Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
10   KWIETNIA   2020 r.
Św. Fulberta, biskupa
Św. Michała de Sanctis
Św. Fulberta, biskupa
Św. Michała de Sanctis
Wielki Piątek
Imieniny obchodzą:
Makary, Michał
 
Polonia Christiana nr 5       Edytorial
Sławomir Skiba

Lekarstwo na kryzys

Lekarstwo na kryzys
Od wielu tygodni w mediach nie milkną dywagacje na temat zasięgu i skutków kryzysu finansowego, który po wrześniowym upadku banków Bearn Stearns oraz Lehman Brothers - amerykańskiego symbolu zamożności, stabilizacji i zaufania - rozlewa się po bankach, giełdach i instytucjach finansowych całego świata.
 
Nie wiemy z pewnością, co stało się bezpośrednią przyczyną wybuchu kryzysu w tym akurat momencie. Natomiast faktem jest, iż stał się on pretekstem do dalekosiężnych wizji, prognoz i proroctw. Do obwieszczania przez liczne autorytety świata medialnego oraz lewicowo nastawionych ekonomistów - od Nowego Jorku i São Paulo, przez Londyn, Paryż, Berlin i Warszawę - końca epoki kapitalizmu, a nawet końca Zachodu i cywilizacji białego człowieka.

Zaczęło się to na długo przed krachem od tekstów takich, jak ten opublikowany w jednym z brazylijskich dzienników, gdzie autor mówiąc o możliwym kryzysie totalnym, snuł wizję "nadziei w biedzie" i chwalił nadejście nowej epoki. Obecnie już niemal wszędzie, tak w "New York Times", "Estado de São Paulo", "Le Monde", jak i w niektórych polskich analizach, np. byłego ministra finansów Grzegorza Kołodki, wzywającego do dobicia trupa neoliberalizmu, można wyczytać coraz częściej, że świat po krachu będzie inny, ale trzeba zaryzykować. Publicyści tych i im podobnych gazet zapowiadają i wyznaczają kierunek budowy "nowej", lepszej rzeczywistości. Wzywają do porzucenia nadziei dla "starego świata", a głównie dla USA i Europy. Obwieszczają upadek znaczenia amerykańskiego imperium i jego marginalizację. Ci sami, którzy w ostatnich dziesięcioleciach z takim oddaniem i pasją przykładali się do tworzenia m.in. przez łatwe kredyty rozdętych systemów konsumpcyjnych, głównie w USA i Europie, targając jednocześnie beczki z prochem pod resztki ruin łacińskiej cywilizacji, teraz podpalają lont. Kiedy konsumpcja, dekadencja i zepsucie osiągnęły swe szczyty, a zamiast finalizacji europejskiego superpaństwa i realizacji nowych rewolucyjnych celów, takich jak pełna legalizacja aborcji i wszelkich możliwych zboczeń, zaczęła się budzić zdrowa reakcja opinii publicznej, a do tego tu i ówdzie dostrzec można nawet odruchy powrotu do tradycji, nie pozostaje nic innego, jak rzucić wszystko i wszystkich na kolana. Oto nadzieja dla pogrążonej od kilku już lat w depresji światowej lewicy, która podnosi głowę, licząc na wyborcze profity z ekonomicznej zapaści.

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie  
 
 
 
 
 
 
drukuj