Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
WTOREK 15 PAŹDZIERNIKA
Św. Teresy z Avila, Doktora Kościoła
Św. Aurelii, pustelnicy
Św. Teresy z Avila, Doktora Kościoła
Św. Aurelii, pustelnicy
Imieniny obchodzą:
Teresa, Jadwiga, Eustachy, Tekla
 

Ks. prof. Paweł Bortkiewicz o „Amoris Laetitia”: mamy do czynienia ze schizmą

Data publikacji: 2017-12-07 16:06
Data aktualizacji: 2017-12-08 15:04:00
RELIGIA
Ks. prof. Paweł Bortkiewicz. Źródło: youtube.com

"Sytuacja wywołana ostatnimi doniesieniami z Watykanu budzi zakłopotanie i pogłębia niejasności" – tymi słowami ks. prof. Paweł Bortkiewicz podsumował ostatnie wydarzenia związane z narastającym zamieszaniem wokół interpertacji adhortacji „Amoris laetitia”.

 

Przypomnijmy: Ojciec Święty uznał interpretację argentyńskich biskupów regionu Buenos Aires za „bardzo dobrą i całkowicie wyjaśniającą znaczenie rozdziału VIII Amoris Laetitia” i nakazał wpisanie jej do wykazu oficjalnych dokumentów kościelnych, Acta Apostolicae Sedis. Papież dał tym samym do zrozumienia, że nie ma innej interpretacji.

 

W rozmowie z portalem Fronda.pl ks. prof. Bortkiewicz zwrócił uwagę na fakt, że „korespondencja Franciszka była korespondencją z biskupami regionu Buenos Aires. To nie była wykładnia episkopatu krajowego, Argentyny czy Ameryki Łacińskiej. Był to głos jeden z wielu”.

 

Duchowny zwrócił uwagę, że w tym samym czasie „radykalnie odmienne” stanowisko w tej sprawie przedstawili biskupi regionu Edmonton w Kanadzie oraz kardynałowie w dubiach. „Papież, o którym media piszą w zachwycie, że potrafi dzwonić do kwiaciarni czy szewca, nie odpowiedział kardynałom, biskupom kanadyjskim, w końcu nie odpowiedział autorom znanej Correctio filialis – upomnienia synowskiego”, podkreślił ks. prof. Bortkiewicz.

 

Mało tego. W ocenie polskiego kapłana papież Franciszek przyjmując wykładnię kilku „dawnych kolegów w biskupstwie z Argentyny”, uznał że ich głos jest obowiązujący i wyjaśniający wątpliwości, i to pomimo faktu, że „jest w sprzeczności z Magisterium”.

 

„Dlatego mówię właśnie o zakłopotaniu. Papież wprowadza w zakłopotanie od początku tego dziwnego tekstu – Amoris laetitia. Jakby nie chciał wziąć na siebie odpowiedzialności za jego autorstwo. Pytany o interpretację kluczowych kwestii odsyłał do opinii kard. Christopha Schoenborna. Teraz przyjął interpretację kilku biskupów argentyńskich jako wykładnię, którą zaakceptował”, podkreślił duchowny.

 

Dodał, że nigdy nie zgodzi się z sytuacją, w której za Magisterium uznaje się „głos austriackiego czy argentyńskiego biskupa”, biernie zaakceptowany przez papieża.

 

W ocenie ks. Bortkiewicza konflikt związany z interpretacją „Amoris Laetitia” jest w rzeczywistości schizmą. Duchowny podkreślił, że nie jest to jednak schizma „w sensie formalnym, prawnym, czy deklaratywnym, ale w sensie praktyki życia”. Dodał, że jak najbardziej „zdaje sobie sprawę z wagi tych słów”, ale „nie może być obojętnym na zło i cierpienie, które dotyka Ciała Chrystusa”.

 

Zapytany, co powinni w takim razie uczynić polscy biskupi, ks. prof. Bortkiewicz odpowiedział: „Nie ośmielę się odpowiedzieć na to pytanie. Wiem tylko, że w chaosie o niepewności potrzebujemy światła. Rolą biskupa, nie tylko Rzymu jest umacniać braci w wierze. I wiem, że w niedawno minionej epoce, pełnej innego zamętu i chaosu, szukaliśmy, sięgaliśmy po słowa św. Jana Pawła. One nie chowały się za parawan cudzych wypowiedzi. One głosiły Chrystusa i Jego naukę”.

 

 

Źródło: fronda.pl

TK

 
 
KOMENTARZE
 
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 
Iskierka
O jakiej ODWADZE można mówić post factum ?
Leaf427
Rzeczy niesłychane! "Niech przeto człowiek baczy na siebie samego, spożywając ten chleb i pijąc z tego kielicha. Kto bowiem spożywa i pije nie zważając na Ciało Pańskie, wyrok sobie spożywa i pije" (1 Kor 11, 28-29). "Człowiek, który zasiada na Watykanie oficjalnie zaaprobował świętokradzki dostęp do Komunii Świętej dla osób żyjących w grzechach ciężkich. Złamanie odwiecznej nauki Kościoła Katolickiego. Rzecz niesłychana w skali dwóch tysięcy lat istnienia Kościoła Katolickiego. Błąd i grzech płyną prosto z Watykanu. Od grzechu i błędu trzymajmy się z daleka." Ks. J. Bałemba
Leo
No no i tak tak czyli mamy pozwolenie na mówienie prawdy. Zawsze to coś nawet po kilku latach.
Vera
Księże Profesorze - dziękujemy.
Rzymski Katolik
Jak pisałem to co adhortacji zaprzecza Ewangelii jest nie do przyjęcia. Sprawę czy jest ważny obecny Papież po głoszeniu sprzeczności należy zostawić Bogu i prawowiernym Kapłanom, być wiernym Chrystusowi i Kościołowi oraz zachować czujność wobec fałszywych nauk. W sprawie Papieża trzeba się podporządkować Woli Chrystusa i prosić Ducha Świętego o światło i prawych Kapłanów którzy poprowadzą nas przez ten czas zamętu i powiedzą czy obecny Papież ma jeszcze prymat władzy.Obowiązkiem Katolików jest pisać i mówić o tym co niepokoi ale tym komentarzem kończę moje wypowiedzi na Portalu PCH24 by nie wypowiadać pochopnych ocen wobec Papieża i Jego działań. Czujność jest ważna jednak byśmy nie podążali za fałszywymi naukami ale za Chrystusem i Jemu wiernymi Kapłanami
POKAŻ WIĘCEJ KOMENTARZY