
Św. Jana Gwalberta, opata
XV Niedziela zwykła
Imieniny obchodzą:
Brunon, Jan
 

Koronawirus początkiem kolejnej rewolucji? Nastąpi era „ludzi zbędnych”, gotowych na przewrót

Data publikacji: 2020-03-26 13:00
Data aktualizacji: 2020-03-26 15:38:00
WIADOMOŚCI
źródło: pixabay.com

Epidemia koronawirusa uruchomiła mechanizmy, które mogą doprowadzić wiele państw do gwałtownych przemian społecznych i politycznych. Generatorem zmian będzie ubożenie ludzi, którego w związku z pandemią nie unikniemy. Tak powstanie całkiem spora grupa „ludzi zbędnych” – to nowy prekariat, którego rękami dokona się rewolucja.

 

Czy pandemia koronawirusa może zasadniczo zmienić współczesny świat? Z pewnością! Dziś bowiem jesteśmy skupieni na walce z medycznymi konsekwencjami epidemii. Mało kto myśli o ekonomii. A powinniśmy. W efekcie nałożonych ograniczeń wiele biznesów upadnie, a to oznacza utratę setek tysięcy miejsc pracy. Problem oczywiście nie dotyczy tylko Polski, w innych krajach sytuacja będzie kształtowała się podobnie, zatem rewolucja jaka może zrodzić się z pandemii może mieć – jak i koronawirus – charakter globalny.

 

Intrygująco, zwłaszcza że forumułuje je osoba należąca do salonu III RP, brzmią spostrzeżenia prof. Marcina Króla. Przewodniczący Rady Fundacji Batorego w rozmowie opublikowanej przez polskatimes.pl wskazał, że w wyniku kryzysu pojawi się olbrzymia liczba „ludzi zbędnych”. Kategorię tę wprowadził Florian Znaniecki, polski socjolog. - To będą ludzie, którzy nie będą mieli pracy. Ci ludzie zbędni są niesłychanie podatni na niewiadome zdarzenia. Nie umiemy przewidzieć ich zachowań. Mogą być bunty o takim charakterze, że zbiją szybę w sklepie. Ale mogą być też bunty o charakterze politycznym – zauważył.

 

Co zatem się stanie, gdy walka z koronawirusem nie weźmie pod uwagę gospodarki? Najprostsza odpowiedź brzmi: ludzie zostaną bez pieniędzy z wszystkimi tego konsekwencjami. Nie jest to pełny obraz. Albowiem znajdą się osoby, które wykorzystają kryzys – zarobią, czesto kosztem innych. W ten sposób dojść może do wymiany elit gospodarczych i społecznych. Konsekwencje te prof. Król określa mianem „szalonych”. W efekcie bowiem jedni zostaną „finansowo zmarginalizowani, a drudzy – tym razem nie ludzie zbędni, ale ludzie nowi – przejmą kontrolę nad gospodarką. Żadne zabiegi państwa tego nie pohamują całkowicie. Może trochę, ale nie ma cudów” – dodaje.

 

Szczególnie, że - jak diagnozuje Król - „doszliśmy do momentu, który można nazwać konsumpcyjnym rozpasaniem, choć ja wolę to nazywać utylitarnym dążeniem do przyjemności”. Nie akceptujemy też cierpienia, a o śmierci nikt nie chce rozmawiać. Tak jak diagnozował to Freud, współczesny człowiek dąży do przyjemności, a to oznacza konieczność unikania cierpienia. Tak oto spędzamy życie koncentrując się na tym aspekcie. Jak wskazał prof. Król „śmierć dziś wydaje się czymś na granicy wstydu; nie mówi się o niej w ogóle. Nawet o chorobach specjalnie nie chcemy mówić. Nie rozmawiamy o nich”.

 

Ile niezadowolonych społeczeństw po okresie izolacji wybuchnie na ulicach? We Francji jeszcze przed pandemią trwały protesty „żółtych kamizelek” – czas pandemii z pewnością wpłynie na zasobność portfeli Francuzów – i czy tym razem zatrzymają się gdzieś na Polach Elizejskich, czy może pójdą znacznie dalej? Kto następny? Włosi? Przecież ich kraj stojący turystyką skazany jest na trudne czasy. Prof. Król diagnozuje, że tego rodzaju niepokoje będą pierwszym krokiem do przemian politycznych i gospodarczych i to „będzie katastrofa polityczna”.

 

Nie jest tajemnicą, że rewolucja potrzebuje wykonawców – w niedalekiej przeszłości był to ruch robotniczy, niebawem rolę tę spełnić mogą ekonomiczne ofiary koronawirusa.

 

MA

 

 

Polecamy także nasz e-tygodnik.

Aby go pobrać wystarczy kliknąć TUTAJ.



 
 
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 
KOMENTARZE
 
Nick *:
 
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 
IQ-mam
Fundacja Batorego realizuje od lat obłąkańcze koncepcje G. Sorosa opakowane ładnie w hasełka 'społeczeństwa otwartego'. Dlatego nie przywiązuję większej wagi do wypo... wiedzi prof. Króla. Oswajanie nas z koncepcją ludzi 'zbędnych' zaczęło się już kilka lat temu i ma na celu uzyskanie szerokiego przyzwolenia na depopulację. Dodam, że ten pomysł jest bliski wielu znaczącym ludziom, od Billa Gatesa poczynając. Jeśli popatrzeć na łatwe do wygooglowania mapki światowego rozkładu IQ, można poniekąd to zrozumieć. Bo istotnie można oczekiwać buntu, a właściwie - dwóch buntów. Roszczeniowego buntu tych 'zbędnych' i buntu tych, którzy - póki co - muszą ponosić koszty tej roszczeniowej postawy. Mam nadzieję, że linię podziału tych grup wyznaczy właśnie poziom IQ "buntowników"...
szczery brutal
Ważny problem "ludzi zbędnych" już istnieje i wciąż się nasila. Automatyzacja, informatyzacja, robotyzacja - cały płynący stąd postęp uczyni miliardy ludzi pewnie ok. 50% populacji niepotrzebnymi dla gospodarki. Będą oni również niepotrzebni z militarnego punktu widzenia, bo dziś wojny prowadzi się bez wielomilionowych armii. Zatem będą to ludzie, którzy nic nie wnoszą do cywilizacji, za to zużywają deficytowe zasoby, a przy tym dynamicznie się mnożą, niezbyt się troszcząc o to, jak utrzymają swe potomstwo. Chrześcijańskie miłosierdzie z jednej, a polityczna poprawność i czułostkowość zlaicyzowanych społeczeństw z drugiej strony, ten stan rzeczy konserwują. Tymczasem z historii wiemy, że sprawy pozostawione samym sobie zmieniają się ze złych na gorsze, a najgorzej wychodzą na tym ludzie pokorni i ufni. I jeszcze jedno: cały postęp ludzkości, w tym zdobycze techniki i medycyny, z których wszyscy chętnie korzystamy, wzięły się z niezgody na biedę i cierpienie!
tak sądzę.
Wypowiedzi z tych ośrodków postępowych mogą świadczyć o tym że oni popierają rewolucje. Pojawiają się wypowiedzi od dawna o depopulacji a także wszędzie na wschodzie i zachodzie. Co oznacza że wróg który ewidentnie atakuje jest dosłownie i w przenośni niewidzialny. A także przekonuje że go nie ma. Czyli może celowo coś zrobić a potem się na ileś lat wycofać. Jeśli wirus jest naturalny to ludzie napewno sobie poradzą. A jeśli nie sukces polega na rozszyfrowaniu działań przeciwnika który działa według jakichś planów. Wróg działa nie od teraz ale od dawna i też przez ludzi których już nie ma ale wnosili kiedyś wkład w tego typu rzeczy, dlatego ważna jest modlitwa, Różaniec, Msza Św. itp. Co do Polski podobnie albo jest to naturalne albo nienaturalne i wróg będzie napieral na na kraj a jak się będzie kraj bronił może go wziąść np. głodem jak Tamerlany kiedyś.
o
Można dywagowac na różne sposoby ale tego nie wiemy co rzeczywiście przyniesie obecny kryzys. Pojęcie ludzi zbędnych pojawiało się rzeczywiście tylko przy okazji rewolucji. Ja stawiam raczej na powrót eugeniki która już jest promowana przez określone ośrodki. Rewolucje inne też mogą być ale bardziej w kierunkach chaosu,anarchi, ateizmu co nie sprzyja z radzeniem sobie z takimi problemami jak teraz gdzie potrzeba koordynacji działań.
Stefan
Jeśli chodzi o Polskę, to na pewno prof. się w jednym myli - o swoich chorobach ludzie gadają najczęściej, najwięcej i najchętniej. Z Panem Bogiem.
POKAŻ WIĘCEJ KOMENTARZY