Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
04   KWIETNIA   2020 r.
Św. Izydora, Doktora Kościoła
Św. Platona
Św. Izydora, Doktora Kościoła
Św. Platona
Pierwsza Sobota
Imieniny obchodzą:
Benedykt, Mira, Wacław
 
Polonia Christiana nr 53       NASZE DZIEDZICTWO
Rozmowa z Natalią Cech

Kraina z Trylogii

Kraina z Trylogii

Polacy żyją w Mołdawii od wieków, czego dowodzą ślady w kulturze, architekturze, religii i literaturze. Moja rodzinna miejscowość Raszków pojawia się przecież w Ogniem i mieczem oraz w Panu Wołodyjowskim – mówi Natalia Cech, Polka mieszkającą w Republice Naddniestrzańskiej, studentka historii Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie w rozmowie z Janem Berezą.

 


Jak to jest być z Naddniestrza?

– Najtrudniej jest wytłumaczyć, skąd się jest. Gdy mówię, że jestem z Naddniestrza, wiele osób w ogóle nie wie, co to jest, gdzie się znajduje taki kraj. Muszę więc tłumaczyć, że to małe nieuznane państwo na terenie Mołdawii, potem opowiadać, jak ono funkcjonuje, jak się wyjeżdża za granicę i jakie mamy w związku z tym ograniczenia. Czasami jest to bardzo trudne…

 

W Polsce niewiele wiemy o bliskich nam w istocie krajach, z którymi łączą nas silne więzi historyczne i kulturowe, często nieuświadomione. Z pewnością należy do nich Mołdawia, której stolica jest oddalona od Warszawy o tysiąc kilometrów. Geograficznie niby blisko, a przecież rzadko tam bywamy. Niewiele też wiemy o dziejach i dniu dzisiejszym naszych rodaków z Mołdawii. Dlaczego tak jest? Jak widzą ten problem Polacy z Mołdawii i Naddniestrza?

– Najprościej byłoby odpowiedzieć na to pytanie, odnosząc się do historii – licznych zmian granic, przynależności państwowej i ogólnej sytuacji politycznej w tej części Europy. Dzieje Mołdawii to od wieków nieustanne zmiany granic i suwerenności lub zależności politycznej. Długi czas bytu politycznego w ramach Związku Sowieckiego, potem samodzielna państwowość od początku lat dziewięćdziesiątych XX wieku i w końcu podział Mołdawii realnie na dwa państwa sprawiają, że losy mieszkańców są bardzo skomplikowane – zarówno ich życie prywatne, jak i kariera zawodowa. Teren nie jest także jednorodny ani językowo, ani narodowo, ani religijnie. Polacy są po obu stronach Dniestru i żyją takim życiem jak ich sąsiedzi – trapi ich brak pracy, niskie zarobki i wysokie ceny. Na szczęście coraz częściej byt codzienny nie przesłania starań o zachowanie tożsamości narodowej, poszukiwania własnego miejsca w zróżnicowanej kulturze i odnajdywania korzeni.

 

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 
 
 
 
 
 
drukuj