Przeglądasz wersję mobilną portalu. Chcesz wrócić do desktopowej? Kliknij tutaj
DZISIAJ JEST
03   KWIETNIA   2020 r.
Św. Ryszarda, biskupa
Św. Sykstusa, papieża
Św. Ryszarda, biskupa
Św. Sykstusa, papieża

Pierwszy Piątek
Imieniny obchodzą:
Jakub, Pankracy
 
Polonia Christiana nr 52       POLSKA
Krzysztof Gędłek

Młodzi – promyk nadziei

Młodzi – promyk nadziei

Od co najmniej kilkunastu miesięcy trwa wzmożona walka o rząd młodych polskich dusz. Nie jest to bój łatwy – dusze te są wszak zupełnie odmienne od starszej generacji. Co jednak niezmiernie cieszy: koryfeusze III RP ponoszą na tym polu srogie porażki.

 

 

Gorączkowe poszukiwania lidera „opiniotwórczych” elit III RP, mogącego poprowadzić na barykady tych wszystkich, którzy utraciwszy przywileje, stanowiska i wpływy, marzą o zemście na obecnie rządzących, trwają od wielu miesięcy. Obóz antyrządowy jest jednak tyleż nieskładny, co iście kabaretowy. Oto bowiem grupa wyleniałych dziadków powołujących się na wielkie zasługi przy budowie państwa, jakie nastało po PRL, oraz na tony paczek papierosów wypalonych w mieszkaniu Kuronia usiłuje niezdarnie pociągnąć za sobą tłumy w ramach organizacji pod szumnie brzmiącą nazwą Komitet Obrony Demokracji. Nic więc dziwnego, że próby wyłonienia przywódcy zdolnego zdobyć władzę spełzają na niczym.

Nie spodziewali się, że Andrzej Duda wygra ubiegłoroczne wybory prezydenckie, a PiS zdobędzie bezwzględną większość w parlamencie. Nawet jeśli jakiś Michnik czy inny Wujec przewidział polityczną hossę partii Jarosława Kaczyńskiego, to zapewne miał na myśli nieznaczne zwycięstwo jakiejś skleconej naprędce koalicji i rządy targane konfliktem o władzę. Tymczasem wszystko spaliło na panewce. Przygotowani zawczasu do zmasowanej ofensywy piewcy chwały III RP uderzyli więc tym, co udało im się przygotować już wcześniej: odgórnie zorganizowanymi protestami społecznymi. Najlepsze bowiem są spontaniczne demonstracje w pełni kontrolowane. I faktycznie, manifestacje KOD mogły wywierać wrażenie, gdy szermowano kolejnymi liczbami ich uczestników. Gorzej jednak, że nikt z organizatorów nie był gotowy na „długi marsz” czy też – jak kto woli – na stałe oblężenie rządu Beaty Szydło. W końcu przecież nieustannie mobilizowani i wcale już niemłodzi – co wyraźnie wynika z wielu zdjęć i ujęć kamery – uczestnicy „walki o demokrację”, niewyposażeni przy tym w onuce i odpowiednio ciepłe mundury, poczęli się stopniowo wykruszać, demonstrując swe niezadowolenie raczej przed telewizorem niźli na ulicy.

 


Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 
 
 
 
 
 
drukuj
 
 
 

KOMENTARZE
 
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
wyślij opinie