Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
07   KWIETNIA   2020 r.
Św. Jana Chrzciciela de la Salle
Św. Jana Chrzciciela de la Salle
Imieniny obchodzą:
Donat, Herman, Klara, Rufin
 
Polonia Christiana nr 11       Korzenie polskości
Mariusz Affek

Lwowskie nekropolie

Lwowskie nekropolie

Wiele jest takich miejsc na obecnej Ukrainie, gdzie spotkać można polskie mogiły, zarówno indywidualne – kryjące szczątki Polaków znanych i całkiem bezimiennych, jak i zbiorowe – będące świadectwem nie tylko walk toczonych w czasie licznych wojen na tym rozległym terytorium, ale i masowych zbrodni.

Wymieniając polskie nekropolie na Ukrainie, koniecznie należy wspomnieć duży polski cmentarz w Żytomierzu, założony już około roku 1799 i do dziś kojarzony m.in. z dobrze zachowanymi grobowcami rodziców Ignacego Jana Paderewskiego i Jarosława Dąbrowskiego. Nie mniej ważny jest cmentarz żołnierzy polskich poległych w toczonych w lipcu 1920 roku walkach z Armią Czerwoną w Równem czy cmentarz polskich mieszkańców wsi Adamówka k. Równego – ofiar Wielkiego Głodu na Ukrainie Radzieckiej w latach 1932-1933, a także pomniki nagrobne 146 Polaków zamordowanych przez Ukraińców w czasie pamiętnych rzezi na Wołyniu, zachowane na dawnym cmentarzu przykościelnym w Porycku (tam, gdzie dziś stoi również słynny pomnik „pojednania polsko-ukraińskiego” wystawiony w roku 2003). Nie można też pominąć milczeniem innych licznie rozsianych po Wołyniu mogił Polaków zgładzonych przez bandy UPA w czasie II wojny światowej, cmentarzy legionowych pod Kostiuchnówką czy „na górce” w Kowlu, a zwłaszcza zespołu zabytkowych nekropolii w Krzemieńcu. Osobne wspomnienie należy się miejscu pochówku polskich oficerów zamordowanych przez NKWD w Piatichatkach k. Charkowa oraz podobnym mordom dokonywanym w Bykowni k. Kijowa. A i w samym Kijowie, na reprezentacyjnym Cmentarzu Bajkowym miejsce wiecznego spoczynku znalazło wielu Polaków mieszkających w tym naddnieprzańskim mieście w czasach carskich i sowieckich.

Powyższy obraz byłby jednak dalece niepełny i nieprawdziwy, gdybyśmy pominęli Lwów i jego słynne nekropolie, dające niezapomniane świadectwo polskości tych ziem oraz żywotności kultury polskiej. Już sam Cmentarz Łyczakowski zaliczany jest do nielicznego grona „narodowych panteonów” na równi z Cmentarzem Powązkowskim w Warszawie, Rakowickim w Krakowie i na Rossie w Wilnie.

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 
 
 
 
 
 
drukuj